
Taki może być efekt zamieszania na światowych rynkach i spowolnienia gospodarczego.
Jak donosi Polska kryzys na rynkach finansowych w USA, spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej i umacniający się złoty spowodowały, że polskie firmy zaczęły masowo zwalniać pracowników.
Po raz pierwszy od pięciu lat wzrosła liczba zwolnień grupowych w firmach. W pierwszej połowie tego roku, 147 firm zapowiedziało redukcję zatrudnienia o 10 tysięcy osób - to dokładnie tyle samo, co w całym ubiegłym roku. Zwalniają głównie eksporterzy, którzy szczególnie cierpią z powodu mocnego złotego w stosunku do euro.
Według dziennika Polska, zwolnienia szykują się w dużych państwowych przedsiębiorstwach: PKP Cargo, stoczniach w Gdyni i Gdańsku oraz w Poczcie Polskiej. Łącznie w tych firmach zatrudnienie może stracić nawet 40 tysięcy osób, a jeśli dodać do tego mniejsze spółki, bez pracy zostanie blisko 70 tysięcy ludzi.
Praca
Każdy, kto pracuje z ludźmi doświadcza trudnych sytuacji i nieporozumień. Staramy się wtedy reagować, po to, aby szybko zażegnać konflikt. więcej »
2012-03-13 (08)
W Gdyni i Gdansku, gdzie bezrobocie realne wynosi ponizej 4%
moze wyjsc to na dobre, wreszcie cos sie ruszy w handlu, gdzie
brakuje okolo 20 tys rak do pracy. Wezmy chocby za przyklad C.H
Manhattan -gdzie pol ostatniego pietra jest dzis wolne, sklepy
nie mialy kogo zatrudniac. A w budowie jeszcze kilka projektow,
bo mieszkancy Trojmiasta maja sie dobrze, tylko w kolejkach stac
nie lubia.
jasne to zaczniemy okradac tych zasranych bogaczy, maja zas
zatrudniac i placic a nie zastanawiac sie nad glupotami
A po tym artykule zapraszam do przeczytania: // 2008-10-08
11:39:31 Zajdel-Kurowska: Nie grozi nam spowolnienie // -
przecież wszystko jest w porządku itp...
Państwowe firmy / instytucje to jedno - drugie tyle zostanie
zwolnionych z prywatnych firm / instytucji. Już od jakiegoś
czasu trwają ciche weryfikacje firm córek przez ich
zagranicznych właścicieli - raporty, zestawienia, analizy
kosztów itp... - a niby po co to wszystko...
wrocil. Pozniej te firmy beda narzekac na brak pracownikow i
podniosa pensje o 15%.
zawsze przejmują sie tymi ze stoczni albo poczty innych nawet
pod uwagernie biora , jak trzeba zwolnić to niech zwalniają ,
niech się przekwalifikują to znajdą robotę albo za odprawy które
są b.wysokie niech własny biznes otworza - tylko czy potrafią
jak siedzieli 20 lat przy okienku albo z flaszką w remontowanym
okrecie sie chowali
40 tys. stoczniowców, pocztowców, itp. = potencjalnie 40 tys.
głosów! W demokracji ważna jest ilość, nie jakość.
No i majątek sprzedany / srebra rodowe/ część dostał kościół za
darmochę, a robol na śmietnik jak już nie potrzebny. "O TAKE
POLSKE..." Zresztą za namową przedstawicieli obcych państw
Watykanu i USA zrobili nam ten "bajzel".
To po co tyle okienek na poczcie skoro i tak jedno jest tylko
czynne ?
A może popostu napisać że zmieni robote. Nie rozumiem skąd to
przywiązanie do miejsc pracy. Jak ktoś obsługiwał 10 lat suwnice
w stoczni, to nie może jakiejś mniejszej w magazynie??? Albo
zrobic paiery na spychacz ???
Jak stocznia zwolni kilkadziesiąt tys ludzi, to ci sami
ludzie będą desperacko szukać roboty w sektorze prywatnym.
Wtedy prywaciarze, mając jeszcze problemy z utrzymaniem
dotychczasowego zatrudnienia u siebie (bo spadnie sprzedaż)
będą mieli świadomość, że tylu chętnych bezrobotnych (ze
stoczni) czeka na wolne wakaty lub miejsca zajmowane przez
nieefektywnych tudzież pobierających wysokie pensje
(kosztownych) pracowników.
Jaka będzie sytuacja na rynku pracy dla pracowników
(trudności ze znalezieniem pracy, obniżenie pensji, atmosfera
w pracy spowodowana strachem przed zwolnieniem, a tylu
chętnych przecież czeka na Twoje miejsce), nie trzeba
wielkiej wyobraźni...
reszta idiotów po sie wypowiada skoro są ignorantami