Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Ozusowanie umów-zleceń. 700 tys. pracowników zagrożonych karą

Ozusowanie umów-zleceń. 700 tys. pracowników zagrożonych karą

Fot. Włodzimierz Wasyluk/Reporter

Od 1 stycznia 700 tys. osób zatrudnionych na umowach-zlecenie może mieć kłopot. Jeśli są zatrudnieni w kilku firmach, sami muszą pilnować, żeby pracodawcy odprowadzili za nich składki w odpowiedniej wysokości, inaczej zapłacą zaległe składki i karne odsetki - informuje "Rzeczpospolita".

Od nowego roku umowy-zlecenia zostaną ozusowane do kwoty minimalnego wynagrodzenia, czyli 1850 zł brutto. To oznacza, że jeśli pracownik jest zatrudniony na podstawie tego rodzaju umowy w kilku firmach, przy czym w jednej otrzymuje wynagrodzenie powyżej minimalnego, np. 2 tys. zł brutto, pozostali zleceniodawcy nie muszą już opłacać za tego pracownika składek ZUS.

Czy należy całkowicie zlikwidować umowy o pracę na czas określony?

tak
nie

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

To jednak wymaga, by pracownik, czyli zleceniobiorca, informował swoich pracodawców, jakie wynagrodzenie otrzymuje od innych swoich zleceniodawców. No bo skąd firma B ma wiedzieć, że Kowalski zarabia w firmie A 2 tys. zł brutto i to firma A opłaca za niego składki ZUS?

Problem polega na tym, że kwota, jaką Kowalski zarabia z tytułu umowy zlecenia w firmie A nie musi być co miesiąc taka sama. Jeśli Kowalski pracuje na godziny, w kolejnym miesiącu może zarobić mniej niż 1850 zł brutto, a wtedy firma B, w której zarabia kolejny tysiąc złotych, będzie musiała się do składek pracownika dorzucić. Tyle tylko, że Kowalski musi o tym poinformować. Jeśli tego nie zrobi, składki nie zostaną prawidłowo opłacone.

Jeszcze trudniejsza sytuacja jest, gdy Kowalski zarabia w firmie A stałą kwotę 2 tys. zł brutto, ale firma ma opóźnienia w płatnościach, ponieważ przy naliczaniu składek liczy się termin zapłaty. Przyjmijmy, że z powodu opóźnień Kowalski dopiero w lutym dostanie zapłatę 2 tys. zł za zlecenie, które wykonał i za które wystawił rachunek w styczniu. Wówczas to firma B, która sądziła, że składek za Kowalskiego odprowadzać w styczniu nie musi, zobowiązana jest do uiszczenia składki ZUS.

W ten sposób powstaje duży chaos. Na początku grudnia "Rzeczpospolita" alarmowała, że może to sparaliżować działy księgowe wielu firm, a na dodatek poważnie utrudnić działalność ZUS, bo pracodawcy, nie chcąc się narażać na kary za niewłaściwe opłacenie składek za swoich pracowników, będą masowo wysyłały do Zakładu zapytania, czy składki za danego pracownika zostały prawidłowo opłacone w danym miesiącu.

Okazuje się jednak, że firmy mogą odetchnąć, bo to zleceniobiorca jest odpowiedzialny za ewentualne wprowadzenie w błąd zleceniodawcy, czyli nie poinformowanie go o wysokości wynagrodzenia z tytułu umowy-zlecenia u innych pracodawców. Tak wynika ze stanowiska Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jakie zostało przesłane "Rzeczpospolitej".

Inaczej mówiąc, jeśli firma B nie odprowadzi za pracownika składek w należytej wysokości, ponieważ pracownik nie dostarczył informacji o wysokości wynagrodzenia z tytułu umowy-zlecenia u innego zleceniodawcy, zaległe składki wraz z odsetkami będzie musiał pokryć pracownik. Co prawda ZUS będzie pociągał do odpowiedzialności firmę, a nie zleceniobiorcę, ale zdaniem Ministerstwa, firmy powinny w umowach zastrzegać, że w takiej sytuacji pracownik zobowiązany jest zwrócić część składek ZUS potrąconych z jego wynagrodzenia wraz z karnymi odsetkami, jakie Zakład naliczył firmie.

Zmiany w przepisach o oskładkowaniu umów-zleceń mogą być największym kłopotem dla agencji zatrudnienia, agencji ochroniarskich czy firm sprzątających, które zatrudniają pracowników na godziny.

Zobacz także: Składki ZUS znowu pójdą w górę. O ile?

 

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
stefania 61
31.6.212.* 2016-01-25 16:05
umowy o prace a nie zlecenia -dlaczego zlecenia skoro firma ochroniarska wygraje przetarg np.;w prokuraturze na rok czy dwa lata - no to jakim prawem cwaniacy co miesiąc kaza podpisywać umowy na dany miesiąc - to jest chore.
Ale tu cos klepia o kilku pracach w firmach ???? kto ma tam prace ? Martwcie się o tego który oszukiwany jest na każdym kroku przez wlascicilei firm ochroniarskich w jednej jedynej pracy, Oni jezdza BMW i Mercami a ochroniarz poza koszula z krótkim rękawem i spodniami oraz byle jaka kurtka bo- nic więcej nie ma.!!!To normalne?????-dlaczego nikt tego nie kontroluje????Z likwidować tez PEFRON bo tam to dopiero jazda.To samo z umowa o dzielo - bo teraz z nia będą kombinować Należy kontolowac pracodawców -cwaniaczkow bo coz może na to pracownik -on nawet do nich się nie dodzwoni bo nie lacza z pracownikiem.Za mały hahahihihi=i to jest b. chore - oj bardzo.
Wkurzony
77.254.144.* 2016-01-25 15:30
Zlecenie na papierze a w realu pracujesz jak etatowiec lub więcej godzin pod nadzorem w wyznaczonym miejscu np w sklepie i co zlecenie dają przecież to kpina tak wyzyskiwacze kombinują .Umowy zlecenia o dzieło do LIKWIDACJI bo to przekręt i nic po takiej umowie się nie ma ani stażu pracy świadectwa pracy normalnych składek emerytalnych urlopów nic jest się ZEREM
Alina449
88.156.136.* 2016-01-25 14:25
Mam pytanie. Jeśli pracuję jednego miesiąca w jednej firmie na umowę zlecenie i ta odprowadza skladki od 1850zl , a drugiego miesiąca pracuję w innej firmie na umowę zlecenie , czyli nie jednocześnie pracuję w danym miesiącu dla dwoch firm , to rozumiem ,że obydwie firmy muszą odprowadzać skladki od 1850zl . Czy dobrze myślę?
Zobacz więcej komentarzy (134)