wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Firmy będą unikać zatrudniania kobiet? Biznes protestuje przeciw zmianom w przepisach

Firmy będą unikać zatrudniania kobiet? Biznes protestuje przeciw zmianom w przepisach

Bydgoszcz, 17.11.2016. Targi Pracy i Promocji Pracodawców OFFerty 2016 Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Bydgoszcz, 17.11.2016. Targi Pracy i Promocji Pracodawców OFFerty 2016

Pracownicy tymczasowi, w szczególności kobiety, będą tak bardzo chronieni przepisami, że zamiast na tym zyskać - stracą. Organizacje biznesowe ostrzegają przed zbyt restrykcyjną ich zdaniem nowelizacją ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. We wtorek projekt zatwierdził rząd.

Przygotowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przepisy mają w założeniach ich autorów podnieść standardy pracy tymczasowej i poprawić warunki osób zatrudnianych w takiej formie. Jednocześnie mają podnieść bezpieczeństwo prawne pracodawców i agencji pracy tymczasowej. Nowe przepisy mają wejść w życie już 1 czerwca.

Pierwsza wersja projektu nowelizacji ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych została ogłoszona w połowie lipca ubiegłego roku i wzbudziła wiele kontrowersji. Po trwających pół roku uzgodnieniach i konsultacjach, projekt ustawy trafił wreszcie pod obrady rządu.

Choć część zgłoszonych uwag zostało uwzględnionych przez autorów przepisów, organizacje biznesowe i branżowe nadal wypowiadają się na temat proponowanych zmian bardzo krytycznie.

Więcej kobiet w ciąży nadużywających zwolnień lekarskich

Pracodawcy RP, podobnie jak Business Centre Club i Konfederacja Lewiatan, uważają, że choć celem tej nowelizacji ma być poprawa sytuacji pracowników tymczasowych, "istnieje ryzyko, że przygotowane rozwiązania przyniosą wręcz odwrotny skutek". Według tej organizacji, projekt ustawy MRPiPS jest "kolejnym przykładem niespójnej polityki rządu, gdzie z jednej strony dąży się do likwidacji barier w prowadzeniu działalności gospodarczej, a z drugiej - systematycznie tworzy się nowe obowiązki, które ograniczają biznes".

O jakich nowych obowiązkach mówią organizacje biznesowe? Chodzi między innymi o prowadzenie ewidencji osób wykonujących pracę tymczasową, udostępnianie agencjom pracy tymczasowej wewnętrznych regulacji dotyczących wynagradzania oraz sankcje dochodzące do 30 tys. zł.

Za najdalej idącą ingerencję w działalność firm lobby biznesowe uważa jednak obowiązek przedłużania umów o pracę tymczasową z kobietami w ciąży do dnia porodu. Chodzi o takie umowy, które uległyby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży. Organizacje pracodawców wspólnie proponowały, by obowiązek przedłużania zatrudnienia dotyczył tylko tych umów, które uległyby rozwiązaniu po 5. miesiącu ciąży, ale ich propozycja została odrzucona.

Obowiązek przedłużania umów do dnia porodu nie dotyczy obecnie pracownic tymczasowych, ale resort Elżbiety Rafalskiej chce to zmienić. Jak tłumaczy, dzięki temu rozwiązaniu, także pracownice tymczasowe będą otrzymywały po porodzie zasiłek macierzyński.

Negatywne skutki dla agencji pracy tymczasowej i dla budżetu

"Będzie to miało negatywne skutki finansowe nie tylko dla agencji, które będą musiały na własny koszt utrzymać zatrudnienie pracownicy do końca ciąży, ale także dla budżetu państwa z uwagi na ryzyko wzrostu odsetka kobiet w ciąży nadużywających zwolnień lekarskich" - ostrzegają Pracodawcy RP.

Według tej organizacji, rozwiązanie to "zamiast przyczynić się do poprawy sytuacji kobiet na rynku pracy i może spowodować jej pogorszenie". Powodem ma być spadek zainteresowania firm tą formą zatrudnienia, szczególnie w przypadku kobiet w ciąży.

BCC twierdzi wręcz, że efektem nowych przepisów będzie "wypieranie kobiet przez mężczyzn do prac w ramach zatrudnienia tymczasowego". BCC ostrzega też, że w przypadku zatrudniania kobiet może dojść do częstszego stosowania umów prawa cywilnego zamiast umów o pracę.

O tym, że tak silna ochrona kobiet w ciąży zatrudnionych na zasadach pracy tymczasowej spowoduje "ograniczenie dostępności pracy tymczasowej dla kobiet" ostrzegało też Polskie Forum HR i Związek Banków Polskich.

Według Polskiego Forum HR, "zmiany w systemie wydatnie podnoszące koszty utrzymania pracownic w ciąży zniechęcą pracodawców do zatrudniania tak wielu kobiet" Jak tłumaczy Forum, efekt przedłużenia umów z mocy prawa "może nie być w interesie pracownic tymczasowych", bo "zatrudnienie takie z natury swojej jest określone czasowo, czego mają pełną świadomość prawną obie strony".

Pokrywanie kosztów utrzymania dwóch etatów na raz

Organizacje biznesowe zaprotestowały też przeciw zastosowaniu obowiązku przedłużania zatrudnienia także w przypadku umów zawartych w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Jak ostrzegają, w przypadku powrotu nieobecnego pracownika pracodawca będzie musiał pokrywać jednocześnie koszty utrzymania dwóch etatów.

Z kolei Związek Banków Polskich ostrzega, że "koszty tej zmiany obciążą w największym stopniu agencje pracy tymczasowej, ponieważ to agencje są pracodawcami pracowników tymczasowych i będą zobowiązane zapewnić pracę ciężarnym pracownicom do dnia porodu". ZBP dodaje, że takie rozwiązanie pogorszy sytuację kobiet na rynku pracy zamiast im pomóc.

WP money zwróciło się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o odniesienie się do zarzutów, że zwiększenie ochrony kobiet w ciąży spowoduje osłabienia kobiet na rynku pracy, ale do chwili publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Odpowiadając na wątpliwości zgłoszone w ramach konsultacji społecznych, MRPiPS zupełnie nie odniosło się do argumentu o osłabieniu pozycji kobiet na rynku pracy, powtarzając za każdym razem, że "w celu ochrony pracownic w ciąży wykonujących pracę tymczasową" wprowadza się obowiązek przedłużania umowy do dnia porodu, jeżeli miałaby się rozwiązać po upływie trzeciego miesiąca ciąży".

Kobiety po 4 miesiącu ciąży odejdą z pracy na zwolnienie

Resort Rafalskiej zaznaczył też, że "projekt nie przewiduje natomiast zmiany w przepisach Kodeksu pracy polegającej na przedłużeniu umowy zawartej na zastępstwo do dnia porodu, jeżeli miałaby się ona rozwiązać po upływie trzeciego miesiąca ciąży".

Pisząc projekt ustawy, MRPiPS przyjął założenie, że wszystkie kobiety po 4 miesiącu ciąży odejdą z pracy na zwolnienie lekarskie. Przez pierwsze 33 dni zwolnienia, wynagrodzenie za okres niezdolności do pracy wypłacać będzie pracodawca, a w pozostałym okresie zasiłek chorobowy wypłacał będzie ZUS. Dla uproszczenia przyjęto, że wszystkie kobiety będą pobierać zasiłek chorobowy przez 4 miesiące, od 6 miesiąca ciąży.

Według rządowych danych, w Polsce działa 6,5 tys. agencji pracy, z czego usługi pracy tymczasowej świadczy 1950. Pracowników zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowe jest według MRPiPS 800 tys., z czego nieco mniej niż połowa to kobiety. Resort rodziny i pracy ocenił, że kobiet wykonujących pracę tymczasową, których umowa o pracę uległaby rozwiązaniu po upływie 3 miesiąca ciąży, jest 3,1-3,6 tys. rocznie.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zdrowa
2017-02-02 17:49
Kiedyś kobiety nie chorowały na ciążę. Moja mama przez trzy ciąże pracowała prawie do porodu. Teraz jak miesiączka spóźnia się o tydzień - kobieta czuje się chora.
Radek Sikorski
2017-01-28 16:11
Zdecydowanie w przypadku samochodów można na przykład flotę wyjmować w Panek - jest to pod paroma względami bardziej opłacalne niż posiadanie i inwestowanie sporych sum we własną flotę.
romo
2017-01-25 11:43
Ludzie, przestańcie wreszcie być za tym żeby ktoś Was utrzymywał, postulujcie za obniżką podatków i wtedy będziecie na tyle dobrze zarabiać, że nikt nie będzie się garnął do pracy na siłę tylko po to żeby mieć socjal. Do pracy ludzie będą chodzili po to by pracować i zarabiać. Będzie Was stać na to żeby np mąż pracował, a żona siedziała w domu i wychowywała dziecko, lub odwrotnie. Złodziejstwo (bo jak nazywać zabieranie na siłę jednym by dawać drugim) po komunie mamy we krwi, czas wreszcie otrząsnąć się z socjalizmu!!!!
Pokaż wszystkie komentarze (48)