wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Bruksela chce zmian w przepisach BHP. By chronić pracowników przed rakiem

Bruksela chce zmian w przepisach BHP. By chronić pracowników przed rakiem

Fot. JAKUB ORZECHOWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Komisja Europejska zaproponowała we wtorek zmiany w przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy, by zmniejszyć narażenie pracowników na substancje rakotwórcze.

- Europa jest w awangardzie ustanawiania najbardziej wyśrubowanych norm dotyczących ochrony pracowników. Od 2008 roku liczba zgonów w miejscu pracy spadła o 25 proc. Trzeba jednak dokonać pewnych zmian. Przede wszystkim powinniśmy przeciwdziałać przyczynom powstawania nowotworów w miejscu pracy - powiedziała na wtorkowej konferencji prasowej w Brukseli unijna komisarz ds. zatrudnienia i spraw socjalnych Marianne Thyssen.

Już w maju 2016 roku Komisja zaproponowała zmniejszenie ryzyka związanego z narażaniem pracowników na 13 substancji chemicznych. Teraz KE proponuje dodanie do tego wykazu siedmiu kolejnych substancji. Wśród nich jest m.in. zużyty olej silnikowy czy wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), które powstają w wyniku np. produkcji koksu lub aluminium.

Według szacunków KE liczba pracowników narażonych na działanie siedmiu wymienionych szkodliwych związków chemicznych wynosi od 3 tys. do nawet 7 mln osób. - Proponujemy, żeby zmniejszyć narażenie pracowników na siedem dodatkowych substancji chemicznych. Uważamy, że wynikają z tego potrójne korzyści: polepszymy stan zdrowia pracowników, zwiększymy wydajność pracy oraz zaoszczędzimy na kosztach ochrony zdrowia 1,6 mld euro w ciągu następnych 10 lat - przekonywała Thyssen.

Komisja przedstawiła też wytyczne dla pracodawców, zwłaszcza właścicieli małych i mikroprzedsiębiorstw, by pomóc im w dostosowaniu się do zmienionych zasad BHP. Szacunki pokazują, że jedno na trzy mikroprzedsiębiorstwa nie analizuje zagrożeń w miejscu pracy.

Komisja chce też w ciągu najbliższych dwóch lat we współpracy z państwami członkowskimi i partnerami społecznymi wprowadzić inne zmiany w unijnych przepisach dotyczących BHP. Aktualizacja ma doprowadzić do uproszczenia regulacji i ograniczenia obciążeń administracyjnych.

- Miejsca pracy bardzo się zmieniły w ciągu ostatnich 25, 10 czy pięciu lat. Zaszły zmiany technologiczne i naukowe. Aby chronić ludzi w pracy, trzeba również zmieniać przepisy - wskazała komisarz Thyssen.

Priorytetem Komisji w dziedzinie BHP jest walka z rakiem. W UE zachorowania na nowotwory stanowią główną przyczynę śmierci pracowników. Są odpowiedzialne za 53 proc. wszystkich przypadków zgonów. Każdego roku na choroby związane z pracą zawodową umiera około 160 tys. Europejczyków.

Zaproponowane w maju 2016 roku zmiany w dyrektywie dotyczącej czynników rakotwórczych i mutagenów przewidują ustanowienie maksymalnych dopuszczalnych stężeń rakotwórczych substancji chemicznych w powietrzu w miejscu pracy. Przyjęty we wtorek komunikat jest krokiem na drodze do zwiększenia ochrony około 4 milionów kolejnych pracowników w Europie.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
YetiZdalekiejKamczatki
2017-01-12 18:44
Szczególnie w Polsce będzie to bardzo gruntownie przestrzegane i sprawdzane przez firmy z którymi podpisze się kontakty na duże sumy pieniędzy.

Widać że brakuje wykwalifikowanych pracowników w molochach zatrudniających ich tysiące i trzeba wykończyć małe firmy gdzie ludzie są lepiej traktowani i mają znacznie większe doświadczenie bo nabyte w gronie ludzi którzy wspólnie tworzyli zakład.
Ola
2017-01-12 10:22
BANDYCI ! Najpierw pozwalają na opryski chemiczne rozpylonymi metalami ciężkimi z samolotów a potem mówią o umieralnosci na raka !!! Co za bezczelność !
Obejrzyjcie co mówią specjaliści na ten temat na YouTube l
,,chemiczne opryski lotnicze ,,
Koszty spółeczne
2017-01-11 14:07
Obecnie najbardziej niebezpieczne są właśnie zagrożenia psychospołeczne. Przypominam że dane GuS z 2013r. mówią o 8 mln. polaków mających długo lub krótko trwałe dolegliwości bądź choroby psychosomatyczne. Niestety styl życia w Pl bardzo temu sprzyja. Ogromne oczekiwania pracodawców a przy tym kiepskie warunki zatrudnienia są tego główną przyczyną. To właśnie długotrwały stres ma tak niszczące działanie - jest także pośrednim czynnikiem wywołującym inne choroby. Państwo, które akceptuj np. patologie rynku pracy, nie uczciwych pracodawców, umowy śmieciowe, rynek niskich płac, mobbing musi się z liczyć z coraz większymi wydatkami w sferze ochrony zdrowia. Te wydatki bedą osiągać coraz to bardziej astronomiczne sumy no chyba, że zacnie się walczyć z przyczynami a nie jak do tej pory z objawami czynników chorobotwórczych w tym m.in. wyzysku pracowników.
Pokaż wszystkie komentarze (4)