
Autor: AD
Właściciele hoteli i restauracji, a także pośrednicy finansowi zapłacą niższe składki za swoich pracowników na ubezpieczenia społeczne - donosi „Rzeczpospolita”. Wszystko za sprawą obniżki - z 0,90 proc. do 0,67 proc. - obciążenia z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.
Pracownicy hoteli i restauracji oraz pośrednictwa finansowego, to według ustawodawcy grupy zawodowe, które charakteryzują się najniższym współczynnikiem wypadkowości w miejscu pracy. Według przepisów zawody te zostały przyporządkowane do najniższej - drugiej - kategorii ryzyka. Przekłada się to na najniższy poziom stopy procentowej składki na ubezpieczenia społeczne, która zgodnie za przepisami, dla tych zawodów wynosi 0,67 proc. wynagrodzenia brutto.
Jednak na mocy dotychczas obowiązujących przepisów właściciele restauracji i hoteli oraz pośrednicy finansowi odprowadzali za swoich pracowników składki na ubezpieczenia wypadkowe nie w wysokości 0,67 proc., a 0,9 proc.
Hotelarze i restauratorzy oraz pośrednicy finansowi mają stosować
rzeczywisty określony w przepisach poziom stopy procentowej składki na
ubezpieczenie wypadkowe.
Działo się tak ponieważ w przypadku tych zawodów stopa procentowa składki na ubezpieczenie wypadkowe była niższa niż 25 proc. stopy procentowej dla grupy zawodowej o najwyższej kategorii wypadkowości w miejscu pracy (górnictwo surowców energetycznych. A w takiej sytuacji, zgodnie z art. 54 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków i chorób zawodowych (DzU nr 199, poz. 1673 ze zm.), stopę procentową ustalało się na poziomie 25 proc. najwyższej stopy, która wynosi 3,6 proc. Tak więc pracodawcy w hotelach i restauracjach oraz pośrednictwie finansowym musieli odprowadzać za swoich pracowników składkę na ubezpieczenie wypadkowe w wysokości 0,9 proc.
2012-05-13 (07)