wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Obniżka CIT do 15 proc. Liberalny projekt Nowoczesnej na kolejnym etapie prac Sejmu

Obniżka CIT do 15 proc. Liberalny projekt Nowoczesnej na kolejnym etapie prac Sejmu

Fot. Bartosz Krupa/East News
Obniżenie podatku CIT do 15 proc. zakłada projekt ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, jaki trafił pod obrady Sejmu w piątek 18 marca. Nie jest to jednak projekt Ministerstwa Finansów, który wciąż znajduje się na etapie uzgodnień międzyresortowych, lecz znacznie bardziej liberalny projekt złożony przez Nowoczesną.

Aktualizacja 15:18

W stosunku do propozycji MF, które zakładają obniżenie podatku CIT do 15 proc. dla spółek kapitałowych osiągających roczny obrót do 1,2 mln euro, projekt partii Ryszarda Petru idzie znacznie dalej i ustala ten limit na 10 mln euro. Oba projekty zakładają, że z obniżonej stawki korzystałyby spółki rozpoczynające działalność.

Autorzy projektu przekonują, że obniżenie stawki CIT do 15 proc. ma być pierwszym krokiem do "uproszczenia systemu danin publicznych i docelowego zwiększenia wpływów do budżetu poprzez pozytywny wpływ na gospodarkę". Docelowo zmiany te mają pozwolić na likwidację szarej strefy i zachęcanie podatników do płacenia podatków w Polsce.

Obniżenie stawki CIT ma w zamyśle Nowoczesnej "zwiększyłoby konkurencyjność polskich firm", ponieważ dzięki temu dysponowałyby większą ilością pieniędzy, które mogłyby wykorzystać na inwestycje, innowacje i wynagrodzenia pracownicze.

Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej przekonywała podczas piątkowej debaty, że proponowane zmiany mają sprzyjać pobudzaniu w Polsce inwestycji. - To inwestycje są największą wartością w każdej gospodarce wolnorynkowej - podkreśliła i dodała, że takie przepisy zmniejszą w Polsce szarą strefę i zachęcą przedsiębiorców do płacenia podatków w Polsce. - Zbyt wysokie podatki szkodzą gospodarce - powiedziała.

W odpowiedzi na wystąpienie posłanki Nowoczesnej, Janusz Szewczak z PiS-u stwierdził, że omawiany projekt "zmniejszy dochody podatkowe na ponad 7 mld zł, a to nie jest bagatelna kwota". Nie złożył jednak wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Piotr Kobyliński z Nowoczesnej odpowiedział, że kwota 7 mld zł wchodziłaby w grę, gdyby obniżenie stawki CIT obejmowało wszystkie przedsiębiorstwa, a nie tylko te mniejsze, co proponują autorzy projektu.

Artur Gierada z PO poparł projekt zmian w CIT, ale jednocześnie wskazał na jego słabe strony. Jego zdaniem najbardziej stratne na wejściu ustawy w życie będą samorządy, które mają duży udział w podatku CIT.

Wiceminister finansów Piotr Nowak zaznaczył, że choć rządowy projekt ustala limit obrotów uprawniający do stawki 15 proc. jest ustalony na 1,2 mln euro, i tak skorzysta z niego 90 proc. firm podlegających podatkowi CIT.

Autorzy projektu w uzasadnieniu projektu ustawy przyznają, że nie oszacowali zasięgu obowiązywania obniżki CIT do 15 proc. ani skali zmniejszenia wpływów podatkowych. "Trudno na chwilę obecną przewidzieć, jak duża grupa uprawnionych podatników skorzysta z obniżonej stawki CIT, a tym samym o ile - w krótkiej perspektywie - zmniejszą się wpływy do budżetu z tego tytułu" - napisano.

Jak jednak w czasie dyskusji w Sejmie w piątek powiedziała wnioskodawczyni projektu, posłanka Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej, zakładane krótkofalowe zmniejszenie wpływów budżetowych z tytułu obniżenia CIT to około 2 mld zł.

Nowoczesna przekonuje jednak w uzasadnieniu projektu ustawy, że w długiej perspektywie wprowadzona obniżka CIT do 15 proc. "powinna wpłynąć pozytywnie na koniunkturę, wzrost inwestycji w sektorze prywatnym, a w konsekwencji wzrost dochodów podlegających opodatkowaniu".

Parta Ryszarda Petru proponuje jednocześnie, by stawka 15 proc. docelowo objęła nie tylko wszystkich podatników CIT, ale również PIT. "W pierwszej kolejności kolejne obniżenie stawki podatkowej powinno dotyczyć przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą, z której dochody opodatkowane są podatkiem PIT" - postulują autorzy projektu.

Projekt nowelizacji ustawy o podatku CIT Nowoczesnej zakłada także dwie inne zmiany: możliwość rozliczenia straty podatkowej przez 15 lat, zamiast - jak jest obecnie - przez 5 lat oraz możliwość podniesienia jednorazowego odpisu amortyzacyjnego z 3,5 tysiąca złotych do 10 tysięcy zł.

W czasie piątkowej dyskusji w Sejmie poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak skrytykował oba pomysły. Jak stwierdził, rozliczanie straty spółki przez 15 lat wbrew intencjom autorów projektu Nowoczesnej służyłoby głównie urzędom skarbowym, które mogłyby łatwiej uzyskać dostęp do środków pieniężnych firm. Uznał także, że granica jednorazowego odpisu amortyzacyjnego została ustalona na za niskim poziomie.

Według autorów projektu nowa ustawa miałaby obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. Prowadzący piątkowe posiedzenie Sejmu wicemarszałek Stanisław Tyszka z Kukiz'15 skierował projekt ustawy Nowoczesnej do sejmowej komisji finansów publicznych.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
mirk33
91.228.8.* 2016-03-22 18:03
To już lepiej niech podniosą kwotę wolną od podatku
Juliszniecezar
83.6.35.* 2016-03-20 19:57
Nowoczesne oszustwo szykuje jakiś przekręt. Przecież to z księżyca urwane i dba o zydków niszcząc Polaków .
ip
31.174.105.* 2016-03-20 10:47
uwaga, uwaga!!! w polsce nie inwestuj..chyba ze jestes duzy bardzo duzy !!
Iwestujac w polsce !!!! narazasz cala rodzinę na plajtę !!!! wlącznie z 10 pokoleniem.
Jak nie wierzysz przeanalizuj sobie inwestycje
wiek 40 lat.
wartosc budowli milion.zl.

zalozenie. firma rodzinna.
powodzenia haaaaaaa
Zobacz więcej komentarzy (41)