
Autor: (IAR, AF, BARD)
Jest szansa, że od przyszłego roku będziemy rozliczać się z fiskusem przez internet, i to bez składania tak zwanego podpisu elektronicznego.
Wystarczyłoby wypełnić formularz PIT i wysłać e-mailem do urzędu skarbowego w postaci załącznika. Jak dowiedział się Dziennik, Ministerstwa Finansów i Spraw Wewnętrznych i Administracji rozmawiają, jak zmienić obowiązujące prawo, by było to możliwe.

Gazeta wyjaśnia, że największa zmiana, w porównaniu z obecnymi przepisami, to zniesienie obowiązku dołączania podpisu elektronicznego do zeznania podatkowego. Taki podpis miał wykluczyć fałszerstwa.
Jednak w praktyce okazało się, że skomplikowana procedura jego uzyskania oraz koszt - ponad 400 złotych - odstraszyła podatników. Przesyłanie PiT przez internet stało się luksusową ciekawostką. Skorzystało z takiej możliwości tylko kilkaset osób.
| e-PIT- kto jakie e-deklaracje może złożyć? |
| Obecnie wszystkie firmy mogą elektronicznie przekazać 32 rodzaje deklaracji, m.in. VAT-7, VAT-UE, CIT-8. Od przyszłego roku będzie ich aż 81 rodzajów, bo resort finansów planuje wprowadzenie kolejnych e-deklaracji. |
Ja do mojego US muszę dojeżdżać ponad 30 km, do miasta
powiatowego. Wcale mi się to nie uśmiecha. Do naszej poczty też
nie mam zaufania, stąd wysyłanie mailem zeskanowane PITY jak
najbardziej popieram. Ułatwi to niejednemu z nas życie,
ograniczy kolejki do minimum.
Oni mają taki burdel, że muszę im kilka razy donosić te same
dokumenty udowadniając, że w ogóle je kiedykolwiek złożyłem a
oni znowu je gubią i znowu do mnie dzwonią, żeby im je
dostarczyć.
Jak wprowadzą te e-załączniki to te biedne paniusie już
całkowicie ogłupieją i zapanuje tam taki chaos, że nikt niczego
nie będzie wiedział.
ja w ogóle nie rozumiem po co ludziom podpisy? Przecież to jest
wręcz starożytny sposób, a ludzie ciągle ślepo wierzą w jego
moc. Podoba mi sie bardz pomysł z e-pitami. A to, że nie będzie
podpisu - czy to coś złego? Przecież jest mnóstwo innych danych
po których można daną osobe zlokalizować - IP komputera, adres
e-mail. Jeśli ktoś miałby za nas wysylać fałszywy PIT to
zrobiłby to na pewno już kilka lat wcześniej, a podrobienie
podpisu to nie jest znów jakieś wyzwanie...
No i to, jak ktoś świetnie zauważył, "pani z okienka" nie
sprawdza wiarygodności podpisu.
Pomysł z e-pitami popieram jak najbardziej na plus!
Dajcie już spokój z kolejnymi zapowiedziami tego rządu, No ile
można gadać co będzie !
I do tego jeszcze kłamią.
A co to za wielka rewolucja? PIT dostarcza się do US raz w ciągu
roku. Można wysłać pocztą.
kasę poczcie? wystarczająco ze mnie zdziera państwo na swoje
limuzyny i pensje za to że się kłócą i nic nie robią.
wreszcie - po co mam tracić czas idąc i stojąc w kolejce do
okienka w tej zacofanej i mającej klienta gdzieś instytucji?
urzędu. Pity mailem , to super sprawa
ja mam chęci e-majlem, ale to dla naszego fiskusa to za duże
moje wymagania.
wymyśleć a i tak pampresy ślinią sie na jego widok, jaki to
mądry koleś.
żałosny, Polska drogo zapłaci za tą fanaberią młodziaków.
pryka. Podstawowe moje narzędzia pracy to komputer i
samochód. Znam wielu młodych pryków. Chodziło mi o
nazywanie rzeczy po imieniu.Proste i oczywiste
rozwiązanie to jeszcze nie rewolucja. Szkoda, że nie
zrozumiałeś.
Pzrykład my wysyłamy i PiT nie dochodzi co wtedy??? Jak
udowodnimy, że wysłalismy.
przysyla potwierdzenie odbioru maila z PIT'em. W ciagu kilku
minut jest pewnosc, ze doszlo. Proste i skuteczne.
oddałeś to te głąby udowodnią ci że jesteś oszustem. Sam
wielokrotnie to przerabiałem jak gubili moje dokumenty,
na szczęście dożywotnio przechowuję wszelką
korespondencję z US.
płatnik, pan Ryusio !
Już pora na MAriot ! Kaczmarek wyłaź z nory !
Nie budujmy domow, bo ten kto go zbudowal, zarobi. Nie
jezdzmy samochodami, bo fabryka zarobi etc.
Gratuluje podejscia, proponuje bojkot wszystkiego i
powrot do jaskini.
Kiedy głosowanie przez internet razem z fałszowaniem wyborów
przez internet???
Nie ma mowy - nie uda się.
Chyba, że będzie cud
Nad czym oni się zastanawiają to przeciez proste jak budowa
cepa.
Wystarczy aby zalogować się na stronie urzedu skarbowego i podac
swój nip, pesel oraz adres e-mailowy. Nastepnie na podany adres
urzad wysyła kod dostępu (lub także przez SMS).
Ponownie logujemy się na stronę urzędu wypełniamy formularz i
podajemy otrzymany kod i po sprawie.
Proste prawda? Ale to nie przejdzie bo właśnie jest zbyt proste.
potem aplet na stronie prosi go o wskazanie pliku z pitem w
lokalnym filesystemie.
dowcipniś podaje mój nip, pesel (wystarczy żeby miał
te dane) i swój e'mail. I po co ten kod dostępu ?
dla skomplikowania ?
poczta twoje zeznanie, majac juz nip, pesel i inne?
Ludzia sie wydaje, ze nowe zeczy sa zle tylko dlatego, ze
stare "dzialaja od wielu lat" wiec po co to zmieniac.
A co nie potrafisz sobie wyobrazic, ze dowcipnis
wysyla
poczta twoje zeznanie, majac juz nip, pesel i inne?
TYlko ciekaw skad wezmie moj podpis?
P.S. Naprawde Pan/Pani uwaza, ze jakikolwiek
urzednik sprawdza, czy podpis na Pana/Pani PIT jest
poprawny? Z czym by to mial porownywac i jakie
kryteria stosowac?
P.S. 2 W razie falszerstwa droge praktycznie
kazdego maila mozna przesledzic.
P.S. Naprawde Pan/Pani uwaza, ze jakikolwiek
urzednik sprawdza, czy podpis na Pana/Pani PIT
jest
poprawny? Z czym by to mial porownywac i jakie
kryteria stosowac?
A to juz jest problem US a nie moj.
Z tego samego miejsca, co NIP, PESEL i inne.
Czyli musi moj podpis podrobic i w ten sposob z
dowcipnisia staje sie przestepca
...droge praktycznie kazdego maila mozna
przesledzic.
To "praktycznie" jest nie wystarczjace jesli
chodzi o podatki.
sposob z
dowcipnisia staje sie przestepca
Mozna wprowadzic podobna sankcje karna za
podrobienie zeznania przesylanego e-mailem.
Ale jest to niepotrzebne, bo jak napisalem
wczesniej:
P.S.3 Jezeli ktos przyslal
dodatkowe/falszywe
zeznanie, to od razu to widac w systemie. W
takim przypadku US kontaktuje sie z Panem w
celu wyjasnienia.
zeznanie, to od razu to widac w systemie. W
takim przypadku US kontaktuje sie z Panem w
celu wyjasnienia.
falszywe kiedy np. jest to korekta?
- Jak US moze to stwierdzic teraz, gdy
korekta przychodzi poczta? Problem jest
ten sam.
W takim wypadku falszerstwo wykryje
Pan/Pani, gdy np. otrzyma zwrot podatku w
zlej wysokosci itp. Wtedy zwroci sie
Pan/Pani do urzedu o wyjasnienie.
Dodatkowo system komputerowy moze
automatycznie wysylac potwierdzenia
odbioru na wszystkie adresy emailowe,
ktore dotychczas byly skojarzone z danym
NIP-em. Wiec sie Pan/Pani szybko
dowiedziec, ze cos jest nie tak.
Gdy zeznanie jest wysylanie poczta, nie
sposob jest wykryc sprawcy. Nie ma
obowiazku przesylania go listem
poleconym, wiec kazdy falszerz pozostaje
anonimowy. Gdy przesylane jest to
emailem, jest znaczne prawdopodobienstwo
wysledzenia przynajmniej komputera, z
ktorego dany email byl wyslany.
Zeznanie wyslane poczta jest
podpisane.
Jesli ja je podpisalem to jest wazne
jesli nie ja to jest niewazne i osoba
ktora je podpisala jest przestepca.
Nie jest wazne czy mozna go wykryc od
razu czy pozniej.
Wyslanie e-maila nie jest
przestepstwem, chyba ze jest to
wysylka masowa uznana za spam ale
nawet to nie jest przestepstwem.
US nie bedzie sie bawil w dochodzenie
czy to co dostal e-mailem jest
pradziwe czy nie i zwali obowiazek
udowodnienia oszustwa na podatnika.
Podobna sytuacja wystepuje jak ktos
wezmie kredyt na cudzy dowod. Bank
sciaga pieniadze od wlasciciela
dokumentu a nie od tego ktory
pieniadze wzial.
Tak im zwyczajnie wygodniej.
Co do wysledzenia z ktorego komputera
e-mail zostal wyslany to powodzenia.
Jak Pan mysli dlaczego dostajemy tyle
spamu pomimo ze ten proceder jest
nielegalny?
Mozna wyslac cos co wyglada jak
e-mail nie stosujac do tego serwera
e-mailowego.
wazne
jesli nie ja to jest niewazne i
osoba ktora je podpisala jest
przestepca.
Prosze sie zastanowic, w jaki
sposob Pan udowodni, ze to jednak
nie Pan podpisal?
Jak sie US uprze, to skonczy sie
to sprawa w sadzie z pelnym
zaangazowaniem grafologow itp.
Tak wiec problem z podrabianiem
zeznan przysylanych poczta/emailem
pozostaje caly czas ten sam.
Zaleta emaila jest:
- nie musi sie Pan fatygowac na
poczte
- mozna automatycznie sprawdzac
poprawnosc wyliczen w PIT
- wprowadzanie danych z niego do
bazy danych US moze odbywac sie
bez udzialu urzednika
- znacznie szybciej mozna wykryc
ewentualne oszustwo
Zdaje sobie sprawe, ze nie jest to
rozwiazanie idealne i wymaga paru
zmian w obowiazujacym prawie. Ale
uwazam to za krok w dobrym
kierunku - o ile do niego
dojdzie.
Pozdrawiam
Prosze sie zastanowic, w jaki
sposob Pan udowodni, ze to
jednak
nie Pan podpisal?
Jak sie US uprze, to skonczy
sie
to sprawa w sadzie z pelnym
zaangazowaniem grafologow itp.
Bardzo prosto.
Stwierdzam ze JA tego nie
podpisalem i US musi mi
udowodnic ze mijam sie z prawda
i jak to zrobia to ich sprawa.
Zaleta emaila jest:
....
Mozna zachowac te zalety innymi
metodami niz e-mail. np
specjalny serwer w US na ktorym
wszyscy podatnicy maja swoje
konto (banki internetowe sa
bardzo dobrym tego
przykladem).
Zalatwianie tego przez e-mal
nie jest ulatwieniem tylko
pojsciem na latwizne.
Pozdrawiam.
innymi
metodami niz e-mail. np
specjalny serwer w US na
ktorym
wszyscy podatnicy maja swoje
konto (banki internetowe sa
bardzo dobrym tego
przykladem).
Oczywiscie ma Pan racje -
prosze zwrocic uwage, ze
napisalem, ze rozwiazanie z
emailem nie jest idealne.
W propozycji Pana widze takze
sporo trudnosci np.
- zorganizowanie i utrzymanie
urzednikow do zakladania i
utrzymywania kont w bazie US -
wbrew pozorom jest to powazne
wyzwanie organizacyjne
Rozwiazanie z emailem lub
bezpieczna strona internetowa i
aplikacja wspomagajaca
przeslanie PIT uwazam za
kompromisowe i wystarczajace.
Pozdrawiam
W propozycji Pana widze takze
sporo trudnosci np
Dlatego napisalem ze
rozwiazanie e-mailowe to
pojscie na latwizne. :)
Mysle ze to co robia banki
internetowe to minimum jakie
powinien spelniac system
wypelniania PIT organizowany
przez US. Tu i tu chodzi o
nasze pieniadze a wiec systemy
zabezpieczen powinny byc te
same.
Czy wyslal by Pan swoje
informacje osobowe zwyczajnym
nieszyfrowanym e-mailem?
Czy wysyla Pan numer swojej
karty kredytowej takim
e-mailem?
Jesli tak to igra Pan z
ogniem.
Przeciez nasze wszystkie
e-maile sa czytane przez
systemy takie jak np. eschelon.
pierwsza jaskółka wiosny nie czyni - mówi stare przysłowie ale
kolejne już tak. Ponownie blady strach padnie na wszystkich tych
którzy nie mają legalnego oprogramowania i pomysł choć dobry
może z prozaicznego powodu nie udać się.
rozliczalnosci i niezaprzeczalnosci działań w myśl BTI.
sa wypisane kody dostępu do konta osobistego. Łączy to
sie z peselem i możesz sie rozliczać. Po jakimś czasie
wchodzisz na strone też przez pesel i kod dostępu i wiesz
ile uznali Proste i tanie.
uzgodnionego hasła ? No, ewentualnie IP - komputera
dla dodatkowego bezpieczeństwa.
Albo dostawać tak jak w Norwegii druk jako załącznik
do maila z US. Wypełniać go i odsyłać.
Wszystko można tylko, żeby cokolwiek chciało się tym z
PO.