
Do poważnych naruszeń tajemnicy skarbowej może dochodzić w urzędach skarbowych. Dostęp do poufnych danych z naszych PIT-ów mają studenci, stażyści i bezrobotni odbywający praktyki w urzędach, ujawnia "Rzeczpospolita".
W okresie rozliczania podatku od dochodów osobistych w urzędach brakuje rąk do pracy, dlatego też zatrudniane są przeróżne osoby. Ich zadaniem jest wprowadzanie poufnych danych z PIT-ów do systemu POLTAX. By to zrobić, należy się zalogować w systemie. Problem w tym, że praktykanci i stażyści nie mają własnych loginów i haseł, więc posługują się hasłami etatowych pracowników. Po pewnym czasie nie sposób dojść tego, kto wprowadził dane i kto miał dostęp do poufnych informacji.
Jak pisze "Rzeczpospolita", może dojść nawet do tak paradoksalnej sytuacji, w której praktykujący w urzędzie skarbowym Jan Kowalski, będzie miał dostęp do danych z PIT-u swego sąsiada Jana Nowaka, podczas gdy nie ma do nich dostępu nawet jego żona.
Tanie rozwiązanie.
Zobacz co możesz zrobić aby płacić mniej. Przeczytaj więcej »
Jeśli chcesz przekazać 1% swojego podatku za 2007r. organizacji
pożytku publicznego, a nie wiesz komu - dowiesz się na
www.kuba.waszkowiak.com.pl
zakładka "Jak wypełnić zeznanie podatkowe?".
Nie zmarnuj swoich pieniędzy! Możesz pomóc dziecku!
www.kuba.waszkowiak.com.pl
.
Polacy madrzeja na krotko, kiedy budza sie z "reka w nocniku".
Trzeba tylko poczekac do nastepnej afery.
Nie w każdym urzedzie tak jest! Ja pracowałam w dwóch (praktyki
i staż) i w obu miałam własny login i hasło
Nie dziwi nic w kraju, w którym dla otrzymania pracy na
stanowisku kierowcy wózka akumulatorowego, widłowego, tlub
operatora wciągarki linowej trzeba mieć uprawnienia zdobywane
przed komisja egzaminacyjną i badania psychotechniczne, dla
pracy jako doradca podatkowy trzeba być nieposzlakowanego
charakteru a wicepremierem może być każdy bez wykształcenia i z
prawomocnym wyrokiem za przestępstwa pospolite!
wiedział jak ją stworzyć, więc argument o prezesie bez
wykształcenia jest chybiony, a co do wózków... no cóż
kierowanie samochodem bez prawka też pewnie powinno być ok?
... i broń dla wszystkich....
pracować jako pośrednik w obrocie nieruchomościami?
a żeby zdobyć taki certyfikat: wyższe prawnicze plus
egzamin lub wyższe plus specjalny, sporo płatny kurs plus
egazamin... a praca taka, że nawet średniopisaty p*******
podoła. ehh, brak słów.
JAPONIA.
Dzieje się to za sprawą oszczędności. Jedynie administracja
publiczna może korzystać z taniej siły roboczej nie zapewniając
tym ludziom dalszej pracy. Patrz: wnioski o skierowanie
bezrobotnego do odbycia stażu/przygotowania zawodowego itd. , na
dole pierwszej strony wniosku. Pracy na maksa za minimalne
wynagrodzenie, które jest refundowane z biura pracy. Nie bez
kozery mówi się o wyzysku w sferze państwowej, która zapewnia
legalne łamanie prawa w kilku dziedzinach. Między innymi w
oddelegowywaniu tymczasowo zatrudnianych pracowników do bazy
danych. Ktoś te rzeczy musi wykonać. Pracownik zatrudniany na
stałe nie jest maszyną, która wykona narastającą biurokrację.
Nie jest fizycznie sprostać obowiązkom, które jedynie narastają,
bez zabezpieczenia przez pracodawcę właściwych warunków do ich
wykonania. On zaś, oczywiście w imieniu oszczędności środków
finansowych / publicznych , kierując się zasadami efektywności i
ich wykorzystania nie będzie szastał pieniędźmi, które zazwyczaj
są wirtualne i skrupulatnie rozliczane przez organy, które
prawem głosu decydują i opiniują zarządzanie kierownictwa
jednostkami. Mowa jest o organach ustawodawczych, jednostkach
samorządu terytorialnego, gdzie dochodzi do paradoksalnych
sytuacji. Np. takich gdzie dyrektora szkoły ocenia rolnik z
"Koziej Wólki" i decyduje o jego byciu lub nie. System jest
przegięty, który dopuszcza do łamania prawa w biały dzień.