
Istnieje możliwość wprowadzenia podatku liniowego już od 2009 roku. Za taką opcją opowiada się m.in. premier, a ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w lipcu-sierpniu tego roku - uważa Zbigniew Chlebowski, szef klubu parlamentarnego PO.
Zapowiedział także, że resort finansów pracuje nad budżetem zadaniowym. Ważna zmianą będzie zaniechanie obecnie stosowanej tzw. kotwicy budżetowej, według której deficyt nie może przekroczyć 30 mld zł. Zastąpi ją kotwica wydatkowa.
- Ministerstwo Finansów wspólnie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym przygotowuje projekcję budżetu zadaniowego w perspektywie czteroletniej z kotwicą wydatkową. Na razie nie ma decyzji, czy będzie to 2 procent czy 4 procent możliwego wzrostu wydatków rocznie - powiedział Chlebowski na spotkaniu poświęconemu finansom publicznym w Business Centre Club.
Dodał, że dopiero po przygotowaniu projekcji na lata 2009-2012 i przeanalizowaniu bilansu zysków na podstawie budżetu zadaniowego będzie można rozpocząć poważne prace nad głęboką reformą finansów publicznych, w tym reformą podatkową.
- Jestem zwolennikiem wprowadzenia podatku liniowego już w 2009 roku. Obawiam się bowiem, że wprowadzenie stawek 18 i 32 procent, może zniechęcić do dalszych prac nad podatkiem liniowym - stwierdził.
- Premier jest gotowy na stoczenie batalii z prezydentem w przypadku ewentualnego weta - dodaje.
Nie podał konkretnej stawki podatku liniowego, zaznaczył jednak, że na pewno będzie ona niższa niż 18 procent, gdyż taka stawka oznaczałaby podniesienie obecnych podatków.
W końcu lutego wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak mówił, że możliwe jest wprowadzenie podatku liniowego, proponowanego przez PO, ale przy jednoczesnym zwiększeniu kwoty wolnej od podatku i utrzymaniu ulgi prorodzinnej.
Jednak dyskusje podatkowe powinny, według niego, odbyć się dopiero w połowie roku, przy omawianiu założeń do budżetu 2009.
Także w lutym minister z Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński powiedział, że prezydent Lech Kaczyński zapowiadał jeszcze w kampanii wyborczej, że zawetuje ustawę wprowadzającą podatek liniowy. Dodał, że nikt nie powinien być zaskoczony, jeśli teraz spełni swe obietnice.
| Liniowy bez szans |
| W 460-osobowym Sejmie PO ma 209 posłów, a Polskie Stronnictwo Ludowe - 31, co oznacza, że nawet przy poparciu posła Mniejszości Niemieckiej koalicja rządowa nie zgromadzi większości 3/5 (276 głosów) pozwalających na przełamywanie weta prezydenta. Koalicja nie może w tej sprawie liczyć na głosy opozycyjnych klubów Prawa i Sprawiedliwości (159 posłów) i Lewicy i Demokratów (53 posłów). |
Płacisz dużo za energię?
Monitoruj parametry zużycia energii elektrycznej i obniż ceny do minimum więcej »
Facet, który nie potrafi wypełnić prostego formularza PIT i ten
formularz wypełnia za niego żona, nie powinien gmerać przy
podatkach i budżecie, bo tylko narobi bałaganu. Moją tezę
potwierdza fakt, że facet bredzi o jakimś podatku liniowym,
którego nigdzie nie ma na świwecie.
Tylko liniowy i to bez zadnych ulg!
Oczywiscie zachowac kwote wolna od poadatku, bo to naturalne.
A wogole, to wszystkie przychody powinny byc rozliczane jednym
podatkiem liniowym.
Zlikwidowac te tzw ukryte! I mysle ze 15=16% wystarczy.
Zobaczycie panstwo ile budzet dostanie kasy!
co za sciema a gdzie 3x15 bo to by robilo duza roznice a nie
jakies tam kosmetyczne zmiany w podatku liniowym ktory i tak
kazdy placi na poziomie 19 procent,
Nareszcie jakieś prognozy poprawnych działań. Oby tylko się
wewnętrznie nie pocieli i będzie napewno nie druga Irlandia ale
napewno będzie troszkę znośniej. A jak twardogłowa kaczka coś
będzie podskakiwać to podatek liniowy wejdzie ale po kolejnych
wyborach po których twardogłowi z każdej opcji politycznej
wylecą z sejmu z hukiem.
Co słychać na temat innych podatków, - t.zw. "ukrytych".
Dużo się mówi (proponuje), o tym co nie trzeba.
Łańcuch "podatkowy" ma dużo ogniw.
Proszę o powiązanie wszystkich "ogniw łańcucha podatkowego", w
jedną całość.
Jeżeli chcemy wreszcie wysłać te kilkadziesiąt tysięcy
pasożytniczych biurw z Urzędów Skarbowych do jakiejś
produktywnej pracy, podatek liniowy bez ŻADNYCH ulg to jedyny
krok w dobrym kierunku. Tylko wtedy będzie można zupełnie
zlikwidować PITy.
stanowią po pierwsze zagrożenie nadużyć i oszustw, po drugie
niepotrzebnie komplikują system podatkowy, co - po trzecie -
skutkuje tym, że trzeba kogoś do ogarnięcia tego zatrudnić.
Fakt wystarczył by dobry system informatyczny, ale takiego
nikt w Polsce nie wdroży - ponieważ nie jest w interesie
naszych producentów oprogramowania, żeby ten był skuteczny -
nie mieli by szansy na dobre fuchy. Kto nie wierzy niech
spojrzy na historie wdrażania i działanie Płatnika.
podatku zależna od liczby dzieci, wspólne rozliczanie się
małżonków...
używią? i czym będą dzielić się z politykami?
dodamy to razem bandytyzm wynosi 41%. W Irlandii jak
się doda obydwa podatki to wychodzi 9 % !!!!!!!!!!!!!
Płacimy więc prawie 5 razy więcej.Skutek-brak
rozwoju,brak perspektyw, zniechęcenie do ciężkiej
pracy,bo i tak zabiorą prawie 80% dochodu jak się doda
jeszcze quasi-podatek ściągany poprzez ZUS,który
niczego już prawie nie gwarantuje ,bo system
emerytalny niebawem się zawali z hukiem.Tak więc
powiem nie róbcie sobie nadziei że jak liniowy obniżą
nawet 5% to coś się zmieni.Powinien być 1 podatek 10
do 12%.
wytrzasnąłeś 9% podatku w Irlandii, kto Ci nagadał
takich bzdur? W Irlandii są 2 stawki podatku PIT,
20 i 42% i podstawowa stawka podatku VAT 21%, a
więc według Twojej metody liczenia, podatek w
Irlandii jest taki sam jak w Polsce.
A tak na marginesie, jeśli ktoś zabiera się do
pisania komentarzy o pdatkach, to powinien płacić
podatki i mieć chociaż minimalne pojęcie o
podatkach, a Ty nie płacisz podatków i nie masz
zielonego pojęcia o podatkach, dlatego piszesz
bzdury i tylko się kompromitujesz.