
Jak czytamy w gazecie, w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji trwają ostatnie prace nad uruchomieniem programu e-puap, który ma umożliwić między innymi założenie w sieci działalności gospodarczej, składanie elektronicznych wniosków o wydanie prawa jazdy i pozwoleń na budowę.
Na zakup nowych serwerów, łączy, komputerów oraz system szkoleń dla urzędników rząd przeznaczył aż 14 miliardów złotych - 75 procent tej kwoty pochodzi z Unii Europejskiej, reszta z polskiego budżetu.
Dziennik Polska ustalił, że od października wszyscy przedsiębiorcy będą mogli składać przez internet wnioski o wydanie numeru REGON. Dziś trzeba pofatygować się do miejscowego urzędu statystycznego, a na nadanie numeru czeka się nawet dwa tygodnie.
To ułatwienie jest jednak tylko próbką tego, co nas czeka - w przyszłym roku będzie można w sieci składać miesięczne i roczne zeznania podatkowe - pisze gazeta. Dziś taka możliwość istnieje tylko teoretycznie. Wysłanie deklaracji musimy potwierdzić w urzędzie skarbowym, a więc i tak trzeba tam pójść i odstać swoje w kolejce. Nic więc dziwnego, że w tym roku e-deklaracje złożyło jedynie kilkuset podatników - pisze Polska,
14 mld zł - na sprzet i szkolenia, ale to chyba dla Polski,
Czech i Slowacji...czy moze Comarch chce odrobic straty????
Chore wydatki chorego rządu.
I tak pierwszy lepszy laik komputerowy rozwali zabezpieczenia
tego wielkiego systemu.
Bo 75% pieniędzy pójdzie na łapówki i na przetargi, a reszta
na zrobienie jakiejś prowizorki.
Pozdro dla Pokemonów którzy się cieszą z tego wynalazku :D
cgyba 14 milionów wydadzą, a nie miliardów,
kurcze na portalu finansowym powinni zwracac uwage na liczby
Ta rewolucja powinna być już kilka lat temu, ale z jednym ale:
systemy informacyjne między urzędami powinny być zintegrowane,
setki bzdurnych przepisów w naszym prawie należałoby usunąć /
zmienić, w efekcie można by zwolnić 50% urzędników-darmozjadów.
Znając Polskie realia całą e-rewolucja to będzie bubel, pewnie
zrobią to na odpiernicz a urzędników przybędzie zamiast na
odwrót...
Polak ma pomysły tylko z wykonaniem już gorzej...
jałmużnę jak Bóg nakazał.Wierzę, że bezrobotni urzędasy
poprawią ci nastrój. Pozdrowienia.
mnoży, by usankcjonować potrzebę utrzymywania armii
urzędników - pomaganie obywatelom to też pretekst do
zatrudniania urzędników. 50 tysięcy ważnych stanowisk
rozdziela się bezpośrednio z klucza partyjnego - która partia
podetnie gałąź, na której siedzi? O stołki się walczy, a nie
je likwiduje. Dlatego właśnie ja chcę, aby liczbę urzędników
ograniczyć konstytucyjnie.
Pamiętacie "komputeryzację" ZUS'u? Dzięki niej zatrudniono
tysiące nowych urzędników. Tak samo będzie tym razem - rząd
będzie miał kolejny pretekst, żeby dotrudnić urzędników - bo
przecież to nowe technologie, dla dobra obywateli itp. Niedługo
co drugi obywatel będzie urzędnikiem, urzędnicy wytwarzają tyle
dóbr ze hoho, PKB będzie rosło 10% rocznie.
jak z ZUSem. Wbrew powszechnej gnuśności w tym Kraju coraz
więcej rzeczy się udaje. Trzymam kciuki!