
Władze klubu PO rozważają odebranie Januszowi Palikotowi funkcji szefa prestiżowej komisji Przyjazne Państwo. Powodem decyzji mają być mizerne efekty prac komisji, której przewodniczy.
Dziennik pisze, że sprawa Palikota była głównym tematem na jednym z ostatnich posiedzeń władz klubu PO.
Jak dowiedziała się gazeta, posłowie postanowili przyjrzeć się uważnie, czego Palikot dokonał w komisji Przyjazne Państwo. W ocenie pracy posła Palikota ma pomóc specjalny raport, ale już teraz szef klubu PO Zbigniew Chlebowski przyznaje, że efekty prac komisji są niezadowalające.
Osiągnięć komisji bronią posłowie opozycji. Paweł Poncyliusz z PiS-u, który zasiada w komisji, uważa, że wiele pomysłów, które przedstawiła komisja nie zyskały uznania rządu. Jego zdaniem rząd nie jest specjalnie zainteresowany efektami pracy komisji Przyjazne Państwo.
Nowy trend w browarnictwie
Brak pasteryzacji to już za mało. Rynek zdobywają naturalne piwa ekologiczne i slowfoodowe. Czy są smaczniejsze, albo zdrowsze? więcej »
2011-12-30 (12)
Przecież widać, że ten człowiek do niczego się nie nadaje poza
błaznowaniem i struganiem głupa. Projekt "przyjazne państwo"
dlatego został mu powierzony. Było jasne, że nic konstruktywnego
nie zrobi, ale pozory będą zachowane. Typowe, asekuranckie i
pozorne działania PO
Palikot nażłopał się tanich win ze swej piwnicy, więc główka
przestała pracować. Jak na chama przystało!
Chociaż uważam Palikota za pijarowca PO to sądziłem chyba
naiwnie że tak obeznany z praktyką bizmesmen szczerze chce
zlikwidować nonsensy biurokratyczne, pomimo słuzalczej polityki
PO w stosunku do biurokracji uda się wiekszosć spraw
przeprowadzić. Wygląda na to że się myliłem, jednak w zwiazku ze
stanowiskiem innych członków komisji którzy nie ostrzegali przed
jakimiś nieprawidłowosciami w pracy komisji wydaje się że to
rząd Tuska nie ma wcale zamiaru nic zmieniać biorac pod uwagę
sprzeciwy ministerstw. Komisja Palikota jawi się jako nastepny
element pijaru PO, czyli zrobili nas w konia, jest to szczyt
obłudy i hipokryzji jaka serwuje przedsiebiorcom rząd Tuska,
jako ze nie usuniecie słusznych ustaleń Przyjaznego Państwa
uderza przede wszystkim w drobnych przedsiebiorców
checia zas dowiem sie po co komukolwiek w parti
"osobowosc" jak Palikot.
dzisiaj Dzień Herbertowski, 10 rocznica śmierci, media publiczne
dużo o tym mówią, wyborcza milczy, no cóz skoro miał on takie
zdanie o michniku
Zbigniew Herbert: "Michnik jest manipulatorem. To jest czlowiek
zlej
woli, klamca, oszust intelektualny".
" - oni wygraja
pójda na twój pogrzeb i z ulga rzuca grude
a kornik napisze twój uladzony zyciorys"
Z. Herbert, "Przeslanie Pana Cogito"
mani..pulacja to po, po, po, podstawowe zadanie propagandy.
bozia ma angielskie poczucie humoru, na goebbelsa dała
chochołom ją,ją, jąkałę
Zbyszek ten humor rozumiał i mimo to walił prawdę w pysk.
Skromny, wielki człowiek.
Ciekawe, co Herbert powiedziałby o Tobie, gdyby usłyszał, że
jego słowa, jego dobre imię, i jego wiersze, traktujesz jak
zgniłe pomidory: dobre jedynie, żeby nimi obrzucać jednego
nielubianego publicystę.
Rodziną Gazety Wyborczej.
Wracaj do swojej lektury, a pisać trzeba do znudzenia o
tym jak pampersy są manipulowani. Ty nie potrafisz tego
zrozumieć idż do swojego lachona i cieszcie się swoim
nowym mixem.
A pomidory bradzo lubię i nigdy nie gniją, wczęsniej je
zjadam
Powtórzę nieśmiało swoją prośbę: pisz we własnym
imieniu. Zostaw w spokoju Herberta.
mysli kiedy napisal ze "Michnik jest
manipulatorem..."
To trzeba wymienić baterie w rekwizytach -:)))
czy Niesiołowski to już Cham panie Palikot ?
rozdajacego miano "chama". Wystarczy posłuchać 2,3 zdania
wybzyczane przez owadoznawce, profesora z PRL-u , pana Posła
Stefana Burczymuchę.
Przepraszam, doktora - profesorem został juz w Wolnej Polsce.
Program Przyjazne Państwo powinien wyglądać następująco:
Poniedziałek - zlikwidowanie wszelkich dotacji dla rolnictwa i
przemysłu.
Wtorek - prywatyzacja służby zdrowia i edukacji
Sroda - prywatyzacja ZUSu
Czwartek - likwidacja Kodeksu Pracy
Piatek - likwidacja podatków dochodowych, VATu, ceł, akcyz
specjalnych, Państwowych mediów w tym (PAP), przebudowa
absolutna konstytucji w której mowa o jakiś ustawach które są
wyżej niż sama konstytucja (tylko my możemy sobie pozwolić na
takie badziewie, skasowanie egzaminów niech szkoły same
przeprowadzają egzaminy, do kolejnych szkół.
+ Wybory przez internet i faktury przez internet!!!!!!!!!!!!
Choćby nazywał się Palipies. Nic dziwnego, że rząd nie jest
zainteresowany. Prostsze przepisy to mniej urzędników i mniej
drobnych gratyfikacji od petentów, więc i masa uwłaszczeniowa
się zmniejszy, a do tego w żadnym wypadku nie można dopuścić. W
interesie rządu leży rozrost administracji i sektora
publicznego, a nie jego zmniejszanie.
Dlaczego od czasów, kiedy PZPR się podzieliła na kilka partii
(obecnie nazwy tych partii to PO, PIS, SLD i PSL) liczba
urzędników wzrosła 4-krotnie? Stanowiskami trzeba obdzielić
więcej politruków! Dlatego właśnie rząd się dzieli na drobne:
mamy 8-miu wiceministrów finansów, ale to i tak mało, bo trzeba
stworzyć setki agencji i funduszy typu "Centralna Agencja
Rozkradania i Destabilizacji Rolnictwa", z których społeczeństwo
ma zerowy pożytek, za to politrucy i owszem. Stanowisk
rozdzielanych bezpośrednio z klucza partyjnego jest w polsce 50
tysięcy, a pośrednio to kilka razy więcej.
Każdy nowy pracownik sektora publicznego to nowy głos na którąś
z partii, więc powstaje samonapędzający się mechanizm
pasożytnictwa, którego nic ani nikt nie zatrzyma. Dlatego
właśnie JA żądam, aby maksymalna liczba urzędniczych etatów i
budżet na nie był w konstytucji - np. nie więcej niż 150
urzędników na 10 tysięcy mieszkańców i 2% PKB. Podobnie zakaz
wydawania publicznych pieniędzy na cele inne niż zapewnienie
obywatelom infrastruktury czy bezpieczeństwa.
Jak długo jeszcze naród polski ma cierpieć przez pasożytnictwo
urzędników, górników, rolników i innych równiejszych?
Przeciez Palikot jest okrętem flagowym Platformy - jak pismak
śmie poddawac kompetencja plastikowego penisa w watliwość !