2009-10-31 09:15
"Szczęki" na ulicach odejdą do lamusa

fot: Money.pl/Tomasz Brankiewicz
Zaostrzenie kar oraz wprowadzenie możliwości przepadku sprzedawanego towaru za prowadzenie handlu na ulicach miast, w miejscach niedozwolonych, przewiduje nowelizacja Kodeksu wykroczeń, którą podczas przyszłotygodniowego posiedzenia zajmie się Sejm.
Według zaproponowanej przez sejmową Komisję Nadzwyczajną Przyjazne Państwo noweli, sprawca wykroczenia polegającego na handlowaniu poza miejscami do tego wyznaczonymi, w sposób utrudniający ruch pojazdów lub pieszych, podlegałby karze aresztu, ograniczenia wolności bądź grzywny. Ponadto wobec takiego handlarza - zgodnie z projektem - mógłby być orzeczony przepadek towarów przeznaczonych do sprzedaży, nawet jeśli nie stanowiłyby jego własności.
- Dotychczasowe próby walki z dzikim handlem są bezskuteczne, a możliwości ukarania osób prowadzących nielegalną sprzedaż są znikome - powiedziała PAP Hanna Zdanowska (PO) będąca sprawozdawcą projektu. Jak wskazała, obecnie maksymalną możliwą karą za taki handel jest wymierzenie grzywny do 500 zł.
W uzasadnieniu projektu, którego pierwsze czytanie odbędzie na najbliższym posiedzeniu Sejmu, zaznaczono, że grzywna taka jest aktualnie traktowana przez handlarzy ulicznych
jako koszt prowadzonej działalności.
Ponadto, jak wskazała Zdanowska, często osoba prowadząca handel uliczny pełni rolę tzw. słupa - sprzedaje towar należący do przedsiębiorcy, który ma zarejestrowaną działalność gospodarczą.
Obecnie takiemu przedsiębiorcy trudno cokolwiek udowodnić, bo zawsze może powiedzieć, że zalecał sprzedawać swój towar w miejscach dozwolonych; groźba przepadku towaru powinna zmienić tę sytuację - zaznaczyła posłanka.
Jak wskazano w uzasadnieniu przepadek towaru nie dotyczyłby na przykład osób sprzedających niewielkie ilości artykułów spożywczych
o małej wartości rynkowej takich jak jagody, grzyby czy wyhodowany szczypiorek.
Zdanowska dodała, że zmiana ma na celu m.in. walkę z nieuczciwą konkurencją.
Za projektem opowiadają się m.in. władze nadmorskiego Kołobrzegu od kilku lat bez powodzenia usiłujące powstrzymać nielegalny handel na spacerowym bulwarze wzdłuż plaży. Jednym z pomysłodawców wprowadzenia takich zmian jest komendant tamtejszej Straży Miejskiej Mirosław Kędziorski. W połowie września pomysł poparł na konferencji prasowej w Kołobrzegu ówczesny minister sprawiedliwości
Andrzej Czuma.Nielegalny handel - przede wszystkim tanią odzieżą - odbywający się z kartonowych pudełek na ulicach miasta od dawna jest też problemem w Łodzi. W końcu września dziewięć osób, które organizowały tam tzw. handel kartonowy usłyszało zarzuty związane z uchylaniem się od płacenia podatków, brakiem prowadzenia ewidencji działalności, zaniżaniem obrotów i innymi uchybieniami.
Handlujących nazwać spekulantami, wprowadzić domiar i nie będzie
już wątpliwości. TO NIE WOLNOŚĆ RODACY - TO ODWILŻ. Teraz zaczął
się czas przykręcania śróby.
Z wdzięczności! Moralny zakaz płacenia podatków! Bo powodują
stres i zmuszają do pracy urzędników, coby je liczyć,
kontrolować, sprawdzać, są korupcjogenne... Po co to komu?
Cieszmy się życiem! Nie pytaj co ty możesz zrobić dla Państwa,
pytaj co możesz jeszcze przed nim ukryć!
Jak widzę tę cyniczną mordę, to myślę, że - przyjazne nie jest
Znów ta morda POinteligencka ze swoją sławną juz "komisją
gniotów" ... kończ waść .... zaprawdę już widać, ze Leper to
przy tobie jest gość. I takiego pajaca wybrało 50 %Polaków...?
Nie do uwierzenia...
Dobrze, że czasami są wybory. Będzie można zmienić w końcu tą
wstrętną władzę!
składek Zus,i są zmorą dla prawdziwych handlowców, którzy nie
mogą tak tanio sprzedawać towarów. I niestety ale stanowią
oni konkurencję dla uczciwych sprzedawców. Poza tym często
tacy sprzedawczykowie to zwykli złodzieje, którzy okradają
działkowiczów i sprzedają z ulicy w podejrzanych pojemnikach
czereśnie, wiśnie i inne owoce i warzywa . A wiadomo, że nie
mają działki ani nie kupują w hurtowniach/ Są to często
pijaczkowie. Dziwię się niektórym starszkom, którzy nie
brzydzą się kupować od takich lumpów.
jak ten wyżej jak to mówisz. Niedługo Polak nic nie
będzie mógł oprócz lizania dupy złodziejom z PO. To
bandyckie państwo a nie przyjazne.
śmieci obok kosza wyrzucać i piwko w sklepie pić ,żeby
czasem nie dać zarobić barom! (demokracja to nie
wolność Tomku w swoim domku)
jak sobie posłaliście tak i się wyśpicie drodzy rodacy
Zaostrzenie kar oraz wprowadzenie możliwości przepadku
sprzedawanego towaru za prowadzenie handlu na ulicach miast, w
miejscach niedozwolonych, przewiduje nowelizacja Kodeksu
wykroczeń .. zaproponowana przez sejmową Komisję Nadzwyczajną
Przyjazne Państwo
Naprawdę "Przyjazne Państwo"
Trzymajcie sie zdowo w "Przyjaznym Państwie".
Oczywiscie nic nie jest tylko czarne albo tylko białe, niby
intencja walki z nieuczciwa konkurencją. Jak zdazyłem sie
zapoznac z miejscowymi relacjami, warunkami to ofiarami tych
"przyjaznych" zmian naczesciej i najliczniej bedą najbiedniejsi
i najmniej znaczący.
Co Wam się nie podoba?, taki sejm i taki rząd wybraliście.
Najlepiej wyznaczyć płatne miejsca, gdzie za 4 m2 powierzchni
miasta i gminy będą pobierać po 2 tys haraczo-opłaty..a te
pieniądze i tak zdefraudowane zostaną w aferach PO-paprańców..
Przyjaznne dla marketów i wlascicieli skepów :P
emeryt dorabia na rogu do głodowej emerytury bo nie ma na masło
do chleba. Oddajcie ludziom ich własność a dziki handel sam
zniknie. To nie jest przyjazne państwo a terrorystyczna władza.
Sprawdzacie ile ten biedny naród zniesie??? A co jak przegniecie
pałę?? Uciekniecie do stanówalbo izraela .
wielu z nich to bogacze owszem paru dorabia do emerytury ale
nieda się wyłapać kto acz biedny emeryt czy cwaniaczek i
dlatego musi być prawo jedne dla wszystkich
anarchię, a za to do p****** powinni wsadzać
"przyjazne panstwo" heheheheheh