
Dyrektywa o liberalizacji usług w Unii Europejskiej wchodzi od dziś w życie. Organizacja pracodawców Lewiatan krytykuje polski rząd za to, że nie zdążył na czas z wprowadzeniem w życie przepisów.
- Za mało i zbyt późno - tak dyrektor departamentu ekonomicznego Lewiatana Jacek Adamski skomentował projekt ustawy usługowej wdrażającej dyrektywę, przyjęty przez rząd 8 grudnia. - Możemy być świadkami wielomiesięcznego, wieloletniego opóźnienia. Mamy termin 28 grudnia, o którym było wiadomo kilka lat wcześniej, a Lewiatan zwracał uwagę, że z niewiadomych powodów prace nad polskim projektem ustawy były wstrzymane od połowy 2008 r. - dodał.
Krytykując opóźnienie i niewystarczający zakres proponowanych zmian, ekspert zwrócił uwagę, że to niekonsekwencja ze strony Polski, która w pracach nad dyrektywą broniła jak najambitniejszych postanowień.
Jego zdaniem, projekt sprowadza się do nowelizacji przepisów ustawy o działalności gospodarczej, tymczasem powinien również upraszczać przepisy sektorowe, znosząc konieczność zezwoleń czy koncesji w wielu branżach. Trzeba było zmienić szereg ustaw branżowych, proponują kilkadziesiąt zmian - powiedział.
Dlatego - zdaniem Lewiatana - projekt jest zbyt ogólnikowy w wielu kluczowych kwestiach i nie przyczyni się wystarczająco do zmniejszenia obciążeń dla małych i średnich firm w Polsce. - Nie ma mowy o zdecydowanym uproszczeniu procedur administracyjnych związanych z wykonywaniem działalności usługowej. Nie jest planowana kwestia elektronizacji procedur, nie ma co marzyć o uruchomieniu sytuacji zero okienka - powiedział Adamski.
Wśród krajów, które nie zdążyły na czas z wdrożeniem dyrektywy usługowej do swojego porządku krajowego, są poza Polską: Grecja, Słowenia, Irlandia, Włochy i Luksemburg oraz w pewnym stopniu Austria. Wiedząc o opóźnieniach, Komisja Europejska już we wrześniu ostrzegała kraje członkowskie przed konsekwencjami opóźnień. Niewdrożenie dyrektywy grozi krajom członkowskim postępowaniem ze strony KE, które może zakończyć się przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu. Raport z implementacji KE powinna przedstawić do końca przyszłego roku.
Według holenderskich szacunków, mimo braków i niedoskonałości dyrektywa przyczyni się do zaoszczędzenia przez firmy 60-140 mld euro, czyli ok. 0,6-1,5 unijnego PKB. Usługi stanowią obecnie 70 proc. unijnej gospodarki.
ZOBACZ TAKŻE:
Tanie rozwiązanie.
Zobacz co możesz zrobić aby płacić mniej. Przeczytaj więcej »
2011-09-02 (09)
Polska za to wyprzedza jewrokołchoz w inwigilacji ludzi,
podsłuchach, odciskach palców w dowodach. Liderem jest ekipa
Tuska
niż PSL!