wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zakaz handlu w niedziele. Kolejna branża szacuje możliwe straty

Zakaz handlu w niedziele. Kolejna branża szacuje możliwe straty

Fot. LECH GAWUC/REPORTER

Zakaz handlu w niedzielę mocno uderzy w bary i restauracje w centrach handlowych. Choć gastronomii zakaz bezpośrednio nie dotyczy, zamknięcie sklepów oznacza mniej klientów także dla barów. - Zakaz handlu w niedziele oznacza prawdopodobnie upadek naszej firmy - mówi właściciel Bistra w galerii Auchan w Piasecznie.

Pomysł zakazu handlu w niedziele ewoluuje. Początkowo "Solidarność" chciała całkowitego zakazu, a dla łamiących go przewidywała karę więzienia. W tej chwili najbardziej prawdopodobna jest opcja zakazu handlu w dwie niedziele w miesiącu. Za takim rozwiązaniem opowiedział się rząd i resort rodziny, pracy i polityki społecznej.

Pojawiła się też kolejna propozycja - sklepy mogłyby pracować w niedziele, ale działałyby wtedy od rana przez kilka godzin. Taki pomysł wysunął w rozmowie z money.pl poseł PiS Adam Abramowicz.

Zobacz też: Wiedzą o tobie wszystko. Jak sklepy śledzą smartfony klientów?

 

Tymczasem pracodawcy zwierają szyki i wskazują na kolejne grupy, które mogą stracić na całkowitym zakazie handlu w niedziele.

Tym razem do posłów apeluje Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu. Do Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego trafiło stanowisko Rady, w którym wskazuje, jak ważny jest ten dzień dla branży.

Popatrzmy na liczby. Obroty punktów gastronomicznych w centrach handlowych szacuje się na 3 mld zł. - Niedzielne obroty w lokalach zlokalizowanych w centrach handlowych wynoszą średnio 15 proc. - wahają się od 10 do 18 proc. Czyli na skutek zakazu handlu w te dni sprzedaż może spaść o około 450 milionów złotych. Towarzyszyć może temu redukcja zatrudnienia w tych placówkach rzędu 9 proc., czyli o około 1,8 tysiąca osób - wylicza Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Czy jesteś za wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele?

Tak
Nie
Nie mam zdania

dziękujemy za oddanie głosu

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Zamknięcie centrów handlowych w niedziele oznacza, że klientów nie będą miały też działające tam bary. Klienci korzystają z ich usług przede wszystkim przy okazji robienia innych zakupów. Dlatego jedynie w niewielkim stopniu obroty mogą przenieść się do restauracji poza galeriami, nieobjętych zakazem handlu.

- Zakaz handlu w niedziele oznacza prawdopodobnie upadek naszej firmy. To cztery najlepsze dni w miesiącu. To nie wiąże się tylko z tzw. redukcją personelu - ten personel nie będzie mógł pracować, ponieważ koszty działalności przewyższą mój dochód - mówi właściciel Bistra w galerii Auchan w Piasecznie.

Polska Rada Centrów Handlowych wyliczyła, że projekt "Solidarności" łamie aż pięć zasad konstytucyjnych. Chodzi głównie o zasadę równości wobec prawa oraz o zasadę zaufania obywateli do państwa i pewności prawa.

Z kolei Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu wskazuje, że mając na uwadze stabilność branży, rozwiązaniem optymalnym byłoby prowadzenie handlu w niedziele przez co najmniej 8 godzin popołudniowych. To zdaniem Rady pozwoliłoby utrzymać stabilność zatrudnienia pracowników gastronomii, a rodzinom odwiedzającym centra handlowe - zaspokoić potrzeby socjalne poza domem.

Czytaj także
Polecane galerie
Mirosława
2017-06-22 20:03
No i co z tą ustawą? Będzie czy nie będzie? Może jednak rząd przejrzał na oczy i wycofa się z tego pomysłu Solidarności
Janusz
2017-06-21 23:22
PIS zachowuje się jak dzieci we mgle, oby w porę się opamiętali!
Karol
2017-06-20 13:30
Skoro kierownictwo zakładu pracy nie potrafi przystosować zakład pracy do nowych warunków, to za co oni biorą te wysokie menażerskie pensje.
Pokaż wszystkie komentarze (70)