
Odliczenie 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego nie będzie zależeć od niezalegania z podatkami.
Premier Donald Tusk wspólnie z ministrem finansów Janem Vincentem- Rostowskim doszli do wniosku, iż przekazanie zadeklarowanej kwoty odpowiedniej organizacji nie będzie zależało od sprawdzenia przez urząd skarbowy czy obywatel w pełni zapłacił należności podatkowe.
Zalecenia, żeby nie przelewać 1 proc. na rzecz organizacji pożytku publicznego w przypadkach, gdy podatnik zalega z wpłatami dla fiskusa wydało wcześniej urzędnikom Ministerstwo Finansów.
Jak tłumaczyła w rozmowie z Rzeczpospolitą wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch zalecenie ministerstwa wynikało z obawy, że szczytne cele będą wspierane z pieniędzy budżetu, a nie ze spóźniających się wpłat podatników.
2011-09-08 (13)
obawiam się , że idea 1% została zatracona. Ta darowizna miała
być pozostawiona w gestii obywatela, tymczasem "czujny aparat
państwowy" odebrał nam i ten przywilej.Tam gdzie są pieniądze
państwo nie śpi. Aparat "najlepiej wie jak dysponować
pieniędzmi" tych przecież pochodzących z naszych kieszeni. Efekt
jest następujący organizacje pozarządowe otrzymują darowizny od
państwa a nie od rzeczywistych darczyńców.
organizacje pozarządowe otrzymują darowizny od państwa a nie od
rzeczywistych darczyńców.
Tłumy szaleją
Niemniej wypadałoby zauważyć pozytywną i błyskawiczną reakcję
premiera na oczywisty idiotyzm MF. Przydałaby sie też reakcja
kadrowa z wysłaniem tego urzędniczego geniusza na "zieloną
trawkę". :)
urzędnikiem, niejaką Chojną-Duch, która już raz za rządów
szacownej SLD na trawce wylądowała (o dziwo). Jako
komusza wańka - wstańka, twój pogląd na rzeczywistość, ma
oczywiście głęboko w du.., a więc w tym miejscu, które
pozwala wańce-wstańce na uzyskanie ponownie pionowej
postawy.
podatku jest przewilejem podatnika. Podatnik obdarowuje
wybraną instytucję - staje się jej dobroczyńcą
Taki "gest" ze strony dłużnika skarbu państwa jest czymś
kuriozalnym - co najmniej wątpliwym moralnie
KonDon-Dyzma jak zwykle w sutyacji kiedy może zaistnieć
za darmochę, prze z swoją obmierzłą mordą na szkło.