
- Przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt
zmian w ustawie o VAT uwzględnia część postulatów przedsiębiorców,
ale nie jest to jeszcze oczekiwana głęboka reforma VAT - uważają
eksperci z rady podatkowej PKPP Lewiatan.
Tomasz Michalik, ekspert podatkowy kancelarii MDDP, przypomniał
na konferencji, że przedsiębiorcy czekają na nowelizację ustawy o
VAT już ponad 3 lata. W tym czasie Polska mogłaby stworzyć jeden z
najnowocześniejszych w Europie systemów podatkowych.
- Przepisy o podatku VAT mają kluczowe znaczenie dla gospodarki,
decydują o konkurencyjności danego państwa. Tymczasem Polska nie
ma nowoczesnych, przyjaznych dla przedsiębiorczości przepisów -
powiedział Michalik.
Projekt zakłada m.in. skrócenie terminu zwrotu podatku VAT ze 180
do 60 dni oraz wprowadzenie kwartalnych deklaracji podatkowych.
Ministerstwo chce też znieść wynoszącą 250 tys. zł kaucję
gwarancyjną, którą muszą wpłacić firmy rozpoczynające działalność,
jeśli chcą się ubiegać o zwrot VAT. W zamian wprowadzone zostaną
inne zabezpieczenia.
Zniesiona ma być też 30-proc. sankcja, grożąca za zawyżenie kwoty
żądanego zwrotu lub zaniżenie podatku. Projekt zakłada też m.in.
umożliwienie rozliczania VAT z tytułu importu poprzez deklarację
podatkową, by uprościć rozliczenia i zmniejszyć obciążenia
finansowe dla importerów.
Do pozytywnych zmian PKPP Lewiatan zalicza m.in. odroczony termin
płatności VAT, zamianę kaucji gwarancyjnej na nową formę
zabezpieczenia dla - nowych podatników oraz likwidację sankcji 30-procentowej. Popiera też wprowadzenie podstawowego 60-dniowego
terminu zwrotu podatku.
Według Rafała Iniewskiego z Lewiatana, projekt nie zawiera jednak
wielu oczekiwanych przez przedsiębiorców rozwiązań, takich jak
m.in. rozszerzenie zakresu stosowania tzw. ulgi na złe długi,
zmiany definicji prezentu o małej wartości (przez odniesienie do
jednostkowej wartości, a nie do rocznej wartości towarów
przekazanych jednemu odbiorcy) oraz ograniczenia wymogów
dokumentacyjnych dla zastosowania stawki 0 proc. w
wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów.
2011-09-21 (11)
Jak napisał Mercator wszelkie poprawki są bez sensu.
Przy stopniu posiadanej wiedzy umiejętności a przede wszystkim
przy "myśleniu inaczej" naszych szanownych wybrańców ludu i
realizujących to prawników proponuję rozwiązanie łatwe i dające
skutki natychmiastowe - kupić komplet kopii ustaw dowolnego
NORMALNEGO kraju (np Chile lub jeśli ma być europejski to np
Cypr ) przetłumaczyć i przeklepać do Dz.Ustaw.
Będzie b.szybko i na pewno dużo lepiej.
Moim zdaniem ustawa powinna składać sie z maksimum 5 zdań i nie
powinna zawierać ani jednego wyjątku. Nie wierzę w to, że polscy
politycy i prawnicy są w stanie sklecić większą ilość zdań z
ogólnie rozumianym sensem i nie zawierającej furtki dla
wybranych aby oszukać pozostałych.
Poza tym może by tak wzorem większości krajów świata stworzyć w
U.S. jakiś dział zajmujący się ściganiem PRAWDZIWYCH przestępców
podatkowych, a nie system który sprowadza sie do reakcji na
donosy i na radosnym przyłapywaniu przedsiębiorcy na kruczkach w
dziadowskich ustawach zmienianych co chwilę.
Może jakiś historyk ekonomiczny policzy ile my (społeczeństwo)
straciliśmy na sposobie kontroli największego chyba targowiska
hurtowego w Polsce czyli Stadionu X-lecia. Teoretycznie odbywała
się tam kontrola raz na miesiąc a polegała z grubsza na tym, że
wypisywano parę mandatów a potem autobus z około 40-ma
kontrolerami czekał jakąś godzinę na "ściepę" z całego stadionu
sądząc po objętości dostarczanych do autobusu toreb wygrana
kumulacji w Totolotku to przy tm pikuś.
Żadna kosmetyka nic tu nie pomoże . Cała ta ustawa jest do
wywalenia i napisania od nowa . W Unii jest do podatek od
wartości dodanej . U nas od towarów i usług , czyli dowolnie i
od wszystkiego , często bez zastosowania definicji dla używanych
w ustawie pojęć , co pogłębia cały zamęt związany z tym
podatkiem . Żeby chociaż dostosowano ten podatek do dyrektyw
unijnych . Już byłby to znaczny postęp . Na razie wygrywają
głupie dążenia do maksymalizacji wpływów budżetowych - czyli
zarzynanie gospodarki - i naciski prawników do robienia jak
największego bałaganu , bo dla nich oznacza to zarobek . Ciemna
masa niech płaci .
Zatrudniciele z Lewiatanu niech sami zrobią reformę
żałosne. Każdy ma swoją rolę, w Sejmie robi się reformy, a
inni mogą wyrażać opinię, przecież posłowie nie są
wszechwiedzący...ignorant...