Okazuje się, że paragony fiskalne to nie lada problem. Chodzi o to, że właściciele sklepów mają obowiązek je przechowywać przez pięć lat - pisze "Gazeta Wyborcza".
Mały sklep zużywa każdego dnia kilka rolek paragonów, duży - kilkaset. Rolki zajmują dużo miejsca, ich przechowywanie wiąże się z dużymi kosztami, a na dodatek - po pół roku robią się nieczytelne, ponieważ są zrobionena papierze termoczułym.
Dziennik zauważa, że w innych krajach prawo zezwala na przechowywanie dokumentacji sprzedaży w formie elektronicznej, co minimalizuje dodatkowe koszty magazynowania.
W Polsce Ministerstwo Finansów nie określiło technicznych warunków dla kas fiskalnych, w których można by zapisywać dane. Gazeta zadała resortowi pytanie, dlaczego przedsiębiorcy muszą trzymać paragony, skoro te same dane są w pamięci kas. Ministerstwo odpowiedziało, że pytanie nie jest proste i nad odpowiedzią pracuje cały departament - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Praca
Każdy, kto pracuje z ludźmi doświadcza trudnych sytuacji i nieporozumień. Staramy się wtedy reagować, po to, aby szybko zażegnać konflikt. więcej »
2011-06-17 (11)
Jeszcze raz ja:) - trzy lata temu pracowałem na Słowacji, mając
w Polsce działalność. Nie zapomnę awantury, jaką wywołałem
pierwszego dnia w sklepie, gdy zażądałem FAKTURY na kupione
materiały. Wszyscy z obsługi upierali się, że PARAGON
wystarczy!! W końcu kierowniczka zapytała, czy jestem z Polski -
jak potwierdziłem - Z UBOLEWANIEM w głosie stwierdziła, że TYLKO
Polacy żadają FAKTUR!! Mogę tak jeszcze wiele rzeczy opowiadać o
Słowacji - kraju NIBY daleko za nami...o tym dlaczego OPŁACA się
zarejestrować działalność u nich, o tym, że pracując tylko na
laptopie nie muszę kupować CIĘŻARÓWKI, żeby auto było służbowe,
o setkach innych drobnych sprawach, które ŚCIĄGAJĄ do nich
inwestorów. Ech, cywilizacja kończy się nie tylko na Odrze, ale
i na Tatrach!!
hahaha - no to juz wiemy czym zajmują się URZĘDNICY skarbówki -
CAŁY departament "pracuje" nad czyms, co istnieje od dawna!!
Fajne uzasadnienie dla przejadania NASZYCH pieniędzy!!
Przepisy, które ustalają warunki, w jakich zapis elektroniczny
jest dowodem księgowym już od dawna istnieją. Trzeba tylko
zezwolić rozporządzeniem na ich stosowanie w odniesieniu do
pamięci kas fiskalnych. W końcu zgranie zawartości na płytę CD
pod kontrolą serwisanta uprawnionego raz w roku z kasy fiskalnej
i przekazanie płytki do właściwego urzędu skarbowego to żaden
koszt ani problem.
I dlatego tzw. Zachód myśli, że u nas mieszkają białe
niedzwiedzie i cywilizacja kończy sie na Odrze.
Polska nie jest innym krajem. Tu są odrębne zwyczaje. Nie zawsze
zgodne z logiką ale, kto powiedział że musi być normalnie?