Notowania

Eksmisja ich nie powstrzymała. Polski startup pracuje nad tłumaczem dla 0,5 mln osób

Wyobraźmy sobie, że nie możemy odebrać paczki na poczcie, kupić biletu na dworcu, założyć konta w banku, załatwić najprostszej sprawy w urzędzie – takie właśnie kłopoty napotykają na co dzień osoby niesłyszące. Nad automatycznym tłumaczem, który pozwoliłby rozumieć się słyszącym i głuchym pracuje start-up Migam.

Podziel się
Dodaj komentarz
(mat. Migam)

Eksmitowali ich z biura, zabrakło na pensje. Ale zespół się nie wykruszył. - Wtedy uwierzyłam nie tylko w misję i produkt, ale i to że mamy świetny zespół - mówi money.pl Agnieszka Osytek z Migam.org, polskiego startupu, który stara się rozwiązać problemy osób głuchych. W Polsce jest ich około pół miliona, a tylko 100-200 tłumaczy. Dlatego Migam pracuje nad automatycznym tłumaczem, który pozwoliłby rozumieć się słyszącym i głuchym.

- Dla głuchych największą barierą jest brak możliwości komunikowania się z resztą społeczeństwa w takich najzwyklejszych sytuacjach. Mimo braku słuchu, nie czują się jak niepełnosprawni, raczej jak mniejszość kulturowo-językowa. Funkcjonują w świecie stworzonym przez słyszących – czyli większość - mówi w programie "To się liczy" Agnieszka Osytek, menedżer z Migam. – A mimo to chcą się uczyć, chcą pracować – dodaje.

Można pomyśleć, że skoro niesłyszący umie czytać, to wystarczy napisać to, co chcemy mu przekazać, na kartce. Okazuje się jednak, że to tak nie działa. Język migowy zupełnie różni się od mówionego gramatyką i składnią – głuchym i słyszącym trudno się więc ze sobą porozumieć. Dlatego Migam udostępnił aplikację z tłumaczeniami z języka migowego. To jednak nie koniec ambicji firmy.

- Tłumaczy języka migowego jest zbyt mało. Na świecie jest około 72 mln głuchych i zaledwie 15 tysięcy tłumaczy. W Polsce jest szacunkowo pół miliona głuchych i około 100-200 tłumaczy. Stąd pomysł, by pracować nad automatyzacją tych tłumaczeń, by stworzyć translator potrafiący przełożyć język migowy na język mówiony bądź pisany i odwrotnie: język mówiony na migowy – mówi nam Agnieszka Osytek.

Migam istnieje od pięciu lat. W tym roku firma wygrała polską edycję konkursu The Venture dla startupów, które wnoszą "pozytywną zmianę w społeczeństwie". I znalazła się w gronie 27 startupów z całego świata, które będą walczyć o główną nagrodę.

Ale nie zawsze było różowo – Migam przeżyło eksmisję z biura i pracowało przez jakiś czas w salce konferencyjnej zaprzyjaźnionej spółki. Był i taki miesiąc, że brakowało na pensje. Agnieszka Osytek zdecydowała się wtedy na wzięcie kilkudziesięciu tysięcy złotych prywatnego kredytu i zainwestowanie tych pieniędzy w firmę. - Są różne sytuacje, górki, dołki. Ale to jest coś, co hartuje i mobilizuje do wychodzenia z tych dołków – mówi, wspominając te wydarzenia.

Dzisiaj Migam ma 42 klientów, a wśród nich m.in. PZU, PKP czy Samsung i około 40 tys. użytkowników. Plany firmy nie kończą się na polskim rynku. Migam chce rozwijać się także w Wielkiej Brytanii.

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy w programie "To się liczy". Dzięki uprzejmości Migam, cała rozmowa została przetłumaczona na język migowy.

Tagi: technologie, wiadomości, pomysł na biznes, gospodarka, najważniejsze, msp
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz