Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Poczta Polska dostaje prztyczka od InPostu. Paczkomaty popularniejsze niż ich przesyłki

Poczta Polska dostaje prztyczka od InPostu. Paczkomaty popularniejsze niż ich przesyłki

Polacy mają dość Poczty i wybierają paczkomaty. Fot. Bartosz Wawryszuk
Polacy mają dość Poczty i wybierają paczkomaty.

Według raportu Gemiusa paczkomaty wyprzedziły już Pocztę Polską na rynku e-commerce. W 2017 roku InPost był drugą - po kurierach - najbardziej popularną formą dostawy przy zakupach internetowych.

Paczkomaty zdeklasowały dostawy pocztą. Jak dowiedziało się money.pl w 2017 roku tę formę przesyłki wybrało 22 procent klientów, podczas gdy w 2015 było to 11 procent. Coraz mniej Polaków decyduje się na usługi poczty. W 2015 roku korzystało z niej 21 procent osób, a w 2017 już tylko 13 procent kupujących w sieci.

- Tegoroczne badania Gemiusa przyniosły nam rewelacyjne informacje. Paczkomat InPost staje się synonimem zakupów w sieci i jest drugą najbardziej popularną formą dostaw po dostawach kurierem. Warto przy tym zaznaczyć, że liczących się firm kurierskich jest blisko dziesięć, a Paczkomat InPost jest naszym unikalnym rozwiązaniem – mówi Rafał Brzoska, założyciel i prezes spółki Integer.pl.

Prezes Integer.pl dodaje też, że smaczkiem tego badania jest fakt,
że Paczkomat InPost jest wybierany blisko dwa razy częściej niż dostawa poprzez okienko pocztowe.

Dlaczego Polacy masowo rezygnują z usług poczty? Według Rafała Brzoski mają dość stania w kolejkach, stawiają na jakość i wygodę.

Brzoska: zlecenie jest lepsze od zwolnienia

 

 

- Nikt z nas nie lubi czekać w kolejkach, a są one synonimem punktów pocztowych dominującego operatora. Samoobsługowy Paczkomat będzie w stanie w praktyce w ciągu kilku najbliższych lat w większości zastąpić tradycyjną pocztę. Już teraz można w nim nie tylko odebrać, ale także nadać przesyłkę, zarówno krajową jak i zagraniczną, i zapłacić za te usługi kartą. To nie koniec jego funkcjonalności, bo cały czas pracujemy nad nowymi – podkreśla Brzoska.

- Rozpatrując formy dostawy zakupów przez Internet na pozycję Poczty powinniśmy patrzeć przez pryzmat wartości takich jak: dostawa Pocztą 13 procent, odbiór zakupu w placówce pocztowej, kioskach Ruch i stacji benzynowych - około 7 procent i dostawa kurierem 47 procent (w tym inni operatorzy i Poczta Polska) - mówi Michał Gawryluk, menadżer rynku KEP w Poczcie Polskiej.

- Ta ostatnia forma dostawy stanowi obecnie ponad 60 procent wolumenów przesyłek KEP nadawanych przez Klientów Spółki czyli faktyczny udział Poczty Polskiej powinien być również powiększony o wskazania z pozycji „dostawa kurierem”. Odnosząc się do 2015 roku widzimy, iż w Poczcie Polskiej nastąpiła znaczna zmiana struktury nadawanych przesyłek szczególnie w usługach kurierskich dla których udział wśród wolumenów nadawanych przez Klientów umownych zbliża się do 100 procent - dodaje Michał Gawryluk.

 

 

Czytaj także
Polecane galerie
hjkut
2018-05-28 11:24
tylko dzięki allegro inpost jest tak popularny bo ceny zanizone. Pewnie za kilka lat bedzie przygotowana transakcja sprzedazy inpostu do grupy allegro co pozwoli jej na niepodzielne rządy co najmniej u nas.
Gustlik
2018-05-25 01:46
Dlaczego te głąby z Poczty nie stawiają paczkomatów? Jak mam stać w kolejce do okienka po odbiór to olewam i wybieram kiosk Ruchu lub paczkomat.
Al
2018-02-17 17:26
Żyję już parę latek i wnioski takie: Poczta Polska, PKP i ZUS to ogólnokrajowe molochy podzielone na wiele spółek (bez spójnej idei zarządzania), które zamiast służyć obywatelom tego państwa, służą bogaceniu się ich zarządów. Dlaczego mają służyć obywatelom? Otóż dlatego, że to ONI są ich twórcami i chlebodawcami w całości.
Żaden pan czy pani Ixińska nie wyłożyła tzw. kapitału początkowego dla zaistnienia tych instytucji. One powstały z naszych dziadków i rodziców podatków. Niby oczywista oczywistość ale tzw. państwowe czyli niczyje, łatwe jest do rozgrabienia. Ma się rozumieć pod szyldem: Zarządzanie pod psem a ty petencie za to płać.
Poczta się sypie bo nie płaci listonoszom i nie tworzy nowych skrytek pocztowych. Przypadki pracy niewolniczej (po godzinach bez wynagrodzenia) są nagminne. "Nie , nie jestem i nie byłem pracownikiem poczty" ale narzekania słyszy się wciąż.
Pokaż wszystkie komentarze (107)