Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
praca
23.03.2020 15:51

Co nas czeka po koronawirusie? Możliwy dłuższy czas pracy, a do tego jeszcze nadgodziny

Wydłużenie rozliczenia czasu pracy do roku, wprowadzenie 12-godzinnego dobowego czasu pracy, zwiększenie liczby nadgodzin oraz znaczące pogorszenie warunków zatrudnienia, o ile zgodzą się na to związki zawodowe – to propozycje rządu dla pracodawców dotkniętych skutkami pandemii COVID 19, zawarte w nowelizowanej specustawie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Projekt specustawy grupuje pracodawców na dwie kategorie. Pierwsza to przedsiębiorstwa z tzw. sektora krytycznego (Fot: Wojciech Pacewicz)

Po okresie przymusowych przestojów przedsiębiorcy ruszą do odbudowywania swoich firm. Będą potrzebować ludzi i narzędzi do pracy. W nowelizowanej przez rząd specustawie, łagodzącej skutki gospodarcze szerzenia się pandemii COVID 19, zawartych jest wiele rozwiązań prawnych, które już funkcjonują. Zawiera je m.in. Ustawa z dnia 11 października 2013 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy. Ale są też i nowe propozycje, do których dotarliśmy. Przedstawiamy te najważniejsze.

Pracodawcy krytyczni

Projekt specustawy grupuje pracodawców na dwie kategorie. Pierwsza to przedsiębiorstwa z tzw. sektora krytycznego (szczególnie istotne firmy dla funkcjonowania państwa), a więc energetyczno-paliwowe, telekomunikacyjne, przemysł chemiczny, farmaceutyczny, gazownie oraz stacje paliw płynnych. Pracodawcy z tych branż będą mogli bez tzw. okresu wyczekiwania na odpowiedź ze strony związków zawodowych, zmienić u siebie system i rozkład czasu pracy, na taki, który będzie gwarantował płynność funkcjonowania firmy.

Będą oni mogli również zlecić pracownikom nadgodziny, poza tymi przewidzianymi już w kodeksie pracy. Nadgodziny te będą mogły być przydzielane pracownikom w takim wymiarze, by zapewnić również ciągłość funkcjonowania przedsiębiorstwa, nie mogą jednak one kolidować z nowymi przerwami dobowymi na odpoczynek. Według zapisów projektu nowa dobowa norma odpoczynku będzie skrócona z dotychczasowych 11 do 8 godzin (i z 35 do 32 godzin tygodniowo).

Koronawirus. Pakiety dla upadających firm. "Taka jest intencja rządu"

Obowiązkowe konsultacje z wyjątkiem

Wszyscy pracodawcy będą mogli skorzystać z wydłużonego do 12 miesięcy okresu rozliczeniowego i równoważnego czasu pracy. Dzięki długim okresom rozliczeniowym pracodawca ma możliwość bardzo elastycznego kształtowania czasu pracy swoich pracowników. Nie ogranicza go bowiem maksymalna liczba godzin pracy w miesiącu, lecz jedynie w okresie rozliczeniowym.

Z kolei istotą równoważnego systemu czasu pracy jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy – maksymalnie do 12 godzin na dobę. Jest to jednak przedłużenie kosztem skróconego lub wolnego dnia pracy w innym terminie. Te rozwiązania są już na rynku pracy stosowane.

W noweli specustawy czytamy też, że: "warunki i tryb wykonywania pracy w okresie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy pracodawca ustala w układzie zbiorowym pracy, lub w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi”. A jeśli nie ma związków zawodowych w firmie? Pozostają przedstawiciele pracowników, albo pracodawca - po okresie 2 dni wyczekiwania na ich wyłonienie - sam podejmie decyzję, bez konsultowania jej z kimkolwiek.

Mniejsza pensja i bez nagród

Dlaczego ustawodawca zapisał obowiązkowe konsultacje ze związkami? Pracodawcy będą mogli w istotny sposób pogorszyć warunki zatrudnienia i zawiesić u siebie stosowanie przepisów wynikających z umów o pracę. Oznacza to, że będzie można obniżyć pracownikom wynagrodzenie, zmniejszyć im etat, zawiesić wypłatę premii, nagród lub innych świadczeń. Pracodawcy nie będą mogli natomiast znieść innych, czyli np. zmniejszyć pracownikom wymiar urlopu wypoczynkowego.

Czytaj więcej: Koronawirus. Polacy ruszyli do aptek i wykupują leki na zapas

Jeśli firma będzie chciała skorzystać z rządowego dofinasowania do wynagrodzeń, ograniczenie dotyczące wymiaru czasu pracy nie może być wyższe niż 20 proc. czasu pracy i wynosić nie więcej niż do pół etatu. Co ważne, wynagrodzenie po obniżce etatu nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę.

Tylko, jeśli nie zalegasz!

Największą wątpliwość pracodawców oraz ekspertów prawa pracy budzi zapis mówiący, że możliwość skorzystania z prawa do ograniczenia odpoczynku, wprowadzenia dłuższego 12-miesięcznego okresu rozliczeniowego, czy też stosowania mniej korzystnych warunków zatrudnienia, mają mieć jedynie przedsiębiorcy, którzy nie zalegają w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy lub Fundusz Solidarnościowy do końca III kwartału 2019 r.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: praca, prawo, tarcza antykryzysowa, msp, czas pracy
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-03-2020

xxxxCzyli koronawirus jak wiele osób przypuszcza, jest pretekstem do zrobienia z ludzi niewolników!!!! Ukrócenie praw do maksimum i zagonienie do … Czytaj całość

24-03-2020

kaczomirKiedy jest prosperita to ZYSKI IDĄ DO WŁAŚCICIELA. Kiedy jest dołek TO ROBOL MUSI TYRAĆ WIĘCEJ ZA MNIEJ. TO nie jest żadna ZMIANA a na pewno nie DOBRA … Czytaj całość

24-03-2020

AaaHehe. Jak interesy szły to zyski brał właściciel. Jak interes upada to robole mają ratować firmę i pośrednio dopłacać przez budżet. Ludzie nas … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (494)