Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Czasowe zwolnienie ze składek na ZUS. "Dobre, ale niewystarczające"

- Krok dobry, ale niewystarczający - tak propozycję czasowego zwolnienia ze składek na ZUS dla mikrofirm ocenia Monika Smulewicz, partner i ekspertka m.in. prawa pracy w Grant Thornton. Jej zdaniem potrzebne są natychmiastowe działania, które wesprą nie tylko małe, ale i duże firmy, od których ci najmniejsi są często uzależnieni.

Podziel się
Dodaj komentarz
(prezydent.pl)
Prezydent w sobotę spotkał się z premierem, minister rozwoju oraz szefami ZUS i BGK w sprawie zmian w tarczy antykryzysowej. (Fot: Igor Smirnow)

Wskazuje, że faktycznie dla małych i średnich przedsiębiorstw zniesienie obowiązku płacenia składek na ZUS może być zbawienne. Niemniej - jak podkreśla - państwo nie może zapomnieć o dużych firmach, z którymi te małe często kooperują lub nawet są od nich uzależnione.

- Jeśli nie będzie wsparcia dla dużych firm, one wcześniej czy później pociągną za sobą małe. To będzie efekt kuli śnieżnej - komentuje w rozmowie z money.pl Monika Smulewicz.

Druga wątpliwość dotyczy czasu, na jaki zostało zaplanowane zwolnienie ze składek ZUS, a są to 3 miesiące. Ekspertka wskazuje, że biorąc pod uwagę choćby dynamikę rozwoju epidemii w Chinach, można założyć, że również w Polsce zagrożenie nie minie za miesiąc, czy dwa, co w praktyce oznacza, że firmy nie będą w stanie wrócić do normalnej działalności, takiej, która pozwoli im pokrywać wszystkie zobowiązania, za trzy miesiące.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Monika Smulewicz uważa, że potrzebne są natychmiastowe działania wspierające zarówno małe, jak i duże firmy. Na wzór duński czy francuski powinny się na nie składać: odblokowanie pieniędzy z kont VAT-owskich, zdjęcie obowiązku płacenia należności podatkowych i ZUS-owskich oraz partycypacja państwa w wynagrodzeniach postojowych.

Zwraca uwagę, że rozwiązanie zaproponowane przez rząd w formule 40+40+20, które solidarnościowo zakłada ponoszenie skutków epidemii przez państwo, pracodawcę i pracownika, jest dobre, ale zostało tak zaprojektowane, że może ruszyć za dwa miesiąc, a to za późno. Jak mówi, już ma sygnały, że sporo firm przymierza się do zwalniania ludzi.

Prezydent Andrzej Duda ogłosił w sobotę po spotkaniu z premierem, minister rozwoju oraz szefami ZUS i BGK zmiany w tarczy antykryzysowej dotyczące składek na ZUS. Samozatrudnieni i mikroprzedsiębiorcy będą mogli w ogóle ich nie płacić przez 3 miesiace pod warunkiem, że ich przychody spadły więcej niż o 50 proc. w stosunku do lutego roku. Prezydent zapowiedział także, że państwo dopłaci 40 proc. średniego wynagrodzenia w przypadku firm, które utrzymają miejsca pracy. Te rozwiązania - jak szacował - mają kosztować 13 mld zł miesięcznie.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-03-2020

BiznesZwolnienie firm z ZUS kosztuje mniej niż zasiłki dla zwolnionych pracownikow . Skąpstwo rzadu będzie więcej kosztować

22-03-2020

amenPatrzcie ludzie,podatnicy żaden darmozjad polityk nie proponuje obniżenia pensji o 50 procent całej administracji.Cały kraj nie bedzie pracował a oni … Czytaj całość

22-03-2020

WeteranRoztrwonili rezerwę na wyborcze kiełbasy i dzisiaj jest problem, może wreszcie suweren zrozumie, że dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.

Rozwiń komentarze (152)