Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Prawo pracy kagańcem na związki

Na jesieni rząd Kazimierza Marcinkiewicza zamierza przedstawić projekt nowego kodeksu pracy. Jednak dopiero po wyborach samorządowych, ponieważ boi się, że zaproponowane zmiany nie przypadną do gustu związkom zawodowym.

Podziel się
Dodaj komentarz

Na jesieni rząd Kazimierza Marcinkiewicza zamierza przedstawić projekt nowego kodeksu pracy. Jednak dopiero po wyborach samorządowych, ponieważ boi się, że zaproponowane zmiany nie przypadną do gustu związkom zawodowym.

Jako nieszczerość rządu, określił Jan Guz, przewodniczący OPZZ brak informacji o tym jak będą wyglądały dokładnie zmiany w kodeksie pracy i przesuwanie terminu ich przedstawienia na bliżej nieokreślony czas jesienny.

„Kaganiec nałożymy wam później, a teraz kiedy mamy kaganiec polityczny, to nie pokażemy tego projektu. Rząd to firmuje, coś tam tka, pisze, w tajemnicy wielkiej i niepotrzebnie podgrzewa sytuację” – mówił Guz.

Projekt kodeksu daje pracodawcy prawo do zastosowania lokautu, czyli zawieszenia działalności zakładu pracy, co ma być formą odpowiedzi na nielegalną działalność strajkową związków zawodowych. Obecnie pracodawca nie ma możliwości, żeby w odpowiednio stanowczej formie odpowiedzieć na strajk.

Projekt zakłada także, że w zakładach pracy, w których nie ma związków zawodowych, w sporze pracownicy będą mogli być reprezentowani przez komitet protestacyjny. Nowym sposobem na rozwiązanie sporu zbiorowego ma być arbiter – osoba, która posiada wykształcenie prawnicze, pełnie praw obywatelskich oraz znajomość stosunków pracy. Jej orzeczenia mają mieć dla stron moc wiążącą.Także mniej działaczy związkowych w firmie będzie podlegało szczególnej ochronie przed wypowiedzeniem umowy o pracę lub zmianą jej warunków. Związkowcy nie będą mogli jednak być dyskryminowani, a osoba dyskryminująca pracownika ze względu na działalność w zakładowym przedstawicielstwie pracowników podlegać ma karze grzywny.Według Guza, już teraz w prawie pracy jest taki zapis, ale nie jest on stosowany.

Zmiany zaproponowane przez Komisję Kodyfikacyjną zakładają: dla pracownika – zwiększenie urlopu wypoczynkowego do 28 i 36 dni, jednak w jego skład „czerwonych” dni kalendarzowych, czyli niedziel i świąt. Możliwe byłoby zawieranie przedwstępnych umów o pracę, ograniczenie do 3 lat łącznego czasu trwania umów na czas określony z jednym pracodawcą, wydłużenie z 3 do 5 lat okresu przedawniania roszczeń ze stosunku pracy, ograniczenie – do połowy – liczbę dni urlopowych w okresie wypowiedzenia, czy lepszą ochronę przed dyskryminacją.

Pracodawcy skrócony zostanie okres płacenia wynagrodzenia za chorobę pracownika z 33 do 14 lub 7 dni, będzie mógł wypłacić odszkodowanie zamiast przywracać pracownika do pracy, nie będą mogli łączyć odpraw z tytułu zwolnień grupowych z odprawą emerytalną. Będą mogli za to badać pracowników alkomatem i przeprowadzać testy na obecność psychotropów, stosować nowe formy zatrudnienia, jak telepraca. Będą mieli także więcej czasu na oddanie zaległego urlopu – 6 miesięcy, a nie 3 jak dotychczas oraz nie będzie obowiązku tworzenia planu urlopu, pracownik będzie się dogadywał w tej kwestii na bieżąco bezpośrednio z przełożonym.

Nad projektem pracuje Komisja Kodyfikacyjna, którą powołał jeszcze rząd Leszka Millera. I choć wstępny projekt w październiku 2005 roku został przedstawiony premierowi Markowi Belce, obecny minister pracy Krzysztof Michalkiewicz twierdzi, że nie zna tego projektu.

W biurze prasowym ministerstwa pracy i polityki socjalnej poinformowano, że projekt jeszcze nie został przedstawiony ministrowi, więc nie znają jego szczegółów i nie mogą się wypowiadać. Odesłano do Komisji Kodyfikacyjnej, która zajmuje się jego przygotowaniem.Komisja Kodyfikacyjna kończy swoją kadencję we wrześniu 2006 roku i po tym czasie ma być przedstawiony opinii publicznej.

Tagi: kodeks pracy, lokaut, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz