Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Trudno sprawdzić, ilu jest związkowców w firmie

Związki mogą bezkarnie podawać zawyżoną liczbę swoich członków. Pracodawcy nie mają możliwości zweryfikowania tych oświadczeń.

Podziel się
Dodaj komentarz

Związki mogą bezkarnie podawać zawyżoną liczbę swoich członków. Pracodawcy nie mają możliwości zweryfikowania tych oświadczeń. Od liczby związkowców w firmie uzależniona jest liczba działaczy podlegających ochronie przed zwolnieniem z pracy.

We Frito Lay z Grodziska Mazowieckiego związkowcy deklarowali, że jest ich ponad 170. Pracodawca nie uwierzył i na własną rękę podjął próbę zweryfikowania tej liczby. Okazało się, że związek liczył tylko kilku członków. Firma zwolniła dyscyplinarnie szefa związku i zawiadomiła prokuraturę o popełnieniu przestępstwa. Związkowcy zakładów Fiata w Tychach zarzucają pracodawcy, że próbuje ustalać, kto należy do związku, i nakłania pracowników do odchodzenia z jego struktur.

Mamy dużo członków

Do końca 2002 roku związki zawodowe nie musiały udowadniać swojego mandatu do prowadzenia działalności. Pracodawca musiał jedynie przyjąć do wiadomości fakt pojawienia się w firmie kolejnej organizacji związkowej. Ustawodawca postanowił od 2003 roku ograniczyć nadużycia wynikające z braku jakiejkolwiek weryfikacji liczby członków związku zawodowego. Muszą oni cyklicznie składać oświadczenia o swojej liczebności. Dla związkowców taka zmiana była rewolucją.

"Z perspektywy kilku lat możemy powiedzieć, że system składania deklaracji sprawdził się i nie wpłynął na prowadzenie działalności związkowej. Oświadczenia składane przez związki są dokumentami, które mogą weryfikować odpowiednie organy państwa. Przekazanie informacji nieprawdziwej i zawyżenie liczby członków skutkuje odpowiedzialnością karną za poświadczenie nieprawdy" - mówi Marcin Zieleniecki z biura prawnego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Ustawa nakazuje związkowcom informować pracodawcę tylko o liczbie członków, ale związek nie musi dołączać do tej informacji listy osób do niego należących. Pracodawcy jednak na własną rękę starają się dowiedzieć nie tylko, ilu jest członków związku, ale kto do niego należy.

"W naszej firmie pracodawca dotarł do listy naszych działaczy i teraz używa różnych środków nacisku, żeby wystąpili ze związku. W ten sposób chce osłabić naszą organizację. Mamy sygnały, że udzielanie pewnych świadczeń jest uzależnione od złożenia legitymacji" - mówi Wanda Strużyk, przewodnicząca NSZZ Solidarność w Grupie Fiata.
* Związek zakładowy*

Aby związek mógł korzystać z uprawnień przewidzianych w ustawie o związkach zawodowych, musi mieć status zakładowej organizacji związkowej. Zgodnie z art. 251 par. 1 ustawy o związkach zawodowych, uprawnienia takie przysługują organizacji zrzeszającej co najmniej dziesięciu członków będących pracownikami lub osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy o pracę nakładczą u pracodawcy objętego działaniem tej organizacji albo funkcjonariuszami pełniącymi służbę w jednostce objętej działaniem tej organizacji. Dlatego związki skrupulatnie liczą swoich członków, żeby lepiej chronić interesy załogi i działaczy.
* Mniej członków, mniej ochrony*

Od liczby związkowców w firmie uzależniona jest liczba działaczy podlegających ochronie przed zwolnieniem z pracy. Im liczniejszy związek, tym szerszy zakres ochrony. Pracodawca jest zainteresowany tym, żeby liczba ta była jak najmniejsza, bo w przeciwnym razie może mieć trudności z prowadzeniem elastycznej polityki zatrudnienia. Większość organizacji związkowych ma niewielu członków i odejście kilku z nich pozbawia je statusu zakładowych organizacji związkowych. Skutkuje to między innymi tym, że nikt z zarządu związku nie jest chroniony przed zwolnieniem z pracy, zmianą warunków pracy czy płacy. Tak orzekł Sąd Najwyższy. W wyroku z 13 października 2004 r. uznał, że członek zarządu zakładowej organizacji związkowej zrzeszającej mniejszą liczbę pracowników od określonej w art. 251 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych, od 1 stycznia 2003 r. nie korzysta z ochrony przewidzianej w art. 32 ust. 1 tej ustawy (II PK 41/04 OSNP 2005/8/107).

Ilu was jest naprawdę

Wątpliwości co do liczby członków związku w firmie nie mają ci pracodawcy, którym związek zlecił potrącanie i odprowadzanie składek od osób do niego należących. Nie wszystkie jednak związki korzystają z tej możliwości.

Wydawałoby się więc, że najprostszą metodą na obiektywną weryfikację liczby członków związku byłoby zwrócenie się do sądu z powództwem o ustalenie tej liczby. Jednak sprawa nie jest prosta. Ustawa nie pozwala na takie działania.

W tym przypadku mamy do czynienia z pewną luką w prawie. Pracodawca, podobnie jak w przypadku wątpliwości co do legalności strajku, nie może się zwrócić wprost do sądu o ich wyjaśnienie - uważa prof. Bogusław Cudowski z Uniwersytetu w Białymstoku.

Jego zdaniem pracodawca może pośrednio próbować w sądzie sprawdzić, czy deklarowana liczba członków związku jest zgodna ze stanem faktycznym. Można to zrobić np. kierując do sądu sprawę o niesłusznie korzystanie ze świadczeń uzależnionych od liczby członków związku.

Właściciel Frito Lay wybrał inną drogę. Poprosił pracowników, żeby dobrowolnie i anonimowo zadeklarowali w obecności notariusza, czy są członkami związku.

Przeciwko tej metodzie weryfikacji protestowali związkowcy. Wspierała ich Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która o krokach tego pracodawcy złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zdaniem fundacji, przeprowadzona wśród pracowników ankieta nie tylko stanowiła naruszenie ustawy o związkach zawodowych, ale również postanowienia ustawy o ochronie danych osobowych, której zakazuje i przewiduje karę za zbieranie i przetwarzanie danych ujawniających przynależność związkową.

*Sąd policzy związkowców *
"Jeżeli pracodawca ma wątpliwości dotyczące podawanej przez związek liczby członków, powinien wykorzystać do tego sąd rejestrowy, który może zbadać, czy związek ma odpowiednią liczbę członków. Jeżeli liczba ta utrzymuje się poniżej dziesięciu osób przez okres dłuższy niż trzy miesiące, to sąd skreśla związek zawodowy z rejestru" - mówi Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Ustawa o związkach zawodowych nakłada na organizacje związkowe obowiązek informowania pracodawców o liczbie swoich członków. Muszą to robić regularnie co kwartał. Oświadczenie ma być złożone najpóźniej do dziesiątego dnia kolejnego kwartału.

"Jeżeli pracodawca nie otrzymał stosownych informacji sprawozdawczych od zakładowej organizacji związkowej dotyczącej jej liczebności, ma pełne prawo przyjąć w swoim dalszym postępowaniu założenie, że od tej daty organizacja nie posiada swych ustawowych uprawnień" - uważa Arkadiusz Sobczyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W każdej chwili związek może wykazać, że ma więcej niż dziesięciu członków i że w związku z tym jego uprawnienia wynikają z faktu posiadania odpowiednio licznej grupy związkowców. Złożenie oświadczenia automatycznie zwraca organizacji związkowej jej ustawowe uprawnienia.

"Nie oznacza to jednak, że pracodawca nie ma prawa sprawdzać prawdziwość deklaracji związku" - mówi Arkadiusz Sobczyk.

Tagi: związki zawodowe, praca, przedsiębiorcy, wiadomości, porady, kadry, baza wiedzy, prawo, wiadmości, msp, czołówki, zarzadzanie
Źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz