Notowania

specjalista
12.03.2015 06:00

Zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy. Kiedy pracodawca może je zastosować?

Możesz otrzymywać wynagrodzenie za darmo nawet przez trzy miesiące.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Fotolia)

Pracodawca, który wypowiada pracownikowi umowę, może zwolnić go ze świadczenia pracy. Oznacza to, że zwolniony może w okresie wypowiedzenia nie stawiać się w pracy. Za ten czas przysługuje mu jednak wynagrodzenie, najczęściej takie, jakie otrzymywałby za normalne wykonywanie swoich obowiązków. Podobnie ma się sytuacja, gdy pracownik sam decyduje się na odejście.

Każdego pracownika po rozwiązaniu umowy nie z jego winy obowiązuje okres wypowiedzenia, który ma go chronić przed nagłą utratą pracy. W przypadku umowy o pracę na czas nieokreślony wynosi on:

  • 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy,
  • miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy,
  • 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata.

W tym czasie, co do zasady, wykonuje on swoje obowiązki w ten sam sposób, jak przed otrzymaniem wypowiedzenia. Wyjątek od tej reguły stanowi prawo pracodawcy do zwolnienia go z obowiązku świadczenia pracy, co może być zapisane w dokumencie stanowiącym wypowiedzenie umowy o pracę lub w osobnym piśmie.

Potrzebna zgoda pracownika

W większości przypadków zwolniony z pracy musi wyrazić zgodę na to, żeby nie przychodzić do firmy w okresie wypowiedzenia. Jeśli jednak chce utrzymać ciągłość zatrudnienia albo potrzebuje poczucia zawodowej przydatności, może odmówić zwolnienia ze świadczenia pracy.

Są jednak sytuacje, gdy pracodawca jednostronnie podejmuje decyzję o zwolnieniu ze świadczenia pracy. Może to być podyktowane szczególnym interesem przedsiębiorstwa (na przykład, gdy szef dowiedział się, że pracownik znalazł zatrudnienie u konkurencji i nie chce udostępniać mu wrażliwych informacji) lub utratą zaufania do pracownika na skutek naruszenia obowiązków, ale nie na tyle rażącego, żeby zwolnić go dyscyplinarnie.

Wysokość wynagrodzenia

Przepisy jasno wskazują, że za okres zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie. Nie ma jednak żadnych zasad, które regulowałyby sposób jego naliczania. Pracodawca może zatem przyjąć sposób wyliczania ekwiwalentu za urlop lub tak zwanego wynagrodzenia przestojowego, przy czym zdecydowanie bardziej powszechne (oraz korzystniejsze dla pracownika) jest to pierwsze rozwiązanie.

Za przestój bowiem pracownikowi należy się tylko wynagrodzenie zasadnicze (bez składników dodatkowych, na przykład premii), a temu, który nie ma ustalonego stałego wynagrodzenia (bo na przykład pracuje w systemie akordowym), przysługuje zaledwie 60 procent pensji z trzech miesięcy poprzedzających zwolnienie.

Przykład Pracownik zwolniony w maju z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia (maj, czerwiec, lipiec) zarabiał miesięcznie 5 tysięcy złotych brutto od początku roku. Ponadto, w styczniu i marcu otrzymał premię w wysokości 900 złotych. Pracodawca zwolnił go z obowiązku świadczenia pracy. Wysokość wynagrodzenia należnego zwolnionemu w maju, czerwcu i lipcu zostanie obliczona na podstawie jego [zarobków](https://finanse.wp.pl/zarobki-6121119003408001c) z lutego, marca i kwietnia, zatem styczniowa premia nie będzie tu brana pod uwagę. Podstawę obliczenia będzie więc stanowić 15,9 tysiąca złotych (3x5000+900 złotych premii). Zwolniony w okresie nieświadczenia pracy otrzyma więc 5300 złotych miesięcznie (15900 złotych podzielone przez trzy). Urlop wypoczynkowy

W okresie zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy pracodawca nie może udzielić pracownikowi niewykorzystanego urlopu, ale będzie musiał mu za ten czas wypłacić ekwiwalent. Dlatego dla przedsiębiorców tak istotne jest, aby w okresie wypowiedzenia najpierw wysłać pracownika na przysługujący mu urlop, a dopiero później ewentualnie zwolnić z obowiązku świadczenia pracy.

Co w przypadku, gdy pracownik został już poinformowany i zgodził się na to, żeby w okresie wypowiedzenia nie przychodzić do pracy? Pracodawca może próbować _ cofnąć _ takie zwolnienie, udzielić urlopu i ponownie zwolnić z obowiązku świadczenia pracy. Na to jednak ponownie potrzebuje zgody pracownika, dla którego takie rozwiązanie będzie mniej korzystne niż dodatkowy ekwiwalent za urlop.

Czytaj więcej w Money.pl
Zwolnili cię? Dostaniesz dodatkowy urlop Jeśli pracodawca wręczył ci wypowiedzenie, musi dać ci też urlop na znalezienie nowego stanowiska.
Dwa tygodnie urlopu więcej dla mężczyzn Zobacz, co musi się wydarzyć, żebyś mógł dłużej odpoczywać od pracy.
Urlop przez SMS-a? To możliwe Nie wystarczy, że zakomunikujesz szefowi chęć wzięcia urlopu na żądanie. W niektórych przypadkach pracodawca może się na to nie zgodzić. Sprawdź, jak poprawnie korzystać z tego przywileju.
Tagi: specjalista, giełda, kraj, kadry, prawo pracy, prawo, wiadmości, msp, czołówki, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, baza wiedzy, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz