Triki fiskusa będą nieskuteczne, Ministerstwo Finansów chce przyjaznej skarbówki. Ucieszy to małych przedsiębiorców

Triki fiskusa będą nieskuteczne, Ministerstwo Finansów chce przyjaznej skarbówki. Ucieszy to małych przedsiębiorców

Przedłużające się postępowania to zmora przedsiębiorców. Skarbówka będzie musiała wskazywać jasne terminy Fot. JAN KUCHARZYK/EAST NEWS
Przedłużające się postępowania to zmora przedsiębiorców. Skarbówka będzie musiała wskazywać jasne terminy

Ministerstwo Finansów chce walczyć z przewlekłością spraw. Nowa ordynacja podatkowa zmienia przepisy, urzędnicy będą musieli wskazać ostateczny termin załatwienia spraw. - To ulga dla najmniejszych podatników - komentuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Przedłużanie postępowań w nieskończoność - to typowy trik skarbówki. Kontrola nie skończyła się w marcu? To podatnik dostanie pismo, że skończy się w maju. Nie skończyła się w maju? Kolejne pismo i przedłużenie terminu o dwa miesiące. I tak aż do grudnia. W grudniu też się nie udało? Znów wystarczy wysłać pismo i wskazać nowy termin. I nic, że przepisy jasno mówią o działaniu bez zbędnej zwłoki.

Problem w tym, że każdy kolejny termin wcale nie musi być ostateczny. I to bardzo prosty sposób, by np. z decyzją o zwrocie podatku VAT czekać długimi miesiącami. Podatnik może wysłać ponaglenie do urzędu skarbowego, ale tylko w sytuacji, gdy nie było żadnych działań. A przecież urzędnicy działają (a na pewno tak uważają).

Zobacz także: Skarbówka żąda od informatyków dopłat podatku za pięć lat wstecz. Zmiana stanowiska wobec twórców

- Takie działanie trzeba nazwać wprost: to nieuczciwa praktyka i kombinowanie urzędników. Oczywistym jest, że w większości takich przypadków to tylko pozorowanie jakichkolwiek działań i klepanie kolejnych papierów, byle mieć z głowy przepisy. Ciekawe, jak urzędnicy patrzyliby na takie zachowanie - mówi money.pl Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Zobacz także: Zmiany w ordynacji podatkowej


 

- Byłem kiedyś proszony o interwencję w jednej ze spraw podatkowych. Naczelnik urzędu wprost powiedział mi, że on nie może tej sprawy skończyć, bo natychmiast trafi do sądu, a tam urzędnicy przegrają. I dlatego ją musi przedłużać. Przecież to paranoja - komentuje. Kaźmierczak przypomina też sobie, że interweniował w sprawie podatnika, który od 6 lat walczył ze skarbówką. - Jeżeli przez taki czas urzędnicy nie są w stanie niczego sprawdzić i udowodnić, to znaczy, że sprawy po prostu nie ma - dodaje.

Sztuczka fiskusa

Trik nie narusza w żadnym miejscu prawa. I to się skończy. Fiskus ma być przyjazny. Choć trudno w to uwierzyć, to właśnie takie zapisy pojawiają się w nowej ordynacji podatkowej.

W nowej ordynacji przewlekłość postępowania jest podstawą do złożenia ponaglenia do organu wyższego stopnia. Jest jednak spora różnica w stosunku do już obowiązujących zasad. Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, stwierdzenie przewlekłości lub bezczynności zobowiąże organ do wyznaczenia ostatecznego terminu załatwienia sprawy. Ostatecznego, czyli takiego, który nie będzie dalej przesuwany w czasie.

- Instytucja przedłużania postępowania jest nagminnie nadużywana. Byłoby naprawdę dobrą praktyką, gdyby podatnik miał pewność, kiedy skończy się jego sprawa - mówi money.pl Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy z firmy Grant Thornton. - Mam obawy jednak, czy organy podatkowe będą w ogóle w stanie nawet takiego wyznaczonego terminu dotrzymać. Co w sytuacji, gdy polska skarbówka czeka na dokumenty z zagranicy albo decyzje innego organu? W tym wypadku dłuższy termin jest niestety uzasadniony - komentuje.

Zobacz także: Skarbówka prześwietla podatników wykazujących straty. Tropi agresywną optymalizację

Zdaniem Kaźmierczaka i tak regulacja może być sukcesem. - Nowe przepisy wytną sztucznie przeciągających postępowania. Tam, gdzie trzeba analizować tysiące dokumentów nikt nie stwierdzi przecież żadnej przewlekłości. W efekcie odetchną najmniejsi podatnicy, którzy czasem zupełnym przypadkiem wpadali w wielką machinę podatkową - dodaje.

Nowa ordynacja podatkowa

Projekt Nowej Ordynacji Podatkowej liczy niemal 300 stron, uzasadnienie ponad 550. Konsultacje dokumentu mogą teraz potrwać dwa miesiące. Jak czytamy w Ocenie Skutków Regulacji, obowiązująca ustawa z 1997 roku "nie odpowiada już dzisiejszym potrzebom i standardom".

I dlatego, zdaniem twórców nowej ordynacji, fiskus powinien działać dla podatników, a nie przeciwko nim.

Ministerstwo chce zwiększyć pobór podatków i otworzyć się na podatnika. Mają zniknąć instrumenty administracyjne, takie jak wezwanie do zapłaty czy decyzje podatkowe. W ich miejsce mają pojawić się "instrumenty wspierające" - np. mediacja podatkowa. W sporze na linii podatnik-urząd pomagać ma mediator. Listę takich ekspertów sporządzi Ministerstwo Finansów.

Nowością jest też elektroniczna komunikacja. Nowe przepisy w zasadzie przyklepują śmierć papieru w kontaktach ze skarbówką. W nowej ordynacji podatkowej w sposób kompleksowy uregulowane zostały kwestie dotyczące wykorzystywania środków komunikacji elektronicznej w prawie podatkowym. Powstał na ten temat odrębny rozdział.

Zobacz także: Skarbówka nie może zastawiać pułapek i wymyślać nieistniejących podatków. Money.pl pisze do minister Teresy Czerwińskiej

"Zasadą jest, że wszelkiego rodzaju dokumenty mogą być składane i przesyłane drogą elektroniczną, jeśli podatnik o to wnosi lub na to się zgadza. Środki elektroniczne w nowej ordynacji są traktowane jako podstawowy sposób komunikowania się organu z podatnikiem oraz innymi instytucjami" - czytamy w projekcie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

fiskus, skarbówka, przewlekłość postępowania, przewlekłość
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
df
2018-07-28 07:00
to ze przepisy wejda w zycie nie znaczy ze beda przestragane, jezeli ten smieszny rzad nie przestraega Konstyucji to bedzie sie przejmowal jakimis przepisami?
uks
2018-07-28 06:41
Dwa miesiące konsultacje? Ten nierząd ma taką wprawę, że w niedzielę wieczorem przegłosują a w poniedziałek PAD podpisze. Tak się u nas robi..... o
yonnek
2018-07-28 06:22
No oby, oby... I tak za wolno to wszystko idzie!...
Pokaż wszystkie komentarze (81)