Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Przedsiębiorcy chcą uproszczenia podatków. Są za wprowadzeniem podatku od przychodów lub od funduszu płac

Przedsiębiorcy chcą uproszczenia podatków. Są za wprowadzeniem podatku od przychodów lub od funduszu płac

Fot. PAP/Lech Muszyński

Nieprzyjazny, niesprawiedliwy, skomplikowany i niezrozumiały. Taki jest według przedsiębiorców system podatkowy, w jakim muszą funkcjonować w Polsce. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, zdecydowana większość przedsiębiorców chce uproszczenia systemu podatkowego.

Z badania przeprowadzonego przez prof. Dominikę Maison z Wydziału Psychologii UW na grupie 464 przedsiębiorców wynika, że ta grupa społeczna ma wyjątkowo złą opinię na temat systemu podatkowego w Polsce.

Dziewięciu na dziesięciu przedsiębiorców jest zdania, że system podatkowy jest nieprzyjazny i skomplikowany. Ogromna większość badanych uważa go za niesprawiedliwy i niezrozumiały. Aż 92 proc. przedsiębiorców domaga się uproszczenia podatków.

- Ocena istniejącego systemu podatkowego przez przedsiębiorców jest bardziej negatywna od oceny tego samego systemu przez Polaków - zwraca uwagę Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. - Przedsiębiorcy znacznie częściej niż ogół społeczeństwa wiedzą, jaki system podatkowy preferują, a co zapewne za tym idzie, mają większą wiedzę na temat systemu podatkowego w Polsce - stwierdza.

Przedsiębiorcy zostali poproszeni o ocenę proponowanych przez ZPP podatków. Pierwszym z nich jest wprowadzenie podatku przychodowego, wyliczanego od wartości sprzedaży firm. Drugim rodzajem promowanej przez ZPP daniny jest podatek wynoszący 25 proc. funduszu płac.

Z badania przeprowadzonego przez prof. Maison, która jest jednocześnie ekspertem ZPP w dziedzinie psychologii ekonomicznej i badań marketingowych, wynika, że obie propozycje mają bardzo duże poparcie przedsiębiorców. Ankietowani uznali, że są korzystne dla wszystkich: dla państwa, przedsiębiorców i pozostałych obywateli.

Propozycja pierwsza: podatek przychodowy

87 proc. przedsiębiorców oceniło, że podatek przychodowy byłby lepszy od obecnego, a cztery piąte badanych poparłoby wprowadzenie takiego systemu w Polsce, gdyby pojawił się taki pomysł. Podatek przychodowy popierają najczęściej przedsiębiorcy działający w usługach - swoje "tak" dla tego pomysłu zadeklarowało 86 proc. badanych. Podatek ten cieszy się jednak także poparciem branży handlowej - aż siedmiu na dziesięciu działających w niej przedsiębiorców jest za takim rozwiązaniem.

Podatek przychodowy jest kluczową propozycją prowadzonej przez ZPP kampanii "Płaca Plus, Podatki Minus". Jak przekonują jego zwolennicy, oparty na takiej daninie system podatkowy jest przejrzysty i stabilny, a jednocześnie łatwy w naliczeniu i tani w poborze. Co nie mniej istotne, jego płatność ma być nie do uniknięcia.

Krytycy podatku przychodowego wskazują, że płacenie podatku w zależności od obrotów a nie w oparciu o dochód - jak obecnie - oznacza nierówność podmiotów. Niektóre branże, jak handel, opierają się na minimalnych marżach, dlatego działające w nim firmy muszą wypracować duże obroty, by wypracować taki dochód, jaki osiągają porównywalne firmy usługowe, które operują wysokimi marżami. Twierdzą też, że oszuści łatwo mogą znaleźć na niego sposób zmniejszając po prostu obroty.

Jak jednak zapewnia ekspert ZPP Jakub Bińkowski, takie obawy są bezpodstawne, ponieważ propozycja zakłada zróżnicowanie stawek podatku przychodowego od branży.

- To oczywiste, że sklep będzie ponosił wyższe koszty prowadzenia działalności, niż przedsiębiorstwo usługowe - podkreśla w komentarzu dla money.pl. - Z tego też powodu proponujemy, żeby stawki podatku przychodowego mieściły się w przedziale od 1,5 proc. do 15 proc. - wyjaśnia.

- Brak możliwości odliczania kosztów oznacza wprowadzenie czystych reguł gry i uczciwej konkurencji - zachwala podatek przychodowy ekspert ZPP. - Nie patrzymy na to, komu uda się wziąć więcej faktur na firmę, a na to, kto taniej dostarczy usługi i towary wyższej jakości - tłumaczy.

Propozycja druga: podatek od funduszu płac

Drugą propozycją ZPP jest wyliczanie podatku jako stałej wartości procentowej funduszu płac. ZPP chce, by było to 25 proc. Także w tym przypadku przedsiębiorcy-respondenci zareagowali entuzjastycznie - aż 89 proc. badanych uznało, że taki system powinien zostać wprowadzony w Polsce. Co ciekawe, taki pomysł popierany jest niezależnie od sektora, w jakim działa dana firma i stażu na rynku pracy.

Zapytaliśmy eksperta ZPP, czy nie obawia się, że wyliczanie podatku firmy na podstawie wartości wypłacanych pracownikom pensji nie będzie źródłem nadużyć. System taki może bowiem zachęcać do oszczędzania na pensjach, a nawet do przenoszenia ich częściowo do szarej strefy - część pensji na umowę, reszta "pod stołem".

- Skoro proponujemy podatek od funduszu płac, to znaczy że uważamy to za rozsądne rozwiązanie - zapewnia Jakub Bińkowski.- Oczywiście istnieje ryzyko, że część podmiotów będzie miała pokusę, by wykorzystać to rozwiązanie w sposób nieuczciwy, dlatego proponujemy ustawowo zablokować możliwość obniżania całkowitych kosztów zatrudnienia pracowników na dwa lata od momentu wejścia w życie nowego systemu - wyjaśnia.

Jak mówi Bińkowski, podstawowym założeniem nowego systemu jest zmniejszenie klina podatkowego, który w tej chwili obciąża pracę. - Najniższe wynagrodzenia są opodatkowane w sposób drakoński. Doprowadzono do sytuacji, w której o wiele bardziej, z punktu widzenia podatkowego, opłaca się być rentierem i żyć z zysków od kapitału, niż pracownikiem - przekonuje ekspert ZPP.

- Wielokrotnie mówi się o tym, że płace nie rosną w sposób proporcjonalny do stosunkowo szybkiego rozwoju gospodarczego Polski. Wprowadzenie 27 proc. podatku od funduszu płac oznaczałoby wzrost wynagrodzeń netto o ponad 20 proc. - twierdzi. - Dla osoby, która dzisiaj zarabia na rękę 3000 złotych, to aż dodatkowe 650 złotych co miesiąc - podkreśla Bińkowski.

Progresywny, liniowy czy pogłówny?

Prof. Dominika Maison zapytała przedsiębiorców także o to, jaki rodzaj podatku uważają za najlepszy - progresywny, liniowy czy pogłówny. Ponad 40 proc. przedsiębiorców, głównie najdłużej funkcjonujących na rynku oraz działających w sektorze usług, opowiedziało się za podatkiem liniowym. Podatek progresywny popiera tylko 17 proc. badanych, a są to najczęściej przedsiębiorcy z sektora produkcji. Jeszcze mniejszym poparciem cieszy się podatek pogłówny.

- Progresja podatkowa nie dość, że komplikuje system, to dodatkowo karze tych, którzy radzą sobie lepiej. To rozwiązanie antyrozwojowe - ocenia Jakub Bińkowski. - Często podaje się argument, że ktoś, kto zarabia więcej, może więcej zapłacić i dokładnie tak dzieje się w ramach podatku liniowego - przekonuje.

Ekspert ZPP mówi, że choć podatek pogłówny jest najprostszy, to ma jedną, kluczową wadę: nie bierze w ogóle pod uwagę zdolności płatniczej podatnika. - Tym samym, podatek pogłówny jest degresywny, bo im więcej się zarabia, tym mniejszą część zarobków oddaje się państwu - tłumaczy.

Tylko 45 proc. przedsiębiorców popiera pomysł, by podatki pracowników były rozliczane przez pracodawcę. Warto zaznaczyć, że z badania opinii ogółu Polaków, które prof. Maison przeprowadziła w lutym 2017 r. na zlecenie ZPP, taki pomysł poparło 70 proc. badanych.

- Opinie przedsiębiorców na temat obecnie panującego systemu podatkowego są zbliżone do tego, co sądzą o nim zwykli obywatele. Jest to przede wszystkim system zbyt skomplikowany, często niesprawiedliwy i dlatego wymagający zmian - podsumowuje wyniki badania prof. Dominika Maison. - Przedstawione propozycje nowych rozwiązań systemu podatkowego postrzegane są jako zdecydowanie lepsze od dotychczasowych, a przede wszystkim jako takie, które przyniosą korzyść wszystkim: każdemu obywatelowi, państwu i samym przedsiębiorcom - podkreśla.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
ja wiem
2017-06-07 21:53
Zrobić tak jak jest w krajach demokratycznych i rozwiniętych.Podatek progresywny i katastralny jest potrzebą chwili tak jak szybka likwidacja przywilejów w budżetówce oraz emeryturach.
ggjk
2017-05-25 16:27
glupoty do potegi! kreatywni ksiegowi ukryja wszystko co zechca
dziadekzpragi
2017-05-23 12:17
Podatek od PRZYCHODU ? Kto musi produkować ze złota zapłaci dużo , a kto z siana zapłaci mało ?

A co zapłacą ROLNICY ?
Pokaż wszystkie komentarze (25)