Notowania

System podatkowy w Polsce do zmiany. Ekspert: Ten projekt zasługuje na krytykę

Resort finansów kolejny raz wprowadza szczątkowe zmiany, ale na nowe prawo przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wojciech Stróżyk / Reporter)

Rząd chce uszczelnić system podatkowy, ale zamiast stworzyć jedno, kompletne prawo, łata dziury w tym istniejącym - tak eksperci podatkowi komentują dla Money.pl projekt zmian, który przyjęła we wtorek Rada Ministrów.

Chodzi o dwie główne zmiany w ustawach o podatku dochodowym (od osób fizycznych i prawnych): ukrócenie prób zwolnienia z opodatkowania przy uzyskiwaniu dywidend i innych dochodów przez osoby fizyczne, a także utrudnienie firmom wyprowadzania zysków za granicę.

W przypadku tej pierwszej zmiany Łukasz Bączyk, ekspert podatkowy z Crido Taxand, nie kryje rozczarowania. - Uważam, że przy tej formie nowych przepisów, ich interpretacja będzie wyzwaniem zarówno dla samych podatników, jak i organów podatkowych - mówi Bączyk. I dodaje, że zwyczaj dodawania kolejnych warunków zastosowania danego zwolnienia podatkowego poprzez kolejne "podartykuły" zamiast próby umiejętnego zredagowania istniejącego przepisu głównego zasługuje na krytykę.

Chodzi o dochody z zawarcia umowy, której celem jest zwolnienie podatkowe, a uzyskanie zwolnienia nie skutkuje wyłącznie wyeliminowaniem podwójnego opodatkowania - tłumaczy Łukasz Bączyk, menedżer w Crido Taxand.

- Zmiany wprowadzają przy tym zasadę, zgodnie z którą umowa nie ma rzeczywistego charakteru w zakresie, w jakim nie jest dokonywana z uzasadnionych przyczyn ekonomicznych. Dodatkowo ustawodawca wskazuje, że dotyczy to takich sytuacji, gdy przenoszona jest własność udziałów albo akcji spółki wypłacającej dywidendę. Zaś drugi przypadek dotyczy sytuacji, gdy spółka osiąga przychód od spółki - córki, a następnie jest on wypłacany w formie dywidendy do jej spółki - matki - dodaje ekspert.

Co się zaś tyczy walki z wyprowadzaniem zysków spółek za granicę, to Ewelina Stamblewska-Urbaniak z Crido Taxand tłumaczy, że to kolejna - obok przygotowywanej klauzuli o unikaniu opodatkowania - broń, która niedługo trafi w ręce fiskusa.

- Z obowiązku sporządzania dokumentacji podatkowej zwolnione będą podmioty o przychodach albo kosztach poniżej 2 mln euro rocznie. Na pozostałe podmioty nałożone będą większe niż dotychczas wymogi dokumentacyjne i będą one rosły wraz ze wzrostem przychodów albo kosztów podmiotów realizujących transakcje ze spółkami powiązanymi - wyjaśnia Ewelina Stamblewska-Urbaniak.

Wpływy budżetowe Polski w 2014 roku
źródło: Ministerstwo Finansów
1. Podatek dochodowy od osób prawnych 29,7 mld zł
2. Podatek dochodowy od osób fizycznych 78,1 mld zł
3. Podatek od towarów i usług 124,3 mld zł
4. Podatek akcyzowy 61,6 mld zł
5. Podatek od gier 1,2 mld zł
6. Cła 2,4 mld zł
7. Ogółem 297,3 mld zł

- Przykładowo podmioty o przychodach lub kosztach powyżej 10 mln euro będą musiały dodatkowo sporządzać analizy porównawcze uzasadniające rynkowy poziom cen w transakcjach z podmiotami powiązanymi. A dla podmiotów powyżej 20 mln euro trzeba będzie dodatkowo sporządzać tak zwaną dokumentację grupową - dodaje.

- Planowane zmiany dla wielu polskich podatników będą oznaczać zwiększenie obowiązków administracyjnych. Dobrze więc, że po konsultacjach społecznych przesunięto ich wejście w życie z 2016 roku na 2017 rok, dając tym samym podatnikom więcej czasu na przygotowanie się do zmian - kończy ekspert.

Potrzebne są głębsze zmiany

Wszystkie ruchy, jakie wykonuje polski rząd w celu uszczelnienia systemu podatkowego, to tak naprawdę powierzchowne ukrywanie problemu, powinno się rozpisać prawo od nowa - mówili w maju tego roku przepytani przez Money.pl ekonomiści.

19 maja rząd przyjął tak zwaną dużą nowelizację Ordynacji podatkowej, która ma usprawnić przestarzały i nieefektywny system ściągania danin w Polsce. Wypadła z niej kontrowersyjna klauzula o unikaniu opodatkowania, nie ma w niej też prezydenckiego pomysłu dotyczącego rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.

- W całości nie można oceniać jej pozytywnie - oceniał wtedy Przemysław Pruszyński, ekspert podatkowy z Konfederacji Lewiatan. - To ewidentna gra na czas, odwlekanie zmiany, na którą czekają podatnicy - dodawał.

Największą bolączką polskiego systemu podatkowego jest to, że tak mało płacą go duże firmy - mówił na początku maja Marek Dietl, ekonomista z Instytutu Sobieskiego. - Jest mnóstwo legalnych sposobów na to, by nie oddać fiskusowi ani grosza. Trzeba uprościć przepisy, a wpływy do budżetu będą większe - wyjaśniał w tym samym czasie prof. Marian Noga, dawniej zasiadający w Radzie Polityki Pieniężnej.

[

źródło: Money.pl na podstawie danych OECD za 2013 rok ]( http://msp.money.pl/wiadomosci/podatki/artykul/system-podatkowy-w-polsce-do-zmiany-tak,96,0,1780832.html# )

Z wysokością podatków, wbrew powszechnej opinii, nie jest w Polsce tak źle. Na tle innych rozwiniętych krajów zrzeszonych w OECD wypadamy nie najgorzej. Okazuje się, że w Polsce dochody budżetu z tego tytułu stanowią 32 procent PKB całego kraju. To znacznie mniej niż w Danii, gdzie liczba ta wynosi 50 procent, ale więcej niż na przykład w Stanach Zjednoczonych (25 procent).

Zobacz też: Zwrot nadpłaty podatku. Jeszcze nie dostałeś? Możesz się nie doczekać

Tagi: zmiany w podatkach, pit, wiadomości, kraj, gospodarka, podatki, baza wiedzy, najważniejsze, gospodarka polska, msp, czołówki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz