Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
porady
24.12.2017 13:10

E-składka to wygoda. Jednak pomyłka może kosztować utratę prawa do świadczeń z funduszu chorobowego

Od 1 stycznia 2018 r. przedsiębiorcy będą wpłacali wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne na jeden rachunek zamiast obecnych czterech. To ułatwienie, ale muszą mieć świadomość, że ci, którzy mają zaległości w opłacaniu składek, stracą prawo do świadczeń z funduszu chorobowego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Agencja Gazeta)
Przedsiębiorcy dostali listy, w których ZUS wskazał nowy numer konta dla wpłat

Od 1 stycznia 2018 r. przedsiębiorcy będą wpłacali wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne na jeden rachunek zamiast obecnych czterech. To ułatwienie, ale muszą mieć świadomość, że ci, którzy mają zaległości w opłacaniu składek, stracą prawo do świadczeń z funduszu chorobowego.

Przypominamy, że od 1 stycznia 2018 r. przedsiębiorcy będą wpłacali wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne na jeden rachunek zamiast obecnych czterech. Każdy prowadzący działalność będzie miał przypisany jeden rachunek, który będzie kombinacją liczby kontrolnej (dwie pierwsze cyfry), stałego numeru identyfikacyjnego ZUS (11 cyfr), liczby uzupełniającej (3 cyfry) i 10-cyfrowego NIP-u.

Dokonywanie wpłat na dotychczasowe rachunki nie będzie możliwe, w związku z czym przedsiębiorcy muszą upewnić się do końca roku, że zostali poinformowali o nowym numerze. Jeśli nie otrzymali jeszcze listu poleconego z nowym numerem, muszą niezwłocznie zadzwonić do Centrum Obsługi Telefonicznej (nr tel.: 22 560 16 00) lub przyjść do placówki ZUS.

Problem będą mieli nie tylko przedsiębiorcy, którzy po 1 stycznia odkryją, że dotychczasowe rachunki bankowe są nieaktywne, a oni nie znają nowego numeru. Od stycznia wpłaty będą w pierwszej kolejności zaliczane na poczet zaległości i pokrycia odsetek za zwłokę. Jeśli więc płatnik zalega wobec ZUS, to wpłata nie pokryje wszystkich bieżących zobowiązań i "spirala długów" zacznie się nakręcać.

Zmiana przepisów jest zdecydowanym ułatwieniem, ale drobne niedopatrzenie może spowodować, że część przedsiębiorców straci prawo do ubezpieczenia chorobowego. ZUS szykuje się więc do masowej wysyłki listów ostrzegawczych.

Dziś przedsiębiorcy muszą płacić składki na cztery różne rachunki, w zależności od rodzaju składki. Inne konto jest do chorobowej, inny do emerytalnej, a jeszcze rentowej. Od 1 stycznia każdy prowadzący działalność będzie miał przypisany jeden rachunek, który będzie kombinacją liczby kontrolnej (dwie pierwsze cyfry), stałego numeru identyfikacyjnego ZUS (11 cyfr), liczby uzupełniającej (3 cyfry) i 10-cyfrowego NIP-u.

Z końcem roku obecne cztery rachunki przestaną być aktywne. Przedsiębiorcy raczej nie będą za nimi tęsknić. Aby wpłata została prawidłowo zaksięgowana, muszą w tytułach przelewu zawrzeć cały szereg informacji, za pomocą których mogą zostać zidentyfikowani i zdefiniować, czego dotyczy składka i jaki okres obejmuje.

*Czytaj też: *

Teraz będzie prościej, bo wystarczy wpłacić odpowiednią kwotę na swój indywidualny rachunek bankowy. Przedsiębiorcy poznają jego numer już wkrótce. Zakład przypomina, że przedsiębiorcy, którzy do końca grudnia nie dostaną listu poleconego z nowym numerem, muszą niezwłocznie zadzwonić do Centrum Obsługi Telefonicznej (nr tel.: 22 560 16 00) lub przyjść do placówki ZUS.

Wpłata zostanie automatycznie podzielona na wszystkie opłacane ubezpieczenia i fundusze.

Z wpłat pokrywane będą zaległości

Ale problem będą mieli nie tylko przedsiębiorcy, którzy po 1 stycznia odkryją, że dotychczasowe rachunki bankowe są nieaktywne, a oni nie znają nowego numeru. Od stycznia wpłaty będą w pierwszej kolejności zaliczane na poczet zaległości i pokrycia odsetek za zwłokę. Jeśli więc płatnik zalega wobec ZUS, to wpłata nie pokryje wszystkich bieżących zobowiązań – i "spirala długów" zacznie się nakręcać.

- Zobowiązania z tytułu składek będą rozliczane na zasadzie "first in, first out". Oznacza to, że osoby prowadzące działalność gospodarczą mające zaległości w opłacaniu składek stracą prawo do świadczeń z funduszu chorobowego. Aby uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki, przedsiębiorcy powinni sprawdzić, czy nie mają niedopłaty za któryś okres podlegania ubezpieczeniom społecznym - wyjaśnia Łukasz Kozłowski, ekspert ds. ekonomicznych Pracodawców RP.

Zobacz też:

Mały ZUS dla najmniejszych firm w 2019 roku. Pomysł nie trafił do kosza

Można to sprawdzić na internetowej platformie PUE lub składając w ZUS wniosek o ustalenie salda.

Jeśli bieżąca płatność zostanie przeznaczona na pokrycie zaległości i w efekcie powstanie zaległość w wysokości przekraczającej 6,60 zł, to płatnik zostanie wyłączony z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.

Płatnicy mogą nie mieć nawet świadomości, że wskutek powstałej kiedyś zaległości zostali wyłączeni z ubezpieczenia.

Płatnicy, którzy mają zadłużenie, mogą wystąpić do ZUS z wnioskiem o rozłożenie zadłużenia na raty. Każdy, kto podpisze umowę przed 1 stycznia 2018 r. i będzie terminowo regulował należności, będzie miał pewność, że wpłaty będą rozliczane na składki bieżące i na raty.

Do wniosku o udzielenie ulgi należy dołączyć:

- Oświadczenie o stanie rodzinnym i majątkowym oraz sytuacji materialnej

- Dokumenty obrazujące kondycję finansową oraz możliwości płatnicze (np. roczne zeznanie PIT za ostatni rok).

- Dokumenty dotyczące pomocy publicznej – jeżeli działalność jest nadal prowadzona.

Tagi: porady, podatki, msp
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-12-2017

prawdaA niech szlak trafi ZUS cały ten chory system i to bardzo chore państwo którego jedynym zadaniem jest wyniszczanie narodu polskiego.

25-12-2017

ZbyszekRząd woli zabrac kase tym co jeszcze chce się coś robic, porwadzić nawet mały biznesik i być zaradnym nie oglądająć się na rząd czy coś da. wolą … Czytaj całość

25-12-2017

MikiDziałalnośćgospodarczą otworzyć i kto na tym zarobi więcej, kupisz towar za 100 zł +23%vat+30%marża +19%podatek dochodowy oczywiście jak ci wyjdzie. … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (142)