- Niektóre przedsiębiorstwa decydowały się na otwieranie działalności gospodarczej tylko po to, żeby pobrać pieniądze z tarcz finansowych - mówi w programie "Money. To się liczy" Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju. Właśnie z tego powodu resort rozwoju ustalił termin na 1 listopada 2020 roku. Kto założył firmę później, ten pieniędzy od rządu nie dostanie. - Jeśli ktoś zaczyna działalność, to musi zdawać sobie sprawę z ryzyka i mieć zgromadzone środki na początek prowadzenia biznesu. Tarcze finansowe są obliczone na to, by wspierać firmy, które są na rynku od dłuższego czasu - tłumaczyła Semeniuk. Jak dodała, na razie rząd nie myśli nad rozszerzeniem tarczy branżowej na przykład o firmy działające w branży reklamowej. - Niedawno rozszerzaliśmy listę kodów PKD do ponad 60, dalszych rozszerzeń na razie nie przewidujemy - puentuje wiceszefowa resortu rozwoju.
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.