Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Jak chronić się przed podróbkami reklamowanymi w internecie?

0
Podziel się:

Po wpisaniu hasła w wyszukiwarce konsumenci często znajdują linki do przedsiębiorstw oferujących podrobiony produkt.

Jak chronić się przed podróbkami reklamowanymi w internecie?
(Pressmaster/Dreamstime)

Coraz powszechniejszym problemem przedsiębiorstw, które produkują renomowane towary staje liczba podróbek oferowanych w internecie.

Problemem jest już nie tylko to, że towary podrobione można kupić na różnego rodzaju aukcjach ale również to, że konsument szukający oryginalnego towaru po wpisaniu hasła w wyszukiwarce znajduje głównie linki do przedsiębiorstw oferujących podrobiony produkt. Często przedsiębiorstwa takie wykupują usługę polegającą na tym, że link do ich strony pojawi się jako jeden z pierwszych na liście gdy konsument wpisze odpowiednie _ słowo – klucz _. Przykładowo konsument pragnący kupić towar marki X wpisuje w wyszukiwarce poszukiwany towar. Wśród wyników, które pojawią się na ekranie zobaczy głownie odesłania do stron oferujących podrobiony produkt X.

Z tego powodu wielu przedsiębiorców zastanawia się w jaki sposób może chronić swoje prawa. Część przedsiębiorców zastanawia się czy w takim wypadku można wystąpić przeciwko przedsiębiorcy, który oferuje wyszukiwarkę. Argumentują oni, że przedsiębiorca ten narusza ich prawa wskazując, że wskazują adresy stron internetowych do przedsiębiorstw nie mających praw do danego znaku towarowego.

W ten sposób postąpił znany dom mody Louis Vuitton, który wystąpił przeciwko Google. Google umożliwiła swoim kontrahentom odpłatne _ wypozycjonowanie _ linku w górnej części ekranu lub po jego prawej stronie. Google umożliwiła odpłatne wypozycjonowanie linku w postaci _ słowa – klucza _ Louis Vuitton, będącego wspólnotowym znakiem towarowym także w połączeniu ze słowami kopia czy _ imitacja _.

Wobec powyższego sąd rozpatrujący sprawę skierował pytanie prejudycjalne do Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w sprawie wykładni prawa wspólnotowego. Prawo wspólnotowe zakazuje bowiem używania znaku towarowego w obrocie handlowym bez zgody właściciela. ETS miał rozstrzygnąć czy Google oferując swoją usługę naruszyła znak towarowy poprzez jego bezprawne użycie w obrocie handlowym. ETS ustalił, że Google zarówno używało znaku towarowego jak i działało w _ obrocie handlowym _. Jednakże w ocenie Trybunału Google nie używało znaku towarowego w swoim obrocie handlowym, który byłby konkurencyjny wobec marki Louis Vuitton.

Aby doszło do naruszenia przedsiębiorca musi używać znaku towarowego w ten sposób, że posługuje się nim w obrocie handlowym na swój użytek w celu odniesienia korzyści biznesowej a zarazem jest konkurentem podmiotu żądającego ochrony prawnej. W omawianym przypadku jednakże, Google działało w obrocie handlowym ale nie używało znaku towarowego na swoje własne potrzeby.

Czy wobec tego przedsiębiorcy pozostają bezsilni? Nie, mają oni możliwość dochodzenia swoich roszczeń od przedsiębiorców, którzy de facto używają zastrzeżonego dla nich znaku towarowego. Oznacza to, że proces należy wytoczyć tym przedsiębiorcom, którzy oferują podrobione towary oraz tym którzy się reklamują w Internecie.

Autor jest aplikantem radcowskim w kancelarii BSO Prawo & Podatki

wiadomości
porady
baza wiedzy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)