Yoko Ono kontra John Lemon w sporze o nazwę

Od listopada z rynku znikną butelki z popularnym napojem John Lemon. Polska firma z Katowic musiała ustąpić wdowie po słynnym muzyku i zrezygnować z pierwszego członu nazwy.

Zdaniem prawników Yoko Ono nazwa używana przez polską firmę narusza zarówno dobra osobiste zmarłego artysty, jak i znak towarowy "John Lennon", który już dawno został zastrzeżony w USA.

Nie pomogło nawet to, że Robertowi Orszulakowi i Danielowi Hozumbkowi, właścicielom marki z Katowic, udało się zastrzec swoją nazwę w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej. Zrobili to w 2014 roku, czyli dwa lata wcześniej niż Yoko Ono rozpoczęła procedurę zastrzegania znaku towarowego "John Lennon" w Europie.

Ostatecznie Polacy zdecydowali się pójść na ugodę z Yoko Ono i już niebawem nazwa John Lemon zniknie z napojów katowickiej firmy. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, firma zobowiązała się także do zapłacenia pewnej kwoty, która sięgnęła "kilkudziesięciu tysięcy euro".

Kto jeszcze walczył o markę? Zobaczcie na kolejnych stronach.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
.chudyhenio
2017-10-15 19:27
Zrobić "John Lemoniada" i podobieństwa chyba już nie będzie.
Adi
2017-10-14 16:43
Warto przypomniec spór Microsoft z firmą produkującą okna w Rumi - Windows2000
Kuba
2017-10-14 12:01
Lemon Lennon a może Lenin się upomni o prawa autorskie ?
Jednak w Polsce nie takie rzeczy się dzieją. Polska marka produkująca badziew cichy dla młodzieży od lat kopiuje różne nazwy lekko je tylko modyfikując. Modyfikuje nazwę i loga. Przecież ślepy to zauważy. Firma Stroprocent. Wystaeczy pierwszy przykład z brzegu. Bluzy i bluza z napisem SIŁA nic innego jak kopioa logo FILA kolory nawet czcionka skopiowana. Takie odnoszę wrażenie. Przykładów mnóstwo.
Pokaż wszystkie komentarze (32)