Notowania

wiadomości
11-04-2017 (14:59)

Firma z Niemiec naciąga Polaków. Kto ulegnie, dostanie po kieszeni

List od naciągaczy jest tak sprytnie napisany, że sprawia wrażenie, jakby adresat nie dopełnił jakichś obowiązków i ma ostatnią szansę na nadrobienie rzekomych zaniedbań.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PORTRAIT IMAGES ASIA BY NONWARIT, Shutterstock)

Firma z Niemiec naciąga przedsiębiorców z całej Europy. wysyła listy, w których wzywa do wpisu w bazie European Business Number, za co pobiera opłaty. Mechanizm w tym przypadku jest podobny do tych, które pojawiły się w Polsce.

List od naciągaczy jest tak sprytnie napisany, że sprawia wrażenie, jakby adresat nie dopełnił jakichś obowiązków i ma ostatnią szansę na nadrobienie rzekomych zaniedbań. Po wypełnieniu i odesłaniu formularza przedsiębiorca dostaje fakturę na kwotę od 667 euro do 890 euro - opisuje mechanizm "Dziennik Gazeta Prawna". To oczywiście roczna należność za umieszczenie danych w rejestrze European Business Number EBN, DAD GmbH z Hamburga.

Przed rejestrem z Hamburga ostrzegają już ci, którzy się nacięli. A są wśród nich firmy z kilku krajów europejskich - m.in.: z Finlandii, Słowacji, Grecji, Włoch, Francji i Rumunii.

Jak komentują prawnicy, list z niemieckiego rejestru, to propozycja biznesowa, dlatego trudno zarzucić jej poświadczenie nieprawdy. Tyle tylko, że może się mylnie kojarzyć z jakąś instytucją Unii Europejskiej, na co niestety dają złapać się naiwni.

Jeśli zapłacimy żądaną sumę za rejestrację, kłopoty dopiero się zaczną. Opłata oznacza bowiem że, zawarliśmy z firmą z Hamburga trzyletnią umowę. Po roku możemy się spodziewać kolejnej faktury do zapłaty. Oczywiście za usługę wpisu do rejestru, z którego nie ma żadnych korzyści (podobny mechanizm zastosowali naciągacze w Polsce, podszywające się pod Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej (CEIDG) czy Monitor Sądowy i Gospodarczy).

Co gorsza, jak ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna", dokonując wpłaty, przedsiębiorca automatycznie wyraża zgodę na poddanie się jurysdykcji prawa niemieckiego. W praktyce oznacza to, że swoich praw będzie mógł dochodzić przed sądem w Hamburgu, co z pewnością skutecznie utrudni odzyskanie pieniędzy.

Tagi: wiadomości, gospodarka, baza wiedzy, prawo, gospodarka polska, wiadmości, najważniejsze, msp, czołówki
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-04-2017

klexDrodzy wyborcy Turboprezesa! Jeżeli w nazwie firmy figuruje GmbH czyli Gesellschaft mit beschränkter Haftung czyli po polsku spółka z ograniczoną … Czytaj całość

11-04-2017

JANEKNo niemożliwe Niemcy oszukują oni są tacy dobrzy to naziści są żli

12-04-2017

ParanojaCo na to pan Ziobro? Nadal jest polskim ministrem?

Rozwiń komentarze (21)