Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jacek Bereźnicki
Jacek Bereźnicki
|

Expose Beaty Szydło. Kiedy obietnica o podwójnym odpisie inwestycyjnym wejdzie w życie?

318
Podziel się:

Dopytywane teraz o stan realizacji tej obietnicy, Ministerstwo Finansów jest bardzo mało rozmowne. Odpowiedź na zadane przez money.pl pytanie zajęła resortowi równo tydzień i była wymijająca oraz bardzo mało konkretna. Dodatkowe pytania money.pl pozostały już bez odpowiedzi.

Expose Beaty Szydło. Kiedy obietnica o podwójnym odpisie inwestycyjnym wejdzie w życie?
(Rozbicki/REPORTER)

- Mamy program, który doprowadzi do tego, że małe firmy będą stawać się średnimi, a średnie dużymi, a duże będą konkurowały na rynku globalnym. Ten program to między innymi podwójny odpis inwestycyjny dla przedsiębiorców - mówiła premier Beata Szydło w exposé niemal rok temu. Ministerstwo Finansów, pytane dziś o stan realizacji tej obietnicy, stwierdza wymijająco, że "exposé stanowi ramowy plan prac rządu na najbliższe 4 lata".

W wygłoszonym w Sejmie 18 listopada 2015 roku przemówieniu, Beata Szydło tłumaczyła, że wprowadzenie podwójnego odpisu inwestycyjnego spowoduje, że przedsiębiorcy "będą reinwestowali zarobione pieniądze w rozwój swoich firm". - Będzie to oznaczało aktywizację wielkiej rezerwy dla naszego rozwoju - stwierdziła pani premier.

Na czym konkretnie miałoby polegać to rozwiązanie, Beata Szydło nie zdradziła. Żadne konkrety na ten temat nie pojawiły się także później. Jedynie z przedwyborczych konwencji PiS można było dowiedzieć się, że podwójna ulga inwestycyjna miałaby dotyczyć firm wprowadzających nowoczesne, polskie technologie.

MF woli mówić o realizacji innych zapowiedzi

Zapowiedzi były szumne. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak z realizacją tego postulatu jest w praktyce. Ministerstwo Finansów jest mało rozmowne. Odpowiedź na pytania money.pl zajęła resortowi równo tydzień i była mało konkretna. Dodatkowe pytania pozostały już bez odpowiedzi.

"Exposé stanowi ramowy plan prac rządu na najbliższe 4 lata. Część z zapowiedzi zmian podatkowych z exposé została już zrealizowana - przykładem jest priorytet w postaci wprowadzenia 15 proc. stawki podatku CIT dla małych podatników i podatników rozpoczynających prowadzenie działalności. Kolejne zapowiedzi będą realizowane" - czytamy w mailu MF do money.pl.

Choć w odpowiedzi MF mowa jest o obniżeniu stawki CIT do 15 proc., to jest to ucieczka od tematu podwójnego odpisu inwestycyjnego. Warto zaznaczyć, że ministerstwo jest w tej kwestii bardzo nieprecyzyjne. Z obniżonej stawki podatku CIT skorzysta od 1 stycznia bowiem tylko mała część "małych podatników", czyli tylko ci przedsiębiorcy, którzy działalność gospodarczą prowadzą w formie spółek kapitałowych.

Wracając do samego podwójnego odpisu inwestycyjnego, wprowadzenia tego oraz innych rozwiązań wspierających polskie firmy konsekwentnie domagają się organizacje przedsiębiorców.

- Liczymy na to, że rząd nie zapomni o obietnicach złożonych przedsiębiorcom - mówi money.pl Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP. - W mojej ocenie niezbędne jest wprowadzenie rozwiązań, które będą wspierać firmy chcące inwestować w swój rozwój. Należy bowiem pamiętać, że takie inwestycje często obarczone są ryzykiem - podkreśla.

Według Czucharskiego, "widmo niepowodzenia odstrasza część firm od podejmowania nieco bardziej ryzykownych działań, co w rzeczywistości hamuje polską przedsiębiorczość". - W tym kontekście wprowadzenie podwójnego odpisu powinno zachęcić do inwestowania w rozwój prowadzonych działalności - zaznacza.

Nie ma podwójnego odpisu, ale jest nowa ulga

- Rzeczywiście przepisy podatkowe, które mają obowiązywać od 1 stycznia 2017 r., nie przewidują możliwości podwójnego odpisu inwestycyjnego - mówi money.pl Łukasz Koc, radca prawny z kancelarii SPCG, ekspert prawa podatkowego. - Planowane są jednak inne korzystne zmiany dotyczące opodatkowania wydatków przeznaczonych na cele inwestycyjne - zaznacza.

Jak tłumaczy mec. Koc, chodzi o ulgi na działalność badawczo-rozwojową. - Przewiduje się między innymi rozszerzenie katalogu kosztów kwalifikowanych, dających prawo do zastosowania ulgi, zwiększenie wysokości kwot, które mogą być odliczane w ramach ulgi, jak również wydłużenie okresu, w jakim odliczenia mogą być dokonywane - wyjaśnia.

Te zmiany są korzystne zwłaszcza w odniesieniu do małych i średnich przedsiębiorców. - Będą mieli bowiem możliwość obniżenia podstawy opodatkowania o 50 proc. wszystkich kosztów kwalifikowanych. Natomiast duzi przedsiębiorcy będą mieli taką możliwość jedynie w odniesieniu do wydatków poniesionych na wynagrodzenia dla pracowników, natomiast w odniesieniu do pozostałych kosztów kwalifikowanych wysokość odpisu od podstawy opodatkowania będzie wynosiła 30 proc. - mówi.

Ulga na nabycie nowych technologii została zastąpiona nową ulgą

Z kolei w ocenie Łukasza Kosonowskiego, doradcy podatkowego, radcy prawnego z kancelarii MDDP, dzięki uldze na działalność badawczo-rozwojową, można mówić o wprowadzeniu podwójnego odpisu, choć w ograniczonym zakresie.

- Po pierwsze, dotyczy on środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych wykorzystywanych w działalności badawczo-rozwojowej, innych niż samochody osobowe oraz budynki, budowle i lokale - wyjaśnia Kosonowski.

- Po drugie, podwójny odpis dotyczy jedynie 20 proc. (w przypadku mikro-, małych lub średnich przedsiębiorców) lub 10 proc. (dla innych podatników) odpisów amortyzacyjnych - dodaje ekspert.

Jak mówi, "w ciągu ostatniego roku nastąpiła istotna zmiana w zakresie możliwości firm odpisywania nakładów od szeroko rozumianych wydatków na nowe technologie". - Obowiązująca do końca 2015 r. ulga na nabycie nowych technologii została zastąpiona nową ulgą, pozwalająca na zmniejszenie podstawy opodatkowania o wydatki na działalność badawczo-rozwojową - dodaje.

#

- O ile poprzednia ulga pozwalała na odliczenie od podstawy opodatkowania jedynie wydatków na nabycie tzw. nowych technologii, o tyle nowa ulga ma znacznie szerszy zakres - wyjaśnia Łukasz Kosonowski. - Pozwala ona na odliczenie od dochodu m.in. wydatków takich jak: wynagrodzenia pracownicze i składki na ZUS, koszty nabycia materiałów i surowców, koszty nabycia usług doradczych, odpisy amortyzacyjne od określonych środków trwałych - wylicza ekspert.

Kosonowski dodaje, że zmienił się też limit dodatkowego odliczenia - poprzednio było to 50 proc. poniesionych wydatków, a obecnie maksymalnie 30 proc. w zależności od poszczególnych rodzajów kosztów kwalifikowanych i wielkości przedsiębiorcy dokonującego odliczenie.

wiadomości
gospodarka
baza wiedzy
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(318)
mar355
6 lat temu
Taaaak! wszyscy ślusarze, szewcy, fryzjerzy, budowlańcy, spawacze, przedsiębiorstwa transportowe itd.. rozpoczną 1I2017 prace badawczo-rozwojowe. Będą mieli ulgę od poniesionych wydatków na inwestycje. Wielka chwała rządzącym.
marek
6 lat temu
Ta pani to tylko pomazaniec,więc może mówić co ślina na język przyniesie,pasozyt kaczafii i czarna mafia stoją za nią murem.
Arco
6 lat temu
Mamy program, który doprowadzi do tego, że małe firmy będą stawać się średnimi, a średnie dużymi, a duże będą konkurowały na rynku globalnym. [/cytat] Na słowa "mamy program" głoszone przez premier, przypominają mi się słowa przechwalanki z lat dzieciństwa. "A ja mam w domu różowego słonie w karafce" Tak samo prawdziwe jak wypowiedz cytowanej premier, a mniej szkodliwe dla społeczeństwa.[cytat]
Znachor
6 lat temu
Proponuję jeszcze, w ramach ogólnej sprawiedliwości, by: 1) Zabrać tym emerytom, co po 25.latach pracy i mniej (np Policja, inne służby) dostają 4-kę i więcej z przodu. Tacy już nie wnoszą do Państwa żadnego wkładu ( np. podatków), a jedynie zwiększają koszty utrzymania. Przy tym trzeba zauważyć, iż żołądki tych uprzywilejowanych emerytów są takie same jak tych nieuprzywilejowanych. Nie może być w społeczeństwie tak, iż jeden po 15, 25 latach pracy zawodowej dostaje ok 7-8 tys zł i więcej, a drugi po 40 latach 1,200 zł. Należy kwotę ogólną przeznaczoną na emerytury w danym roku podzielić przez ilość pobierających te świadczenia i podzielić po równo. Obecnie wychodzi ok 2300 zł/ emeryta(tkę). Już słyszę głos szemrania sędziów, prokuratorów, UB-eków,polityków itp. przecież wszyscy nie mogą nimi być. A jak komuś to nie wystarcza, to niech dalej pracuje zarobkowo lub wyjedzie za granicę. Empirycznie nie znam np. żadnego górnika-emeryta na Śląsku w wieku 43-55 lat, by obecnie nie dorabiał, czy to w czeskiej kopalni, czy stróżował, ochroniarzem był, itp. 2) Większość kobiet po 40 latach pracy ma emerytury zapomogowe, a inne nie podjęły się żadnej pracy zarobkowej i korzystają z wysokich uposażeń i przywilejów po swoich mężach. Ich żołądki też nie są większe od tych, które pracowały całe życie. Powinne one otrzymywać nie więcej niż minimum socjalne, lub średnia np te 2300 zł. W razie niezadowolenia, niech się zatrudnią zarobkowo. 3) Okres pracy powinien być ustawowy i stały: 40 lat dla obu płci, kobiet i mężczyzn ( więcej kobiet obecnie w Polsce ma wyższe wykształcenie i łatwiej im podjąć pracę i średnio żyją statystycznie o 10 lat dłużej niż panowie). Jeśli ktoś chce pracować dalej, to już jego dobrowolna wola. 4) Z roku na rok coraz mniej młodych statystycznie pracuje na emerytów, Przykładowo kilkadziesiąt lat wcześniej emeryta utrzymywało 3 pracujących, dziś utrzymuje jeden pracujący. Mimo to grupy uprzywilejowanych emerytów (np. UB-ów, itp) do dziś nie traci swoich uposażeń, tak jakby nic się nie zmieniło (constans). Wychodzi na to, iż obecnie 1 młody pracujący musi 3 X więcej oddać Państwu ze swego zarobku niż młody pracujący kilkadziesiąt lat wcześniej. Tak czy nie? Oznacza to również, że szybko się nie dorobi i nie podniesie standardów swego życia (chyba,że w kredyty wpadnie , bo o to chodzi Bankom). Dlatego młodzi w takiej sytuacji zmuszeni poniekąd są do emigracji zarobkowej, niż utrzymywać co raz większą grupę emerytów uprzywilejowanych, 5) Pomoc socjalna Państwa powinna być ograniczona do godnego minimum. Dziś daje się na dzieci 500+ bez gwarancji, iż te dzieci, gdy dorosną zostaną w Polsce i będą płacić podatki (tu, w Polsce a nie w Niemczech, Anglii, i gdzieś tam).
Pan Teddy S.
6 lat temu
[QUOTE] Mamy program, który doprowadzi do tego, że małe firmy będą stawać się średnimi, a średnie dużymi [/QUOTE] Dlaczego między obietnicami wyborczymi a ich realizacją istnieje ogromna przepaść.Kiedyś takie działanie nazywano oszustwem i było to karalne.
...
Następna strona