Notowania

Od środy grozi nam destabilizacja na polskim rynku spożywczym. Mali producenci mogą plajtować

Miała chronić polskich mniejszych producentów. Tymczasem wchodząca w życie w środę ustawa spowoduje, że wielu z nich zbankrutuje - alarmuje Polska Izba Handlu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Tesco)

12 lipca wchodzi w życie kontrowersyjna ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. Autorem jest ministerstwo rolnictwa.

Jak przypomina Polska Izba Handlu, ministerstwo chciało, by ustawa rozwiązywała spory między dostawcami, a odbiorcami produktów spożywczych i rolnych. Miała też chronić mniejszych producentów. Tymczasem według PIH efekt będzie odwrotny od zamierzonego, ponieważ rynek producentów żywności jest w Polsce zdominowany przez zagraniczne koncerny.

Zobacz też, jakich zmian w kodeksie pracy chcą sklepy.

- Ustawa, w założeniu jej twórców, ma chronić polskich producentów przed wykorzystywaniem przez międzynarodowe sieci sprzedaży. Niestety jej autorzy nie widzą, że polski rynek żywności w wielu kategoriach już jest zdominowany przez kilku producentów, w większości należących do zagranicznych koncernów - mówi Waldemar Nowakowski, prezes PIH.

Jak przypomina PIH, np. w kategoriach: jogurtów, piwa, żywności dziecięcej czy karmy dla zwierząt udział pięciu największych producentów wynosi ponad 90 proc. W kolejnych kilku kategoriach (przetwory, alkohole, żywność w puszkach czy przekąski) udział pięciu największych producentów wynosi ponad 80 proc. Według danych PIH dystrybucja żywności jest w dużo większym stopniu rozdrobniona.

- A to powoduje olbrzymią dysproporcję, która w świetle ustawy zostanie jeszcze powiększona - twierdzi Nowakowski.

Dlatego pierwszym postulatem PIH była konieczność uwzględnienia w ustawie katalogu nieuczciwych praktyk stosowanych przez wielkich dostawców wobec nabywców, w szczególności mniejszych.

- Ponadto możliwość wprowadzenia anonimowych zgłoszeń o wykorzystaniu przewagi przez sieci handlowe może doprowadzić do wypchnięcia z rynku mniejszych producentów. Duże podmioty, aby zminimalizować ryzyko, będą chciały podpisywać umowy z podobnymi wielkością firmami spożywczymi, by uniknąć potencjalnego zagrożenia skarżenia ich. To może doprowadzić do bankructwa wielu producentów, szczególnie mniejszych, likwidacji wielu miejsc pracy i nadpodaży żywności na rynku - alarmuje prezes PIH.

Tagi: rynek spożywczy, wiadomości, gospodarka, baza wiedzy, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, msp, czołówki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-07-2017

PawelekGA kto dopuścił do tego aby wszystko przejęły korporacje zachodnie? Nasi wspaniali politycy pod przewodnictwem Balcerowicza... Szkoda słów.

10-07-2017

WERTTen rzad a w szczegolnosci Szydlo to cos umie?

10-07-2017

w.to tylko kapitalizm, komuny wam się zachciewa?

Rozwiń komentarze (9)