Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Trwają prace nad ustawą o ochronie danych osobowych. Ministerstwo zaproponowało ułatwienia dla małych i średnich firm

Trwają prace nad ustawą o ochronie danych osobowych. Ministerstwo zaproponowało ułatwienia dla małych i średnich firm

Ministerstwo zaproponowało pewne wyłączenia dla małych i średnich przedsiębiorców
Ministerstwo zaproponowało pewne wyłączenia dla małych i średnich przedsiębiorców

25 maja zaczną obowiązywać zupełnie nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych. Prace nad ustawą wciąż trwają. Ministerstwo zaproponowało złagodzenie pewnych obowiązków. Eksperci są zdania, że to krok w złym kierunku.

Za niecałe trzy miesiące wejdą w życie nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych (RODO). To prawdziwa rewolucja, bo przy okazji zmieni się ponad 130 aktów prawnych. Przedsiębiorcy, na których zostaną nałożone nowe obowiązki, mają coraz mniej czasu, by wdrożyć rozwiązania, które będą zgodne z nowymi regulacjami. Pisaliśmy już w money.pl o tym, że choć przedsiębiorcy mają świadomość rozmiaru i nieuchronności nowej regulacji, to zaskakująco wielu z nich odkłada rozpoczęcie prac. Tymczasem dla spóźnialskich, którzy po 25 maja będą naruszali przepisy, nie będzie taryfy ulgowej. Rozporządzenie przewiduje bardzo wysokie kary.

Czytaj też: Pięć miesięcy do RODO. Szykuje się rewolucja, na którą firmy nie są przygotowane

Wciąż trwają prace nad ostateczny kształtem nowych przepisów. Ministerstwo opublikowało nową wersję ustawy, w którym zaproponowano wyłączenie czterech przepisów RODO dla małych i średnich przedsiębiorstw, czyli firm zatrudniających nie więcej niż 250 osób. Takie firmy nie musiałyby podawać części informacji, np. o tym, jak długo będą przetwarzać dane, o prawie żądania dostępu do tych danych, ich sprostowania czy usunięcia. Wyłączenia te nie miałyby zastosowania do firm, które gromadzą dane wrażliwe – informuje Polska Agencja Prasowa.

Obowiązki zbyt trudne dla mniejszych podmiotów

Złagodzenie wcześniejszego brzmienia przepisów wynika z tego, że w praktyce mogłyby być trudne do zrealizowania.

- Ogromny odsetek zakupów w internecie dokonywany jest mobilnie, czyli przez telefony komórkowe. Nie ma możliwości, żeby wersja mobilna strony internetowej zrealizowała tak rozbudowany obowiązek informacyjny, jaki zapisano w RODO – mówi w rozmowie z PAP koordynator krajowej reformy ochrony danych osobowych z Ministerstwa Cyfryzacji Maciej Kawecki.

Zobacz też: Poważne zmiany w ochronie danych osobowych


 

Podobny problem spowoduje konieczność odczytania w rozmowie telefonicznej wszystkich klauzul: może to trwać nawet trzy minuty.

Kawecki dodał, że autorem pomysłu jest właśnie Minister Przedsiębiorczości i Technologii.

Ponadto nowa wersja ustawy zakłada zwolnienie małych i średnich przedsiębiorców z obowiązku zawiadamiania o tym, że doszło do wycieku lub innego naruszenia bezpieczeństwa danych.

Zdaniem Kaweckiego nie będzie to zachęta do obniżania jakości ochrony danych, bo przedsiębiorcy nadal będą mieli obowiązek poinformowania o zdarzeniu organu nadzorczego, czyli Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

- Nie chodzi o to, żeby ktoś uniknął kary, czy odpowiedzialności, bo organ nadzorczy będzie poinformowany – wyjaśnił. Dodał, że jeśli będzie wszczęte postępowanie przez organ nadzorczy, to osoba, której dane wyciekły będzie jego stroną i się o tym dowie.

Panoptykon: Nieuzasadniony entuzjazm

Nie zgadza się z tym szefowa Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz.

- Resort Cyfryzacji proponuje wyraźne obniżenie standardu, jaki przewiduje RODO, bez przekonującego uzasadnienia. Jedynym konkretnym argumentem, jaki pada w uzasadnieniu, jest trudność przekazania wymaganych informacji przez telefon. Jeśli to jest główny powód, wystarczyłoby doprecyzowanie w ustawie, że w takich przypadkach obowiązki informacyjne są realizowane ex post, innym kanałem komunikacji – powiedziała w rozmowie z PAP.

Zwraca uwagę, że kiedy mniejsze firmy, wśród których mogą być sklepy internetowe i dostawcy poczty elektronicznej, nie będą musiały informować o wycieku, to istnieje obawa, że klienci dowiedzą się o tym niebezpiecznym zdarzeniu dopiero po fakcie, np. z mediów. Będzie już za późno, by mogli podjąć szybką reakcję i zabezpieczyć konta przed włamaniem.

Czytaj także
Polecane galerie
Zmora
2018-02-19 06:47
Za kazdym razem jak slysze ze ministerstwo wprowadza ,,ulatwienia,, dla firm to przechodzi mnie dreszcz
Specjalista
2018-02-18 22:24
Chyba trzeba zamknąć firmę... Szkoda czasu ...później szukajcie sobie fachowcow
Czesieq
2018-02-18 15:21
"ktoś tu nieźle ..." - wyniki badań to tylko czubek góry lodowej.
Wyobraź sobie, że dzwoniąc do fryzjera, lekarza, hotelu, pośrednika itd.
Na wstępie zaraz po "Dzień dobry" otrzymasz kilkuminutowy wstęp: " Pana/i dane osobowe zostaną w naszej bazie bla bla bla [3 minuty później] bla bla bla czy wyraża Pan/i zgodę?"
Te trzy minuty, o których mowa w artykule powyżej to wyliczony czas recytacji klauzuli RODO przez firmę telemarketingową. Tempo jest jak w reklamach o lekach "Przed użyciem leku...." - a więc nieosiągalne dla fryzjera, lekarza itc. Będzie zdecydowanie dłużej.
Tak więc życzę powodzenia.
Jak ktoś - takich u nas nie brakuje - zgłosi daną firmę, fryzjera, mechanika itc. że ten nie poinformował go o tym co powyżej to zostanie skierowana procedura z urzędu i tu już widzę jest pierwsza hiena. "Fundacja", takich powstanie mnóstwo. Dlaczego? A no dlatego, że kara za błędne przetwarzanie danych/niepotrzebnie długi czas ich przechowywania, ich wyciek to jakiś określony procent z kary głównej.
A ta moi mili to bagatela 20 MILIONÓW i to EURO. Dla przykładu niech ktoś dostanie 2% ;)
Fajnie nie?
Według zapisów ustawy RODO każdy przedsiębiorca, świadczący usługi jest podciągnięty pod tą ustawę. Fryzjer czy mechanik umawiając nas na wizytę zapisuje nasze dane osobowe i nr telefonu już jest osobą przetwarzającą te dane. Życzę wszystkim powodzenia, bo to nie skończy się tak lekko jak ustawa GIODO. Z resztą tam już zaczyna się rozbudowa kadrowa a na oficjalnej stronie trwa odliczanie :)
Pozdrawiam i zachęcam do głębszego pochylenia się nad sprawą,bo to niczego dobrego nie wróży.
Pokaż wszystkie komentarze (5)