Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zatory płatnicze znikną? Rząd ma nowy plan

Zatory płatnicze znikną? Rząd ma nowy plan

Fot. kalleboo/CC/Flickr

Termin uregulowania należności między przedsiębiorcami nie powinien przekraczać 60 dni kalendarzowych, a rozliczenia z urzędem 30 dni - zakłada projekt ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, przyjęty przez rząd.

Rząd chce w ten sposób zlikwidować zatory płatnicze. Dotychczas obowiązujące rozwiązania okazały się mało skuteczne, regulowanie płatności trwa zbyt długo, co negatywnie wpływa na płynność finansową i rentowność przedsiębiorstw - podało Centrum Informacyjne Rządu.

Projektowana ustawa wprowadza zasadę, że terminy zapłaty w transakcjach między przedsiębiorcami nie powinny przekraczać 60 dni kalendarzowych, chyba że strony ustalą inny termin i że nie będzie to rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Przekroczenie 60 dni traktowane będzie jako opóźnienie pod warunkiem, że wierzyciel udowodni, że okoliczności takiej umowy były rażąco nieuczciwe. Po wypełnieniu zobowiązań umownych, wierzycielowi przysługiwać będą odsetki za opóźnienie w wysokości określonej w ustawie lub w wysokości uzgodnionej między stronami.

Przyjęto 30-dniowy termin zapłaty w transakcjach między przedsiębiorcami a organami publicznymi. Oznacza to, że termin uregulowania należnej zapłaty za dostarczone towary lub wykonane usługi nie może przekroczyć 30 dni od daty otrzymania faktury lub rachunku. W przypadku transakcji skomplikowanych, złożonych procedur oraz dużej liczby podmiotów w niej uczestniczących - możliwe będzie wydłużenie terminu zapłaty - maksymalnie do 60 dni kalendarzowych, ale pod warunkiem ustalenia tego przez strony. Po tym terminie wierzycielowi będą przysługiwać odsetki.

Wyjątkiem od zasady regulowania należności w terminie 30-dniowym będą jednostki publiczne udzielające świadczeń zdrowotnych. W tym przypadku będzie to 60 dni. Po tym terminie wierzycielowi będą przysługiwać odsetki za opóźnienie.

Do projektu ustawy włączono przepis określający terminy na dokonanie procedury weryfikacji lub przyjęcia towaru lub usługi. Jeśli w umowie strony zastrzegły przeprowadzenie procedury zbadania towaru lub usługi - czas trwania takiej procedury nie będzie mógł przekroczyć 30 dni kalendarzowych, licząc od daty otrzymania towaru lub usługi. W sytuacji, gdy należność ma być regulowana w ratach - naliczanie odsetek za nieterminowe ich opłacanie obejmie tylko niezapłaconą ratę, a nie całość należności.

Projekt zawiera ponadto przepis, dzięki któremu wierzyciel będzie mógł odzyskać koszty poniesione podczas dochodzenia od dłużnika należności. Będzie to stała rekompensata w wysokości równoważnej 40 euro. Ma być ona naliczana od momentu, gdy wymagalne staną się odsetki za opóźnienie w płatnościach.

Przepisy nowej ustawy obejmą również przedsiębiorców z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej. Natomiast nie obejmą konsumentów.

Czytaj więcej w Money.pl
Niespodziewany skutek kryzysu. Przybywa...
Liczba rejestracji nowych spółek bije rekordy. W Krajowym Rejestrze Sądowym dawno nie było takiego urodzaju na nowe firmy.
Jednoosobowa działalność gospodarcza za granicą
Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej większość ograniczeń w swobodnym przepływie osób i przedsiębiorczości zostało usuniętych.
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
obywatelPL
37.109.98.* 2012-12-13 13:05
Zatory płatnicze polegają przede wszystkim na tym, że firmy sobie nie płaca bez względu na terminy w umowach. Wtedy potrzebne są sprawne sądy i organa egzekwujące ściągalność, czyli komornicy. U nas ani jedno, ani drugie nie działa. Na wyrok czeka się miesiącami, a potem komornik "zlewa" robotę. Stąd są zatory płatnicze! Mogę się umawiać, że niech mi zapłaca nawet i po 90 dniach, byle mi załpacili na 100%. A jak nie, to muszę mieć pewność, że w 30 dni załatwie to sądownie i organa państwowe skutecznie to wyegzekwują. Kolejne ustawy o regulowanych terminach nic tu nie wnoszą nowego. Mówimy o ludziach, którzy po prostu nie mają zamiaru zapłacić, więc ustawy mają w głębokim poważaniu. Nie zapłaci mi taki po ustawowych 60 dniach i co? Rok będę czekał na wyrok. W międzyczasie gość zwinie swój biznes. A komornik mi napisze, że on nic nie ma na koncie i rozłoży ręce. Ta ustawa to kolejny pozorny ruch nie zmierzający do żadnego konkretnego celu. Taki przemiał na pusto, żeby nie było, że posłowie nic nie robią.