Notowania

vat
10.03.2019 19:43

VAT-em w bezpłatne gadżety reklamowe. Nigdzie w Unii Europejskiej przepisy nie są tak niekorzystne

Przepisy, które utrudniają małym firmom reklamowanie się na bezpłatnych długopisach i kalendarzach, są nieżyciowe. Tak mówią przedsiębiorcy o regulacji, która każe płacić VAT lub rejestrować, do kogo trafiają bezpłatne gadżety. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców obiecał, że pomoże doprowadzić do zmiany.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Artykuły papiernicze, kalendarze czy słodycze to idealne miejsce, by umieścić logo firmy i w ten sposób się zareklamować (Fot: Rajkowski/REPORTER)

Długopisy z logo biura podróży, notesy z hasłem ubezpieczyciela, kolorowe smycze do kluczy. Przynosimy je do domu po konferencjach, dostajemy w banku. Produkcja takiego długopisu kosztuje niewiele, a ilekroć klient po niego sięgnie, przypomina sobie, że jest taki bank, telekom, restauracja. Czyli cel reklamowy został osiągnięty.

Polska Izba Artykułów Promocyjnych szacuje, że rynek biznesowych upominków – kalendarzy firmowych, długopisów, słodyczy z logo – jest wart nawet 400 mln euro rocznie (ok. 1,7 mld zł)

- Małych i średnich firm nie stać na billboardy czy reklamy w mediach. Wykorzystują więc upominki reklamowe, ale nieżyciowe przepisy podatkowe utrudniają im dotarcie do klientów – skarży się Zbigniew Grzeszczuk, członek zarządu Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych.

Za rozdawanie bezpłatnych gadżetów firmy muszą płacić VAT. Jako że odprowadzanie podatku od każdego kalendarza czy długopisu mocno uderzyłoby firmy po kieszeniach, przepisy podatkowe stanowią, że prezenty o małej wartości oraz próbki są wyłączone z opodatkowania. Tyle że limity są bardzo niskie.

Przedsiębiorcy od lat próbują przekonać Ministerstwo Finansów, że przewidziane wyłączenie jest niewystarczające. Bez konsekwencji można bowiem rozdawać prezenty, których wartość nie przekracza 10 zł – to jest bowiem granica wyznaczająca "prezent małej wartości".

Jeśli firma chce przekazać prezenty o wartości w przedziale 10 – 100 zł, musi prowadzić ewidencję osób obdarowanych. Od prezentów droższych niż 100 zł trzeba zapłacić podatek.

- Czyli jeśli firma sprezentuje kontrahentowi długopis za 6 zł, a po kilku miesiącach da mu także notes za 5 zł, to ten notes będzie już musiała zarejestrować – wyjaśnia Grzeszczuk.

Dodaje, że od 2011 r. apelują do ministerstwa o zmianę przepisów. Nie chodzi o to, by całkowicie wyłączyć bezpłatne gifty spod podatku, ale podnieść limit, do którego można wręczać je bez konsekwencji. Tym bardziej, że na tle innych państw Unii Europejskiej, Polska ma jedną z najniższych stawek.

Przykładowo w Słowenii i Irlandii "prezent małej wartości" nie może przekraczać 20 euro (ok. 86 zł). U naszych zachodnich sąsiadów to 35 euro (ok. 150 zł), ale rekordzistą jest Hiszpania. Przedsiębiorcy mogą bez myślenia o podatkach prezent o wartości 90 euro (ok. 387 zł).

Grzeszczuk wyjaśnił, że firmy próbują obchodzić podatkowe ograniczenia. Potrafią więc długopis za 20 zł zaksięgować tak, by osobno zarejestrować wkład, osobno naklejkę na nim i osobno ozdobne opakowanie. - Jeśli ministerstwo nie zwiększy limitów, dalej będziemy musieli uprawiać taką kreatywną księgowość – kwituje.

Rzecznik zapowiada interwencję

Resort już raz był o krok od podwyższenia limitów dla "prezentów małej wartości". W 2013 r. limit miał być podniesiony ze 100 do 200 zł (jeżeli podatnik prowadzi ewidencję pozwalającą na ustalenie tożsamości obdarowanych osób), oraz z 10 do 80 zł (gdy nie jest prowadzona ewidencja). Ku rozczarowaniu przedsiębiorców i branży artykułów papierniczych, resort wycofał się, argumentując to tym, że nadmiernie uszczupliłoby to dochody budżetowe.

Jest szansa, że polskie limity choć trochę zbliża się do standardów europejskich.

- Dopóki przedstawiciele PIAP nie powiedzieli mi o zasadach opodatkowania bezpłatnych prezentów, nie wiedziałem, że takie kuriozum istnieje - powiedział Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Problem "prezentów małej wartości" był jednym z tematów dyskusji podczas lutego posiedzenia Rady Przedsiębiorców, która działa przy Rzeczniku. Spotkania odbywają się cyklicznie, a w ich trakcie przedsiębiorcy reprezentujący różne branże – oraz organizacje pracodawców i przedsiębiorców – mogą przedstawiać Rzecznikowi problemy, które krępują ich działania.

- Przepisy nie mogą zmuszać przedsiębiorców do tego, by rozpisywali upominki na części, aby ominąć papierkową robotę w postaci ewidencjonowania ich. Trzeba stworzyć przepisy, które uniemożliwia omijanie podatków, ale jednocześnie będą realistyczne – zadeklarował rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-03-2019

zerowastetakie darmowe "reklamóweczki" powinny zniknąć ponieważ drastycznie przyczyniają się do produkcji śmieci w postaci plastikowych nie wiadomo do czego … Czytaj całość

10-03-2019

mikia na kogo ta reklama dziala niby. moze wlasnie jest ok-troche mniej plasiku i wycinania drzew. nie jestem ekowariatem ale tam gdzie nie ma sensu … Czytaj całość

10-03-2019

necto właśnie są przestępcy vat-owi, kradną na długopisach

Rozwiń komentarze (54)