Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Marcin Łukasik
Marcin Łukasik
|
aktualizacja

Żabka otworzy sklepy bez kas. Praca ekspedientów pod znakiem zapytania

263
Podziel się:

Pracownicy sklepów mają wolne niedziele. Ale niedługo mogą mieć też wolne poniedziałki, wtorki i pozostałe dni. Sztuczna inteligencja sprawi, że ich praca będzie coraz mniej potrzebna. Żabka przeciera właśnie szlak dla bezobsługowych sklepów.

Żabka ma w Polsce ponad 5 tys. sklepów. Niektóre zamienią się w punkty bezobsługowe
Żabka ma w Polsce ponad 5 tys. sklepów. Niektóre zamienią się w punkty bezobsługowe (Wikimedia Commons CC0)

Cyfrowa rewolucja wchodzi do handlu. Żabka pochwaliła się, że razem z firmą AiFi stworzy sklep, w którym nie będzie kas i obsługi. Taki punkt ma być otwarty przez całą dobą, każdego dnia, czyli z niedzielami włącznie.

Oglądaj: Zakaz handlu w niedziele. Status placówki pocztowej nie dla sklepu

Sklep będzie kontenerem pełnym kamer i czujników, rejestrującymi i badającymi zachowania klientów. Firma AiFi, która opracowuje zautomatyzowane rozwiązania dla detalistów, przygotuje prototyp dla Żabki.

Zabraknie pracy dla kasjerów?

Żabka korzystała już z takich kontenerowych sklepów w nadmorskich kurortach, tylko że w nich pracowała obsługa. Polski detalista zapowiada, że teraz pora na samoobsługowe punkty bez kas. Technologia pojawi się zarówno w zupełnie nowych sklepach, jak i tych, które będą unowocześnianie. Dziś Żabka ma ponad 5 tys. placówek w całym kraju.

Koncepcja sklepu bezobsługowego nie jest nowa. W Poznaniu działa taki punkt o nazwie BioFamily. Aby zrobić w nim zakupy, trzeba mieć kartę Open 24/7. Należy zbliżyć ją do czytnika, zrobić zakupy, a następnie zapłacić kartą płatniczą w kasie samoobsługowej. To pokazuje, że automatyzacja rośnie w Polsce w siłę.

Jeff Bezos – krezus i twórca Amazona – jest orędownikiem uniwersalnego minimalnego wynagrodzenia (lub ujemnego podatku dochodowego). Lecz nie dlatego, że jest tak dobroduszny, tylko dlatego że widzi przyszłość rynku pracy, na którym może zabraknąć zajęcia dla ludzi. Co więcej, sam tę przyszłość tworzy. Przykład? Wirtualny (zakupowy) asystent Alexa czy sklep AmazonGo, w którym zrobimy zakupy bez podchodzenia do kasy. Wystarczy aplikacja w smartfonie. A sztuczna inteligencja sprawdzi, co włożyliśmy do koszyka i naliczy nam rachunek. Amazon chce do 2021 roku otworzyć 3 tys. takich sklepów w USA.

Czy kasjerzy w Polsce mogą mieć powody do obaw? Wolne niedziele, o które tak zaciekle walczyli związkowcy, mogą przedłużyć się do wtorku, środy i każdego kolejnego dnia. Powód jest prosty – kasjerzy będą coraz mniej potrzebni. Sieciom bardziej opłacać się będzie zainwestować w technologię, niż utrzymywać pracowników. Ale głównie dużym sieciom.

- Automatyzacja to przyspieszenie zakupów i wygoda dla klienta. Ten trend przybierze na sile również w Polsce. Natomiast trudno mi sobie to wyobrazić w mniejszych placówkach, gdzie np. osoby starsze szukają kontaktu z osobą, która stoi za ladą. Jest to nawyk, który buduje lokalną społeczność - powiedziała money.pl Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Spokojny o pracę kasjerów jest Tomasz Lipiński, dyrektor marketingu pizzaportal.pl. Jego zdaniem sklepy bez obsługi będą miały sens tylko wtedy, gdy polscy klienci zmienią swoje nawyki.

- Kasy samoobsługowe już teraz są przecież w sklepach, ale mimo to cały czas ustawiają się kolejki do kasjerów. Korzystanie z tych kas jest niezbyt przyjazne i dopóki to się nie zmieni, będzie to wymagało pomocy człowieka po drugiej stronie. Warto także pamiętać, że w obecnych tzw. sklepach bez kas cały czas potrzebni są ludzie. Ktoś musi zadbać o pełne półki w sklepie. Może kiedyś tę pracę będą także wykonywały roboty, ale w tej chwili jeżeli nawet kasy znikną, pojawią się inne wolne miejsca pracy, lepiej płatne niż teraz - komentuje Lipiński.

Nie wszyscy śladem Żabki

Czy inne sieci skopiują rozwiązania Żabki? Nic na to na razie nie wskazuje. Lidl Polska skupia się na rozwoju handlu internetowego i poprawie funkcjonalności obecnych sklepów.

- W chwili obecnej nie planujemy wdrożenia sklepów bez kas i obsługi. W dalszej perspektywie czasowej planujemy rozpocząć testy kas bezobsługowych – mówiła money.pl Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska.

Biedronce też bliżej do Lidla, niż Żabki. W sieci sklepów należącej do firmy Jeronimo Martins klienci przy kasie obsłużą się sami.

- Obecnie testujemy kasy samoobsługowe w sześciu sklepach na terenie Warszawy i Gdańska. Na bieżąco analizujemy dalsze możliwości wykorzystania nowych technologii w obszarze sprzedaży bezgotówkowej i ich potencjał do rozszerzenia na większą liczbę sklepów. Już pracujemy nad testowym wdrożeniem nowej, innowacyjnej usługi w tym obszarze - poinformowało nas biuro prasowe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(263)
Prorok
3 lata temu
Wraz z automatyzacją przyjdzie samotność i wyobcowanie...
eRDe
3 lata temu
kasy bez obsługowe owszem, ale nie bez pracowników w sklepie bo ci zjedzą na miejscu jeszcze piwkiem popiją. No i ciekawe kto dostawę wciągnie z ulicy do sklepu i porozkłada !?
adrian
3 lata temu
Ciekawe, co na taki ruch żabki powie kościół i solidarnośc. Zakażą działania takich sklepów? Zaczną hejtować sztuczną inteligencję? W ten sposób żabka obnażyła głupotę tej ustawy o handlu w niedziele.
Kavka
3 lata temu
Dla mnie ok, jakoś trudno znosiłem, jak media i te wszystkie dudy i bujary z solidarności wieszały psy na żabce, bo świadczyła usługi pocztowe. Dla mnie był to zwyczajny, legalny biznes, a nie żadne omijanie tam zakazu handlu.
malva
3 lata temu
Samoobsługowymi sklepami żabka sprytnie zagra na nosie tym wszystkim zajadle ją zwalczającym typkom z solidarności. I ich poronionym pomysłom dotyczącym zakazu handlu i niszczenia polskich przedsięiorców. I bardzo dobrze.
...
Następna strona