Notowania

startupy
28.07.2016 11:25

Ekspert: zachęcajmy do zakładania startupów; tu liczy się efekt skali

Tylko efekt skali sprawiłby, że Polska stałaby się krajem startupów; potrzebujemy więc znacznie większej promocji tej idei, by takie biznesy zakładało jak najwięcej osób - przekonuje Sebastian Kolisz z Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay/Domena publiczna)

- Potrzebna jest bardzo duża liczba wygenerowanych pomysłów. W związku z tym potrzebujemy ogromnej liczby ludzi, którzy będą chcieli działać w środowisku startupowym. By taka ogromna liczba osób była, trzeba do tego zachęcić. W związku z tym potrzebujemy w Polsce znacznie większej promocji idei startupów - powiedział Kolisz, który jest partnerem zarządzającym Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości w Polsce Południowo-Wschodniej.

W jego ocenie, choć młodzi ludzie w naszym kraju są zainteresowani przedsiębiorczością i chcą zarabiać pieniądze, to jednak finalnie większość z nich kończy w pracy najemnej, na etacie. - Należy zachęcać jak największą liczbę ludzi, by jeszcze w trakcie studiów, czy tuż po studiach próbowali realizować swoje biznesy - przekonuje.

W jednym z wywiadów wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński mówił, że rząd chce, by Polska za 10 lat była postrzegana jako kraj startupów. Przekonywał, że aby dogonić gospodarki silnie rozwinięte i uniknąć pułapki średniego dochodu, musimy być bardziej innowacyjni.

Wiceminister Kwieciński podkreśla, że musimy zaakceptować fakt, że zwykle jedna bądź dwie na dziesięć już przygotowanych i realizowanych inwestycji start-upowych odnosi komercyjny sukces rynkowy. Pozostałe albo upadają, albo są na tyle niezyskowne, że nie ma podstaw do ich dalszej kontynuacji. - Tak działa rynek w tej dziedzinie na całym świecie od wielu lat. To oczywiście oznacza, że taka działalność jest bardzo ryzykowna. Ale nie ma innowacji bez ryzyka - powiedział.

- Nie chodzi też o to, by komercjalizacją wyników prac badawczo-rozwojowych czy wdrażaniem innowacji zajmowały się wyłącznie spółki Skarbu Państwa. Zakładamy, że powstaniem start-upów i nowych technologii będą zajmowały się tysiące polskich firm. Ale duże polskie firmy do tej pory prawie w ogóle się tym nie zajmowały - zaznaczył wiceminister.

Jak podkreślił, "jedna duża zachodnia firma, jak Volkswagen, Siemens czy Philips wydaje więcej na prace badawczo-rozwojowe niż cała Polska razem wzięta i tworzy wokół siebie środowisko innowacyjnych firm".

- W obecnej perspektywie finansowej z pieniędzy unijnych możemy w dużym stopniu wspierać prace badawczo-rozwojowe, które będą prowadziły duże firmy. Aczkolwiek znacznie więcej środków mamy dla małych i średnich przedsiębiorstw - dodał.

Tagi: startupy, wiadomości, druki, baza wiedzy, zarządzanie, najważniejsze, msp, czołówki, zarzadzanie
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-07-2016

książka wartości niematerialnych:)))Tera outsoursing start łupem nazywamy.Poprzedników, zwanych rzemiosłem, Minc po busch,ach gonił.Oraz jego następcy.:)))

Rozwiń komentarze (1)