Notowania

internet
14.02.2013 11:28

Firma w internecie. Czego się boimy?

Ponad 90 proc. małych i średnich firm w Polsce korzysta z internetu, ale stronę internetową ma niewiele ponad połowa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PeskyMonkey/iStockphoto)

Ponad 90 proc. małych i średnich firm w Polsce korzysta z internetu, ale stronę internetową ma niewiele ponad połowa. Tymczasem działalność w sieci daje dostęp do znacznie większej liczby klientów oraz rynków zagranicznych - oceniają eksperci.

_ - Okazało się, że to rzeczywiście dość duże wyzwanie i problem, z jakim boryka się Polska. W dobie internetu wszyscy działamy w globalnej wiosce, to okno na świat. Jest wiele małych firm, które działają na lokalnych rynkach, ale tak naprawdę mają potencjał działania na całym świecie. Tak mogą też działać firmy z Polski, np. sklep internetowy, który sprzedaje stroje średniowieczne przez internet, sprzedaje je na cały świat _ - powiedział Piotr Zalewski z firmy Google Polska.

_ - Pytamy firmy, dlaczego nie działają w internecie, a odpowiedź, która najczęściej pada to: nie mam takiej potrzeby, albo tego typu produktów i usług nikt nie szuka w internecie. To nieprawda, internauci naprawdę szukają wszystkiego, bardzo niszowych nieraz usług. Dostrzegamy barierę mentalną. Wiele firm boi się wejść do internetu, uważa, że to jest taki trochę Dziki Zachód, czy nie znają się na tych technologiach, wydaje im się, że stworzenie strony lub reklama w internecie jest skomplikowana. Kiedy zaczynają korzystać z tych narzędzi, stwierdzają, że nie wyobrażają sobie, jak mogły działać wcześniej bez działalności w internecie _ - dodał.

Z badania Internetowa Rewolucja bez Granic przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC wynika, że jedynie 31 proc. małych i średnich firm ma wersję swojej strony internetowej w językach obcych. Tylko 42 proc. przeszukuje zagraniczny internet, a zaledwie 6 proc. firm ma sklep internetowy w języku obcym. Przedsiębiorcy uważają, że ich firmy są za małe, by podbijać zagraniczne rynki, a konkurencja za granicą jest zbyt duża, obawiają się też problemów językowych.

Tymczasem ekspansja na zagraniczne rynki może oznaczać dla firmy ogromną szansę. Internetowy serwis turystyczny eSKY rozpoczynał działalność w 2004 r. jako mały punkt sprzedaży biletów lotniczych w Katowicach, zatrudniający 4 osoby. Obecnie zatrudnia 340 osób w Polsce, Bułgarii, Rumunii i Brazylii, a działalność rozszerzył m.in. o sprzedaż ubezpieczeń, czy miejsc w hotelach.

_ - W tradycyjnym biznesie klientów i zamówień jest często za mało, w internecie zyskujemy dostęp do szerokiej rzeszy użytkowników, a koszty budowy strony nie są wcale tak wysokie _ - podkreślił Grzegorz Kwiecień z eSKY.

Jak poinformowano podczas konferencji, dzięki akcji Internetowa Rewolucja bez Granic, małe i średnie firmy mogą obecnie uzyskać wsparcie, aby zaistnieć na zagranicznych rynkach. W ramach akcji firma może bezpłatnie przetłumaczyć kampanię reklamową na jeden z 26 języków, otrzymać darmowe wsparcie ekspertów przez 3 miesiące i za darmo założyć stronę w domenie eu.

To kolejny etap rozpoczętej w 2009 r. akcji Internetowa Rewolucja, dzięki której firmy mogą zyskać podobne wsparcie umożliwiające zaistnienie w internecie. Jej organizatorami są firmy Google i home.pl. oraz Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, patronat nad akcją objęło Ministerstwo Gospodarki.

Czytaj więcej w Money.pl
Podpis elektroniczny to kosztowny zbytek? Podpis elektroniczny ma takie samo znaczenie prawne, jak podpis własnoręczny, o ile spełnione są określone warunki.
Podpis elektroniczny. Pięć ważnych pytań Choć w Polsce wydano już ponad 700 tys. certyfikatów, podpis elektroniczny wciąż bywa dla wielu trudną i niedostępną technologią.
Tagi: internet, wiadomości, druki, baza wiedzy, zarządzanie, msp, czołówki, pap, zarzadzanie
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz