Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Tylko połowa firm wie, co robić z klientem, który nie płaci. Pozostałe walczą o przetrwanie

Tylko połowa firm wie, co robić z klientem, który nie płaci. Pozostałe walczą o przetrwanie

Połowa badanych firm z sektora MSP deklaruje, że posiada kryzysowe plany działania w zakresie odzyskiwania należności. Fot. Shutterstock/www.BillionPhotos.com
Połowa badanych firm z sektora MSP deklaruje, że posiada kryzysowe plany działania w zakresie odzyskiwania należności.

Co robić, kiedy klient nie płaci za towary lub usługi w terminie? Wie to tylko połowa polskich przedsiębiorstw z sektora MSP. Pozostałe są jak dzieci we mgle. A brak terminowej zapłaty dotyka w Polsce ponad 81 proc. firm – wynika z wynika z drugiej edycji „Audytu windykacyjnego", przeprowadzonego przez Keralla Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso.

Od opublikowania pierwszej edycji „Audytu windykacyjnego” minęły dwa lata. W tym czasie o 10 punktów procentowych wzrósł odsetek firm, które borykają się ze spóźnionymi płatnościami od klientów.

Dłużnicy nauczyli się ukrywać, ale nowe technologie skracają czas windykacji. Zobacz wideo:

 

Ta sytuacja wymusza na polskich przedsiębiorcach przygotowywanie planu awaryjnego na wypadek opóźnień. Od 2015 r. wzrósł odsetek firm, które taki czarny scenariusz mają dobrze opracowany.

Nieterminowe opłaty za towary i usługi są najbardziej dotkliwe właśnie dla małych i średnich przedsiębiorstw. To one, bardziej niż duże firmy, narażone są na utratę płynności.

Z badania wynika, że ponad 18 proc. podmiotów z sektora MSP przyznaje, że klienci płacą im z opóźnieniem bardzo często. W 2015 r. było to 24 proc. Sporadycznie z problemem styka się 63 proc przedsiębiorstw. To o 15 punktów procentowych więcej niż w roku 2015.

Wynika z tego, że mimo nasilenia się zjawiska opóźnień w płatnościach, zmniejszyła się jego dokuczliwość.

To bez wątpienia wpływ dobrej koniunktury. Kiedy gospodarka się rozwija, przedsiębiorcy płacą chętniej – tumaczy Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

- Ale z drugiej strony jeśli ktoś w tak komfortowych warunkach opóźnia się swoich płatnościach, to gdy tylko pojawi się nawet niewielki kryzys, nie zapłaci na pewno – dodaje.

Błędne koło i walka o przeżycie

W 4,4 proc. firm do kasy wpływa z opóźnieniem ponad połowa należnych pieniędzy, a 11,8 proc. przedsiębiorców dostaje po terminie od 25 proc. do 50 proc. zapłaty. To znacznie mniej niż w 2015 r., kiedy ten odsetek wynosił odpowiednio 12,6 proc. i 14,2 proc., ale nadal bardzo dużo. Kostecki tłumaczy, że co szósta polska firma z sektora MSP co miesiąc walczy o przetrwanie na rynku. Często kredytuje się kosztem innych, którym też nie płaci w terminie. W ten sposób powstaje błędne koło.

Brak pieniędzy na koncie sprawia też, że te przedsiębiorstwa nie rozwijają się, bo nie mają wystarczających środków na inwestycje.

Kontrola podstawą zaufania

Firmy z sektora MSP starają się zapobiegać zaległościom. W tym celu próbują kontrolować stan wpływów na konto. Wykorzystują do tego różne narzędzia. Niemal połowa samodzielnie sprawdza płatności od kontrahentów lub wspomaga się programem księgowym do monitorowania spływu należności (prawie 40 proc.).

30 procent polskich przedsiębiorców codziennie loguje się na konto, by sprawdzić wpływy. 46 proc. zleca to pracownikom księgowości.

Połowa ma plan

Połowa badanych deklaruje, że posiada kryzysowe plany działania w zakresie odzyskiwania należności. To nieco więcej niż w 2015 r. (o 10 pkt. proc.), ale wciąż połowa firm z sektora MSP nie ma opracowanego scenariusza, gdy klient im nie płaci.

– Postępują w myśl zasady „jak będzie problem, to się będziemy martwić". Tyle, że to już za późno. Tymczasem zabezpieczenie się na taką okoliczność to przejaw odpowiedzialności za firmę. W biznesie, jak w medycynie, profilaktyka jest zawsze tańsza od leczenia – zaznacza Jakub Kostecki.

Czytaj także
Polecane galerie
atarkot
2017-11-28 11:57
Jedynym rozsądnym rozwiązaniem problemów wszelkich firm, w tym spółek skarbu państwa, jak i z sektora MSP jest wprowadzenie ustawą z wyprzedzeniem 6-miesięcznym (by do tej pory uregulować zaległości - a jeśli nie - to zakaz prowadzenia działalności ze skutkiem natychmiastowym) OBOWIĄZKU dokonywania wszelkich płatności za towary i usługi wyłącznie drogą elektroniczną w momencie dokonywania transakcji.
Paweł
2017-11-28 06:10
Naciągany artykół żeby zdobyć klijentó
Teofil
2017-11-28 05:31
KRD jest firmą prywatną-za informację trzeba płacić i umieszczony dłużnik widnieje tylko do czasu opłacania takiej informacji.Później ,choć nie spłacił ani złotówki już go nie ma w KRD. Powinna być agenda rządowa i w niej firmy powinny umieszczać bezpłatnie dłużnika zalegającego z zapłatą (obojętne czy 1zł czy 100tyś zł-taki sam złodziej) po zapłacie dłużnika wykreśla się i po sprawie. Kary grzywny za niesłuszne umieszczenie na liście dłużników . Wówczas każdego potencjalnego klienta czy kontrahenta sprawdzamy poprzez internet i jest po sprawie.
Proszę sobie wyobrazić ilu oszustów natychmiast znika z rynku.
A jak im brakuje gotówki do prowadzenia biznesu ,idą do banku
Pokaż wszystkie komentarze (26)