Notowania

Nowe prawo zamówień publicznych wchodzi w życie

Uproszczenie i przyspieszenie procedur przetargowych. Zwiększenie do 60 tysięcy euro progu, od którego należy stosować te procedury. To przewiduje między innymi nowelizacja ustawy Prawo Zamówień Publicznych, która wchodzi w życie od jutra.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Uproszczenie i przyspieszenie procedur przetargowych. Zwiększenie do 60 tysięcy euro progu, od którego należy stosować te procedury. To przewiduje między innymi nowelizacja ustawy Prawo Zamówień Publicznych, która wchodzi w życie od jutra. *
Na nowelizację ustawy „Prawo Zamówień Publicznych” przedsiębiorcy oraz inwestorzy czekali od kwietnia ubiegłego roku.
Obowiązującą ustawę trzeba było zmienić ze względu na konieczność zharmonizowanie jej z dyrektywami Unii Europejskiej, które zobowiązują państwa członkowskie do dostosowanie prawa krajowego najpóźniej do 31 stycznia 2006. Jednak projekt rządowy przewiduje także inne zmiany, mające zasadniczo uprościć procedury przetargowe. Ich celem jest skuteczniejsze wykorzystanie unijnych funduszy strukturalnych.

Nowa ustawa budzi jednak wśród przedsiębiorców i prawników poważne zastrzeżenia.
* Wprowadzić dyrektywy *
Już wiadomo, że termin dostosowania przepisów o zamówieniach nie został dotrzymany.

Projektowane zmiany dostosowujące polską ustawę do unijnych dyrektyw to przede wszystkim uproszczenia w zamieszczaniu wstępnych ogłoszeń o przetargach oraz zwiększenie roli elektronicznych środków przekazu w komunikacji między zamawiającym a wykonawcami. Oświadczenia, wnioski, zawiadomienia oraz informacje zamawiający i wykonawcy będą przekazywać, zgodnie z wyborem zamawiającego, niezależnie od wartości zamówienia, pisemnie, faksem lub drogą elektroniczną. W odróżnieniu od obowiązującego stanu prawnego przy przekazywaniu faksem lub drogą elektroniczną nie będzie konieczne potwierdzenie pisemne. Zmienia się też zasadniczo instytucja aukcji elektronicznej, zamawiający będzie na bieżąco informował każdego wykonawcę o pozycji złożonej przez niego oferty i otrzymanej punktacji oraz o punktacji najkorzystniejszej oferty.

Zgodnie z prawem europejskim nowelizacja wprowadza też nowy tryb postępowania – dialog konkurencyjny.
Ma być on stosowany w przypadkach zamówień szczególnie skomplikowanych, w których ze względu na złożoność zamówienia zamawiający nie jest w stanie określić, jakie rozwiązanie techniczne będzie dla niego najkorzystniejsze.
Zamawiający po wstępnej weryfikacji ofert i ocenie potencjalnych wykonawców pod względem spełniania przez nich kryteriów ekonomicznych, technicznych i finansowych zaprasza ich do przedstawienia propozycji sposobu realizacji zamówienia.

Dialog konkurencyjny ma być stosowany głównie przy zamówieniach dotyczących projektów infrastrukturalnych, technologii informatycznych oraz projektów o złożonym procesie finansowania (między innymi realizowanych w oparciu o partnerstwo publiczno – prywatne).
* Wykorzystać unijne pieniądze*

Jak wynika z listopadowej informacji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, z przeznaczonych na realizację programów operacyjnych w ramach Narodowego Planu Rozwoju 12,8 mld euro na konta beneficjentów wpłynęło tylko około 370 milionów, czyli zaledwie 4,3% środków do wykorzystania w latach 2004 – 2006.
Uproszczenie prawa zamówień publicznych, w tej chwili znacznie bardziej restrykcyjnego, niż obowiązujące w większości państw UE, ma pomóc w skuteczniejszym wykorzystywaniu przydzielonych Polsce unijnych pieniędzy.
Jedną z najważniejszych zmian proponowanych w nowelizacji jest podniesienie progów kwotowych, od których ustawa będzie obowiązywać.

W przypadku zamówień, których wartość nie będzie przekraczała wyrażonej w złotych równowartości kwoty 60 000 euro, ustawa nie będzie miała zastosowania, jednakże kierownik zamawiającego będzie zobowiązany do ustalenia w formie pisemnej procedury udzielania tych zamówień, mając na względzie w szczególności jawność postępowania oraz zasadę uczciwej konkurencji i równe traktowanie wykonawców, a także celowość i oszczędność wydatkowania środków publicznych.
Dużym problemem przy przeprowadzaniu przetargów była dotychczas konieczność odrzucania wniosków niekompletnych. W konsekwencji zamawiający musiał niejednokrotnie odrzucić najkorzystniejszą ekonomicznie ofertę, ze względu na brak jednego podpisu lub pieczątki. Nowe rozwiązania przewidują, że w trakcie procedury inwestor będzie mógł zwrócić się do ubiegających się o zlecenie o uzupełnienie dokumentacji lub złożenie wyjaśnień.

Ważną, zwłaszcza dla mniejszych przedsiębiorców, zmianą jest możliwość odstąpienia od składania zabezpieczenia oraz dopracowanie przepisów dotyczących składania wadium w formie gwarancji i poręczeń, co powinno spopularyzować tę formę zabezpieczania przetargu i, w konsekwencji, poprawić płynność finansową ubiegających się o zamówienie.
. * Przyspieszyć procedury *
Przewlekłość postępowania przy rozpatrywaniu protestów to w tej chwili jedna z największych bolączek firm wygrywających przetarg o zamówienie publiczne.
Zdarza się często, że procedura odwoławcza trwa tak długo, że zanim wreszcie się zakończy i podpisanie umowy stanie się możliwe, mija nawet jedna trzecia przeznaczanego na wykonanie usługi czasu.
W nowelizacji przewidziano przyspieszenie rozpatrywania przez sąd skargi na decyzję arbitrów z trzech do jednego miesiąca.

Przyspieszeniu procedur służyć ma też zastąpienie w wielu przypadkach ubiegania się o zgodę Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych jedynie jego powiadomieniem.
* Zmiany dobre.. ale nie do końca*

Przedsiębiorcy i zamawiający cieszą się wprawdzie z większości wprowadzanych zmian, jednak nie znaczy to, że nowelizacja jest idealna.
Zdaniem ubiegających się o zamówienie nowelizacja nie rozwiązuje jednego bardzo poważnego problemu, związanego z „ustawianiem” przetargów.
Jest nim często występująca nieadekwatność warunków, jakie musi spełnić startujący z zakresem zamówienia. Przykładowo, na wykonanie robót o wartości rzędu miliona złotych wymaga się od oferenta obrotów za ostatnie trzy lata nie niższych niż 50 milionów rocznie.

Podobne zastrzeżenia dotyczyć mogą też ilości zatrudnionych osób, zdolności kredytowej przekraczającej znacznie wartość zamówienia, bądź doświadczenia specjalistycznego, niekoniecznego przy realizacji projektu a posiadanego, na przykład, tylko przez jedną firmę w kraju, pod którą „ustawiony” jest przetarg.
Zdarza się także, że nierealistyczne wymagania zawarte w specyfikacji mają na celu wyeliminowanie wszystkich potencjalnych wykonawców, by przetarg nie został rozstrzygnięty, co umożliwi w rezultacie ominięcie procedury i złożenie zamówienia z wolnej ręki.

Tagi: zamówienia publiczne, msp, zarzadzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz