Notowania

wiadomości
19-02-2017 (14:00)

Pomysł na biznes: Biżuteria z roślin

- Moja firma jest potwierdzeniem tego, że polsko-grecką przyjaźń można przekuć we wspólny biznes – mówi o swojej działalności Edyta Gorzoń, założycielka firmy "Pradelle". Jej pomysł na biznes to biżuteria z naturalnych roślin, które są ręcznie pokrywane 24-karatowym złotem i czystym srebrem. Właścicielka podkreśla, że jej działalność to jedyna firma w Polsce, która oferuje biżuterię z kwiatów, a nie z ich odlewów. W ciągu 3 lat sprzedaż firmy wzrosła o 300 proc. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".

Podziel się
Dodaj komentarz

- Moja firma pokazuje, że polsko-grecką przyjaźń można przekuć we wspólny biznes - opowiada Edyta Gorzoń, sprzedająca kolczyki, pierścionki, bransoletki, wytworzone z kwiatów i listków żywych roślin, które są ręcznie pokrywane 24-karatowym złotem i czystym srebrem. - To jedyna taka biżuteria w Polsce - mówi z dumą właścicielka i wyjaśnia, że inne firmy wytwarzają podobne ozdoby, ale z odlewów.

Biżuteria z roślin powstaje w małej greckiej manufakturze Thallo. Do jej tworzenia wykorzystywane są stokrotki, róże, liście oliwki, dębu, klonu i kłosy zboża. W ofercie są naszyjniki, zawieszki, kolczyki, pierścionki, bransoletki. Ceny? Od 100 zł do 2 tys. zł. Średnio ok. 400 zł.

- Rośliny są zbierane w okolicznych miejscowościach i zaraz po zerwaniu utrwalane specjalną, autorską metodą, która polega na zabezpieczeniu świeżych roślin i ich kształtu – opisuje proces produkcji właścicielka firmy Pradelle.- Utrwalenie powoduje, że rośliny stają się odpowiednio twarde. Następnie pokrywa się je kilkoma warstwami złota i srebra – opowiada.

Wytworzenie jednego egzemplarza zajmuje od 3 do 6 tygodni w zależności od rodzaju i wielkości rośliny.

Skąd pomysł na taki biznes? - Z wyjazdu do Grecji na wakacje. Zobaczyłam te produkty w jednym z butików w greckiej miejscowości. Nawiązałam przyjacielskie relacje z właścicielami manufaktury. Wspólnie stwierdziliśmy, że warto promować taki produkt na polskim rynku. I tak powstała firma – dodaje.

Pradelle zaczęła działać w 2014 roku. Koszt pierwszej inwestycji wyniósł ok. 30 tys. zł. Złożyły się nią uruchomienie strony i sklepu internetowego, sesje produktów z udziałem modelek, marketing i promocja. Źródłem finansowania były oszczędności właścicielki.

- Sprzedaż ruszyła po ok. trzech miesiącach na targach. Wcześniej zajmowaliśmy się tworzenie strony i staraliśmy się rozeznać się na rynku, gdzie można się z takimi produktami pokazać – wspomina Gorzoń.

Konkurencja? - Jest duża, w końcu na rynku biżuteryjnym mamy wiele marek. Jeśli chodzi o koncepcję produktu i to, że jest on tworzony z roślin, to konkurencji nie ma – odpowiada właścicielka.

Według niej najlepszym sposobem dotarcia do klientów w tym biznesie są internet, social media, targi, współpraca z butikami, magazyny modowe.

W ciągu trzech lat sprzedaż biżuterii wzrosła o 300 proc. Dziś średnia wartość sprzedaży to ok. 40-50 sztuk miesięcznie.

Plany na przyszłość? - Poszerzenie asortymentu o rośliny, które będą pokrywane innym metalem niż złoto i srebro – zapowiada Edyta Gorzoń.

_ Prowadzisz ciekawą działalność gospodarczą? Napisz: mieszko.rozpedowski@grupawp.pl _

Tagi: wiadomości, pomysł na biznes, gospodarka, najważniejsze, msp
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-02-2017

AOLKA[QUOTE] powiada Edyta Gorzoń, [/QUOTE] ale BZDURY !!! - pani Gorzoń, albo nie ma pojęcia o czym mówi - albo po prostu BEZCZELNIE KŁAMIE - bo wiele … Czytaj całość

20-02-2017

Tu i terazKŁAMSTWO! Biżuterię z liści, kwiatów, piórek ptaków produkuje od ładnych paru lat firma, której nazwy nie pamiętam, a której wyroby można spotkać (bo … Czytaj całość

20-02-2017

miamialTo nie jest prawda, że jet to jedyny taki biznes - od lat widuję takie produkty na giełdach minerałów, targach kwiatów itp! Niech sobie ta pani nie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (43)

Wybrane dla Ciebie