Notowania

startupy
15.04.2019 10:35

Minister Emilewicz wymyśliła spółkę dla innowacyjnych firm. Część naukowców chce utrącić projekt

Droga prostej spółki akcyjnej robi się coraz bardziej kręta. Projektem, na który liczą startupy, zajmuje się parlament. Część naukowców apeluje do posłów, by wyrzucili przepisy do kosza. – Szkoda naszej pracy – mówi money.pl ekspertka z fundacji Startup Poland Marta Pawlak.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Naukowcy chcą utrącić projekt zainicjowany przez resort Jadwigi Emilewicz (Fot: PIOTR MOLECKI)

Resort przedsiębiorczości i technologii pracował przez cztery lata nad projektem dotyczącym prostej spółki akcyjnej. Przepisy są teraz po pierwszym czytaniu w Sejmie. Jeśli posłowie je przyjmą, to przedsiębiorcy powinni móc zakładać proste spółki akcyjne od marca przyszłego roku.

Rozwiązanie ma polepszyć sytuację startupów. Dziś przedsiębiorcy, którzy działają w nowych technologiach, mają do wyboru spółkę akcyjną lub z ograniczoną odpowiedzialnością. Ta pierwsza jest dla startupów za droga. Wymaga bowiem wpłacenia 100 tys. zł kapitału zakładowego, którego początkujący przedsiębiorcy często nie mają, z kolei spółka z o. o. odstrasza inwestorów.

PSA, czyli prosta spółka akcyjna, miała wypełnić tę lukę. Projektowi kibicuje środowisko startupowe. Zalety spółki to szybka (do 24 godzin) rejestracja elektroniczna, 1 zł minimalnego kapitału na start, prowadzenie rejestru akcjonariuszy przy pomocy technologii blockchain, brak rady nadzorczej.

OBEJRZYJ: Pomysł na biznes: Smart stetoskop

Jednak zdaniem części ekspertów spółka ma zasadniczą wadę. Skoro może funkcjonować bez majątku, to jak zabezpieczyć roszczenia wierzycieli, gdyby prowadzone było postępowanie upadłościowe?

Dlatego ok. 40 naukowców z wydziałów i katedr prawa gospodarczego napisało list otwarty do posłów, w którym nazywa PSA "rozwiązaniem destrukcyjnym" i apeluje o odrzucenie projektu w parlamencie.

"Spółka ta stwarza istotne zagrożenie dla potencjalnych inwestorów (...). Rozwiązania przewidziane w konstrukcji spółki nie harmonizują z systemem prawa spółek i przez to naruszają jego spójność. Jako przykład można wskazać możliwość wnoszenia wkładu w postaci pracy do spółki, która z definicji ma być spółką kapitałową. Bilans ewentualnych korzyści i szkód, jakie prawdopodobnie przyniesie wprowadzenie prostej spółki akcyjnej, przemawia jednoznacznie przeciwko jej wprowadzeniu" – czytamy w liście.

Resort przedsiębiorczości przekonuje, że prosta spółka jest bezpieczna, a jej powstanie wynika z potrzeby unowocześnienia prawa spółek.

- Zarzuty dotyczące bezpieczeństwa obrotu są oparte na gołosłownych tezach. Bezpieczeństwo obrotu od początku prac nad projektem traktowaliśmy priorytetowo. Zagadnienia z nim związane dogłębnie przeanalizowaliśmy. W dużej mierze uwzględniliśmy też zgłaszane uwagi szczegółowe. Przykładowo w projekcie wyraźnie przewidziano odpowiedzialność zarządu za zobowiązania spółki, na wzór regulacji dotyczących spółki z o.o. - poinformowano nas w biurze prasowym ministerstwa.

Z kolei przedstawiciele środowiska startupowego mówią wprost: PSA może nie jest doskonała, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą.

- Startup to szczególny rodzaj biznesu, który potrzebuje wsparcia finansowego i mentorskiego. Taki biznes może wypalić, ale nie musi - mówi money.pl Marta Pawlak, ekspert prawny fundacji Startup Poland.

- Działa wiele startupów, które mają wielomilionowe długi i zabezpieczenie na 5 tys. zł, które nie daje żadnej gwarancji. Nawet 100 tys. zł dla dobrze prosperującego biznesu nie stanowi ochrony dla wierzycieli. Inwestor liczy na to, że odzyska swój wkład i dużo zarobi. Jednocześnie jest świadomy ryzyka, które ponosi - dodaje.

Zdaniem ekspertki nie jest też prawdą, że PSA nie będzie miała żadnego majątku. Zgodnie z prawem będzie ona musiała "odkładać" co roku ok. 8 proc. z wypracowanego zysku. Taki minifundusz ma być wykorzystywany na pokrycie ewentualnych strat.

- Na polskim rynku jest wiele spółek z o. o. czy akcyjnych, które działają wirtualnie i nie mają żadnego majątku. Nie twórzmy fikcji. Jeśli chcemy bawić się w to, że firma musi mieć np. 50 tys. zł na koncie, to zapraszam urzędy skarbowe do sprawdzenia, czy to się dzieje naprawdę – komentuje dla money.pl Artur Kurasiński, przedsiębiorca i konsultant przy projektach startupowych.

Marta Pawlak zaznacza, że odrzucenie przepisów przez Sejm byłoby zmarnowaniem wielu lat pracy. Ponadto polskie przepisy nie powstały w próżni. Podobny model spółki działa m.in. we Francji.

- To działa w innych krajach. I w tych krajach mogą też działać polskie startupy. Dlaczego nie zatrzymać ich w Polsce? – komentuje Marta Pawlak.

Zapytaliśmy również posła Waldemara Budę (PiS), wiceprzewodniczącego komisji nadzywczajnej ds. zmian w kodyfikacjach, o to czy argumenty naukowców będą miały wpływ na prace w komisji.

- Zmiany w kodeksie są potrzebne, ponieważ czasy są inne. Musimy iść z duchem czasu. Dziwi mnie podejście środowiska profesorskiego. Gdy słyszę argumenty, że jest już sześć spółek i po co siódma, to utwierdzam się w przekonaniu, że sprawnie przeprowadzę tę ustawę przez Sejm. Zaczynamy we wtorek. Przewiduję drobne zmiany redakcyjne, ale co do meritum - żadnych - tłumaczył money.pl poseł Waldemar Buda.

Według danych fundacji Startup Poland 70 proc. początkujących przedsiębiorstw w Polsce działa jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: startupy, msp, spółka akcyjna, spółka z o. o., startup poland, działalność gospodarcza
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-04-2019

m-53jak słyszę innowacyjność, postęp a zwłaszcza startup to mój portfel reaguje shutdown. Reaguje jak małża dotknięta patykiem. Jak czytam entuzjastyczne … Czytaj całość

14-04-2019

Hello muzealistkoPSA to świetna spółka chyba do przekrętów. Zero majątku, zero kapitału, więc jak ma funkcjonować?

14-04-2019

Ryszard Petru :Pani Jadwigo ! Zalozmy inowacyjna spolke . Na Maderze , ty i Ja , znam dobry hotel z wygodnym lozkiem !!!

Rozwiń komentarze (121)