wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Medycyna pracy nie do skontrolowania. NIK krytykuje przepisy

Medycyna pracy nie do skontrolowania. NIK krytykuje przepisy

Trudno skontrolować, czy lekarze medycyny pracy i pracodawcy zapewniają pracownikom odpowiednie badania profilaktyczne - wynika z piątkowego raportu NIK i Państwowej Inspekcji Pracy. Powód? Brak odpowiednich rozwiązań prawnych.

Według kontrolerów, taka sytuacja powoduje - z jednej strony - większe ryzyko niezapewnienia pracownikom badań lekarskich adekwatnych do zagrożeń dla ich zdrowia i życia występujących w miejscu pracy; z drugiej - pracodawcy nie otrzymują pełnej informacji o przeciwwskazaniach zdrowotnych do pracy na określonych stanowiskach.

Najwyższa Izba Kontroli oraz PIP przypominają, że pracodawca ma obowiązek objęcia pracowników profilaktyczną opieką zdrowotną. Zgodnie z prawem, nie wolno dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań do wykonywania pracy na określonym stanowisku. Jak czytamy w raporcie, pracodawca nie ma jednak obowiązku przechowywania w aktach osobowych pracownika kopii skierowania na badania.

Warunki pracy w Polsce są jednak dużo lepsze niż na Ukrainie. Choćby dlatego w naszym kraju coraz więcej pracowników ze wschodu:

"Uniemożliwia to inspektorom pracy zweryfikowanie, czy pracodawca zawarł w skierowaniu wyczerpujące informacje o występujących na stanowisku pracy czynnikach szkodliwych dla zdrowia, aktualnych wynikach ich badań i pomiarów oraz warunkach uciążliwych" - podkreślono.

Zgodnie z raportem, taka sytuacja wystąpiła w przypadku 55 proc. skierowań. Ponad jedna piąta miała niepełne informacje o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących na stanowiskach pracy (52 proc. z nich zostało wystawione przez pracodawców zatrudniających do 20 pracowników). Ocenę ryzyka zawodowego nierzetelnie sporządziła blisko połowa skontrolowanych pracodawców.

Zawężony zakres badań

Kontrolerzy NIK oraz inspektorzy pracy wykazali ponadto, że w kontrolach działalności profilaktycznej lekarzy medycyny pracy najczęściej stwierdzanymi nieprawidłowościami były: wykonywanie przez lekarzy badań bez skierowania lub na podstawie skierowania niezawierającego wymaganych informacji o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących na stanowisku pracy, zawężanie zakresu tych badań oraz nieprawidłowe wyznaczanie terminu kolejnych badań.

Zgodnie z raportem, lekarze profilaktycy nie wizytowali też stanowisk pracy.

"Według informacji uzyskanych od pracodawców, 77 proc. skontrolowanych stanowisk pracy nie było wizytowanych przez lekarzy medycyny pracy w celu uzupełnienia informacji o zagrożeniach dla zdrowia i życia zawartych w skierowaniach na badania profilaktyczne. W wystąpieniach pokontrolnych kierowanych do podstawowych jednostek służby medycyny pracy wojewódzkie ośrodki medycyny pracy zalecały przeprowadzanie wizytacji stanowisk pracy, zwracając lekarzom uwagę na powtarzające się przypadki niepełnego katalogu zagrożeń podanego w skierowaniach" - wskazano w dokumencie.

NIK oraz PIP oceniają, że dobra znajomość warunków higienicznych środowiska pracy jest jednym z podstawowych zadań lekarza sprawującego opiekę profilaktyczną nad pracownikami, chociaż przepisy jedynie zalecają dokonanie takich wizyt.

Kontrolerzy zwracają ponadto uwagę na nieprecyzyjne przepisy dotyczące możliwości kontrolowania przez wojewódzkie ośrodki medycyny pracy prawidłowości umów, na których podstawie lekarze wykonują badania profilaktyczne. Ustawa o służbie medycyny pracy nakłada na pracodawców i podstawowe jednostki tej służby obowiązek zawarcia pisemnych umów, warunkujących przeprowadzenie badań profilaktycznych. Nie wskazuje ona jednak wprost, że wojewódzkie ośrodki medycyny pracy mogą kontrolować prawidłowość zawarcia i realizacji tych umów. Kontrola wykazała m.in., że 35 proc. pracodawców nie zawarło takich umów.

Dziurawe prawo

Przepisy nie określają też jednolitych dla całego kraju, szczegółowych zasad wykonywania kontroli podstawowych jednostek służby medycyny pracy. "W konsekwencji wojewódzkie ośrodki medycyny pracy przyjmują własne, różniące się procedury przeprowadzania kontroli, co skutkuje nierównym, w skali kraju, traktowaniem podmiotów i osób kontrolowanych" - zaznaczono.

"Wyniki kontroli pracodawców i wojewódzkich ośrodków medycyny pracy potwierdzają konieczność rozważenia wprowadzenia dodatkowych rozwiązań prawnych zwiększających możliwość prowadzenia skutecznych kontroli prawidłowości realizowania przez pracodawców obowiązków związanych z zapewnieniem pracownikom profilaktycznych badań lekarskich oraz rzetelności przeprowadzania tych badań przez lekarzy medycyny pracy" - konkludują NIK i PIP.

Zdaniem tych instytucji, ustawa o służbie medycyny pracy powinna zostać znowelizowana m.in. o przepis wskazujący wprost, że kontrola wojewódzkich ośrodków medycyny pracy obejmuje także sprawdzenie prawidłowości umów, na których podstawie lekarze wykonują badania profilaktyczne. Ujednolicone powinny też zostać zasady wykonywania kontroli przez wojewódzkie ośrodki medycyny pracy.

Kontrolerzy uważają ponadto, że na lekarzy medycyny pracy powinien zostać nałożony obowiązek wizytacji przynajmniej tych stanowisk pracy, które charakteryzują się wysokim ryzykiem zagrożeń dla zdrowia i życia.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
cvq
2017-06-20 23:26
Orzecznik w ZUS ,może pan pracować .Lekarz medycyny pracy ja tego w życiu panu nie podpiszę.
Jakiś sklep z dobrym tanim sznurem?
robotnik
2017-06-19 04:59
Medycyna pracy to fikcja - to się zgadza. Jestem pracownikiem i co rok uczestniczę w tym nikomu nie potrzebnym ceremoniale
adam
2017-06-18 10:24
Medycyna pracy to fikcja .Zlikwidować ją.
Pokaż wszystkie komentarze (21)