Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Money.plFirmaFirma JutraFitness dla krów to świetny interes!

Fitness dla krów to świetny interes!

Fot. Mauricio Lima/Flickr
Wszyscy wiedzą, że na hodowli krów można zarobić. To stara prawda. Nowa prawda głosi, że właśnie rodzi się lukratywny rynek Internetu rzeczy, bazujący na dobrze już sprawdzonym w biznesie potencjale chmury obliczeniowej. Czy jedno można połączyć z drugim? Jak najbardziej! Nie tylko można, ale i warto. Muuu-sowo!

Gdyby powiedzieć Kargulowi lub Pawlakowi, że mogą zautomatyzować swą hodowlę krów, zapewne puknęliby się w czoło, a może nawet pogrozili za taką herezję widłami. I na dobrą sprawę mieliby w swym tradycyjnym, chłopskim podejściu do tematu rację. Kiedyś, gdy gospodarz trzymał w oborze tylko parę krów, automatyzacja nie była potrzebna. Dziś, gdy w jednym gospodarstwie hodowla może liczyć nawet kilkaset sztuk, technologiczne wsparcie okazuje się niezbędne. I nie mamy na myśli tylko automatycznych podajników karmy i dojarek.

Dziś to już coraz częściej za mało.

Krowa też człowiek

Steffen Hake, nowoczesny hodowca bydła z Niemiec, nie zaczyna dnia od włożenia kufajki, by zrobić gospodarski spacer po obejściu. Hake najpierw siada do komputera, by sprawdzić, czy czujniki monitorujące stan zdrowia wszystkich jego 240 krów nie alarmują, że któreś zwierzę jest chore. Dane dostarcza mu aplikacja HealthyCow24® Solution, którą można zainstalować nie tylko na komputerach i tabletach z systemem Windows, ale także na smartfonie. Za analizę danych i opracowywanie raportów odpowiada chmura obliczeniowa Microsoft Azure.

W ten sposób można kontrolować nie tylko zdrowie, ale i ogólną aktywność każdej krowy z osobna. Co w końcu nie powinno nas dziwić, przecież sami chętnie liczymy kroki, puls i pokonane kilometry za pomocą najróżniejszych opasek, smartwatchy i smartfonów. A co, krowa to pies? Że niby gorsza? Dyć przecie w życiu nie! - zwłaszcza dla farmera, który z krowy żyje.

Krowie czujniki, w ramach Internetu rzeczy łączące się bezprzewodowo z chmurą, monitorują zatem całodobowo nie tylko krowi fitness, ale także dokładne miejsce pobytu – dzięki czujnikom GPS, co pozwala precyzyjnie zarządzać stadem – a nawet mleczność oraz cykl rozrodczy. To wszystko ma kolosalne znaczenie, bo skąd niby hodowca miałby zdobyć wiedzę, kiedy trzeba sięgnąć do lodówki po zamrożoną byczą spermę. Chłopskim, Kargulowym okiem, choćby i najbardziej czujnym, dużej hodowli nadzorować nie sposób. Trzeba zdać się na nowoczesną technologię.

Internet rzeczy jest jednym z dynamicznie rozwijających się i przyszłościowych trendów. Otacza nas coraz więcej urządzeń podłączonych do sieci, praktycznie każdy z nas korzysta ze smartfona, tabletu czy urządzenia 2w1, popularność zdobywają inteligentne zegarki i opaski, które są przykładami technologii ubieralnych. Miniaturyzacja, zaawansowana elektronika i bezprzewodowa łączność z siecią stają się także nieodzownym elementem na przykład inteligentnych domów (w tym sprzętu AGD), miast, samochodów, a także... farm – mówi Krzysztof Jonak, szef Intela w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

- Według szacunków IDC w 2015 roku wartość całego segmentu Internetu rzeczy wyniosła około 698,6 mld dolarów. Rynek IoT będzie rosnąć bardzo szybko - w 2019 roku ma być warty aż 1,3 bln dolarów. Warto zauważyć, że obecnie aż 40 procent światowych wydatków na urządzenia IoT przypada na Azję. Analitycy podkreślają, że rynek IoT rozwija się dynamicznie również w Polsce – dodaje.

Cudowne krów rozmnożenie

Krowią supertechnologię zapewnia między innymi Fujitsu – uznana firma, która nie ma zwyczaju rozmieniać się na dobre. Rozwiązanie opracowane przez Fujitsu wykorzystuje fakt, że krowy w rui są bardzo pobudzone, w związku z czym wykonują średnio aż sześciokrotnie więcej kroków niż zwykle. Efekt? 65-procentowa skuteczność inseminacji, w porównaniu do zaledwie 30-procentowej w przypadku tradycyjnych – nie tylko mniej wydajnych, ale i czasochłonnych - metod rozpoznawania faz cyklu rozrodczego.

Przykład Fujitsu dowodzi, że krowi biznes w kategorii Internetu rzeczy już jest wystarczająco duży, by zainteresować nawet największych graczy na rynku. To jednak dopiero początek. Dziś rynek cyfrowego monitoringu krów i analizy danych jest wyceniany na 1,27 miliarda dolarów. W roku 2021 wart będzie jednak ośmiokrotnie więcej: aż 10,75 mld dol.

Przyszłość gospodarstw: Internet rzeczy, chmura i drony

Internet rzeczy i chmura to kolejny, nieunikniony etap automatyzacji gospodarstw rolnych. Analiza wielkich ilości nieustająco zmieniających się danych (ang. Big Data) pomoże farmerom nie tylko w hodowli, ale także w nadzorowaniu upraw. W tym celu wykorzystywane będą coraz częściej drony, docelowo wykonujące swe zadania w sposób całkowicie zautomatyzowany (do w pełni autonomicznego lotu, z omijaniem przeszkód, zdolne są już dziś drony wyposażone w kamery 3D Intel RealSense). Dane, które zbiorą za pomocą kamer i czujników, pozwolą, przykładowo, natychmiast zidentyfikować obszary zagrożone szkodnikiem lub chorobą, co pozwoli szybko podjąć optymalne działania.

Materiał przygotowany we współpracy z firmą Intel

Szukasz porady? Skontaktuj się z ekspertem z Asseco:
+48 22 574 88 23; e-mail: piotr.fabjaniak@assecods.pl

Money.pl
Czytaj także