Notowania

pc
18.11.2016 10:14

Sztuczna inteligencja za kierownicą w wirtualnym świecie "GTA V"

Autonomiczne samochody kiedyś zdominują drogi. Zanim to jednak nastąpi, kierujące nimi komputery muszą się jeszcze wiele nauczyć i zdobyć niezbędne doświadczenie. Jak?

Podziel się
Dodaj komentarz

Na przykład przemierzając wirtualnym autem ulice i autostrady w przebojowej grze wideo „Grand Theft Auto V”

Najnowsza odsłona szalenie popularnej serii gier ma kilku wyrazistych, sugestywnie naszkicowanych protagonistów, ale największym bohaterem „Grand Theft Auto V” (już około 70 mln sprzedanych egzemplarzy) nie jest bynajmniej żaden z gangsterów, w których gracz ma okazję się tu wcielić. Głównym bohaterem „GTA V” jest przedstawiony świat – stylizowane na Los Angeles miasto i do złudzenia przypominające kalifornijskie peryferia, łącznie ze słynnym nadoceanicznym kurortem Santa Monica. Ulicami i wspartymi na betonowych filarach estakadami jeżdżą niezliczeni kierowcy, roztropnie zatrzymując się na czerwonym świetle i uważając na przechodniów. Drogi wiją się zboczami gór, przecinają lasy i kaniony. Świat gry robi wrażenie rozmachem i pietyzmem, z jakim projektanci zadbali o szczegóły, w tym symulację praw fizyki. Wydaje się zaskakująco wiarygodny.

Trudno zatem się dziwić, że ta wirtualna wariacja na temat Kalifornii zrobiła wrażenie także na naukowcach, którzy dostrzegli w zerojedynkowym świecie „Grand Theft Auto” wymarzony plac zabaw i obiekt treningowy dla modułów sztucznej inteligencji (SI). Zespół badawczy złożony z naukowców Intela (Intel Labs) oraz uniwersytetu w Darmstadt (Technische Universität Darmstadt) wykorzystuje środowisko „GTA V” do doskonalenia algorytmów, które kiedyś będą odpowiadały za sterowanie realnymi autonomicznymi pojazdami na już jak najbardziej prawdziwych drogach.

Szkoła jazdy wirtualnego kierowcy

Moduły SI, aby móc prawidłowo reagować na drodze na najrozmaitsze sytuacje, muszą najpierw zdobyć doświadczenie. Nie jest bowiem możliwe napisanie programu, który przewidywałby absolutnie wszystkie warianty zdarzeń – jest ich zbyt wiele. Komputer musi zatem sam szlifować swą inteligencję oraz zdolność przewidywania konsekwencji podjętych decyzji. Aby stać się dobrym kierowcą, musi - tak samo, jak my, ludzie – po prostu zasiąść za kółkiem i jeździć, jeździć, jeździć. Oraz wyciągać wnioski z zebranych doświadczeń.

Taki proces doskonalenia umiejętności sztucznej inteligencji nazywamy uczeniem maszynowym _ (ang. machine learning) _. Człowiek nie jest w stanie w pełni kontrolować przebiegu tego procesu, przewidzieć do końca ostatecznych jego skutków. Dokładnie na tej samej zasadzie zbierał doświadczenie program komputerowy, który nie tak dawno pokonał sensacyjnie mistrza gry w go Lee Sedola – grając sam ze sobą niezliczoną liczbę partii, bez nadzoru człowieka. Jak bardzo uczeń przerósł mistrza, dowodziły reakcje zdumionych komentatorów historycznego już pojedynku i samego Lee Sedola na niespotykane, błyskotliwe zagrania SI, początkowo uważane za błędy programu. Ale to właśnie dzięki tym genialnym, choć trudnym do zrozumienia przez ludzki umysł zagraniom, sztuczna inteligencja pokonała człowieka.

Optymalna symulacja świata

Odpowiedź na pytanie, dlaczego sztuczny kierowca nie doskonali swoich umiejętności na prawdziwych drogach, jest oczywista. Zdziwienie może jednak budzić fakt, że naukowcy zdecydowali się wykorzystać środowisko gry wideo, zamiast – jak można by się spodziewać - specjalnie w tym celu zaprojektowaną symulację. Członkowie zespołu badawczego argumentują jednak, że stworzony przez studio Rockstar syntetyczny obraz Kalifornii jest w pełni wystarczający. Musieli jedynie stworzyć nakładkę programową na „GTA V”, której zadaniem jest inteligentna identyfikacja obiektów w grze: drzew, pojazdów, budynków, chodników, przechodniów etc.. Dzięki takiemu rozwiązaniu można było znacząco obniżyć koszty przedsięwzięcia.

Autonomiczne auta są coraz bliżej

Pierwsze pojazdy sterowane przez komputer już zaliczają jazdy kontrolne na prawdziwych drogach. I choć na wiele ważnych pytań wciąż szukamy odpowiedzi (np. kto będzie odpowiadał prawnie za wypadki drogowe zawinione przez sztucznego kierowcę?), już dziś jest jasne, że dzień, w którym autonomiczne pojazdy staną się standardem, jest bliski.

Konsorcjum złożone z BMW Group, Intela oraz Mobileye planuje rozpocząć seryjną produkcję w pełni autonomicznych, bezpiecznych pojazdów za zaledwie pięć lat – w roku 2021. Czy to realne? Jak najbardziej, technologia już jest w znacznej mierze gotowa. Intel stworzył z myślą o przetwarzaniu gigantycznych ilości danych wyspecjalizowane procesory, ale jeszcze ważniejsze jest doświadczenie tej firmy na polu internetu rzeczy _ (ang. internet of things), _ czyli licznych, komunikujących się wzajemnie ze sobą oraz z internetem urządzeń. A przecież autonomiczny samochód to sztandarowy przykład realizacji tej koncepcji.

Sztuczny kierowca potrafi więcej

Autonomiczne auto to przecież coś więcej niż samochód z komputerem zamiast żywego kierowcy. To między innymi zestaw czujników i kamer, nieustająco sprawdzających dystans pojazdu od innych obiektów. Dostarczane przez nie strumieniowo dane, po przeanalizowaniu przez SI, pozwolą na przykład w mgnieniu oka wyhamować lub przyspieszyć samochód, by uniknął zderzenia. To także inteligentne unikanie korków na drogach dzięki analizie dostarczonych przez Internet informacji o natężeniu lokalnego ruchu. Moduł sztucznej inteligencji będzie też w stanie precyzyjniej niż człowiek wyliczyć, jak jechać, by zużycie paliwa było jak najmniejsze. Korzyści z zastąpienia za kierownicą żywego kierowcy przez komputer są liczne, trudno zatem tej idei nie wróżyć sukcesu.

- Autonomiczne samochody, wraz ze wszystkimi wykorzystywanymi w nich, przekazującymi informacje urządzeniami, wymagają potężnych i niezawodnych elektronicznych mózgów. Dzięki nim będą wystarczająco inteligentne, aby jeździć po drogach i unikać wypadków” - wyjaśnia szef Intela Brian Krzanich. - Partnerstwo między BMW Group, Intelem a Mobileye pomoże nam zrealizować naszą wizję i zmienić oblicze przemysłu samochodowego. Jako Intel odpowiadamy w tym przedsięwzięciu za przetwarzanie danych – zarówno w chmurze, jak i w komputerze pokładowym – łączność między urządzeniami, bezpieczeństwo, uczenie maszynowe. Nasza współpraca pozwala na prawdziwie kompleksowe rozwiązanie.

Materiał przygotowany we współpracy z firmą Intel

Szukasz porady? Skontaktuj się z ekspertem z Asseco: +48 22 574 88 23; e-mail: piotr.fabjaniak@assecods.pl

Tagi: pc, intel
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz