Notowania

cba
06.06.2006 11:27

CBA do Trybunału

Przedsiębiorcy boją się ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym i proszą o pomoc prezydenta. Ich zdaniem niedopuszczalne jest, aby od decyzji jednego urzędnika - przyszłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego - zależało to, czy do firmy wejdzie kontrola.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Przedsiębiorcy boją się ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym i proszą o pomoc prezydenta. Ich zdaniem niedopuszczalne jest, aby od decyzji jednego urzędnika - przyszłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego - zależało to, czy do firmy wejdzie kontrola - pisze Gazeta Wyborcza. *
Ustawę o CBA kilka dni temu przegłosował Sejm, jutro zajmie się nią Senat. Zakłada ona utworzenie kosztem ok. 50 mln zł biura zatrudniającego ok. 500 osób.

Największe zrzeszone w Radzie Przedsiębiorczości polskie organizacje pracodawców (m.in. Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", Konfederacja Pracodawców Polskich, Polska Rada Biznesu) uważają, że ta ustawa jest niezgodna z konstytucją. Ich zdaniem niedopuszczalne jest, aby od decyzji jednego urzędnika - przyszłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego - zależało to, czy do firmy wejdzie kontrola - czytamy w gazecie.

Wystąpiły więc do prezydenta Lecha Kaczyńskiego z apelem o zawetowanie lub skierowanie ustawy o CBA do Trybunału Konstytucyjnego.

_ Ustawa o CBA zakłada utworzenie za ok. 50 mln zł biura zatrudniającego ok. 500 osób. _Zdaniem przedsiębiorców instytucji o takich uprawnieniach nie ma nigdzie w świecie.

Przedsiębiorcy wypunktowali 23 zarzuty. Nie podoba im się, że pracownicy CBA będą mogli:

• kontrolować firmę bez nakazu sądu, jedynie na podstawie legitymacji służbowej. Co prawda maksymalnie po trzech dniach funkcjonariusz CBA będzie musiał dostarczyć sprawdzanej firmie zgodę, ale w tym czasie zdąży przejrzeć już wszystkie dokumenty;

• bez żadnego podejrzenia przeprowadzić w firmie kontrolę. Może być prowadzona prewencyjnie;

• podsłuchiwać i nagrywać rozmowy, a także używać kolczatek, kajdanek i środków chemicznych. Według pracodawców to zbyt duże uprawnienia;

• gromadzić tzw. informacje wrażliwe o preferencjach seksualnych, przekonaniach religijnych itp. W ustawie jest zapis, że po procesie sądowym wszystkie te informacje trzeba zniszczyć, ale nie każda sprawa kończy się procesem. Co z taką wiedzą wtedy będzie się dziać? Nie wiadomo;

• kontrolować firmę przez 3 miesiące - z możliwością przedłużenia o kolejne 6 miesięcy w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Ustawa nie określa jednak, jakie to przypadki.

Ustawa nie precyzuje szczegółowych kwalifikacji pracowników CBA, jest wiec niebezpieczeństwo, że trafią tam ludzie bez odpowiedniego przygotowania. Przedsiębiorcy nie wiedzą, jak rozumieć zapis o bezpłatnej pomocy, której będą musieli udzielać funkcjonariuszom CBA. Obawiają się, że pracownicy biura będą mogli zażądać właściwie wszystkiego, choćby wypożyczenia firmowego samochodu - pisze "Gazeta Wyborcza"

Senatorowie PO już zapowiedzieli, że zgłoszą wszystkie poprawki wskazane przez przedsiębiorców. Gdy nie zostaną przyjęte, a prezydent ustawę podpisze, pracodawcy sami chcą ja zaskarżyć do Trybunału.

Tagi: cba, trybunał, przedsiębiorca, firma, korupcja, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz