Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
inkubator
15.04.2008 17:50

Młode firmy nie chcą korzystać z inkubatorów

Parki technologiczne miały pomóc w założeniu i prowadzeniu nowych firm. Pomoc ogranicza się do udostępnienia biurka i telefonu.

Podziel się
Dodaj komentarz

W 2007 roku w inkubatorach technologicznych do których trafiło ponad 120 mln zł publicznych pieniędzy działało zaledwie 100 nowych firm. Na jedną firmę przypadł milion złotych. Tyle, wynosi roczny koszt zatrudnienia ponad 20 osób ze średnim wynagrodzeniem.

Inkubatory miały pomagać w założeniu i prowadzeniu własnej firmy absolwentom uczelni. Współpraca z naukowcami, możliwość szkoleń i pozyskiwania dotacji, to wszystko miało kusić przyszłych przedsiębiorców. W latach 2004-2006 wybudowano lub zmodernizowano 52 laboratoria badawcze lub specjalistyczne, utworzono 19 inkubatorów naukowo-technologicznych, wsparcie otrzymało 27 parków przemysłowych i 15 parków naukowo - technologicznych. Młode firmy nie chcą jednak z nich korzystać.

Dla rozwoju przedsiębiorczości istotne są korzystne warunki prowadzenia działalności. A tych jak ujawnił ranking Banku Światowego, w Polsce nie ma. Badając ten problem, Polskę umieścił na 74 miejsce (spośród analizowanych 178 państw). Wyprzedziły nas między innymi Litwa, Estonia, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, Słowenia i Czechy. W porównaniu z 2003 roku Polska spadła aż o 11 miejsc.

Wysoka pozycja przypadła Polsce (w pierwszej pięćdziesiątce krajów) tylko w dziedzinach ochrony inwestorów (33), łatwości zatrudniania pracowników (49). Dalekie miejsca, powyżej 100, zajęliśmy jeśli chodziło o dochodzenie praw z umów (112), zakładanie biznesu (114) i licencjonowanie działalności gospodarczej (146). W rankingu łatwości zakładania biznesu Polska, w stosunku do 2003 roku, pogorszyła swoją pozycję o 15 miejsc. O tej sytuacji zdecydował mniejszy - w porównaniu z innymi krajami - postęp we wdrażaniu reform na rzecz wspierania przedsiębiorczości.

Przedsiębiorcy wolą sami działać

Przedsiębiorczość miała być wspierana między innymi w parkach technologicznych i inkubatorach, w których miała się rodzić myśl innowacyjna. W połowie 2007 roku, jak wynika z raportu Stowarzyszenia Organizatorów Ośrodków Innowacji i Przedsiębiorczości w Polsce, w inkubatorach technologicznych działało 336 firm, ale tylko 39 procent z nich to te nowoutworzone (49 proc. pozostałe firmy, 9,5 proc. lokatorzy strategiczni, 2 proc. inne instytucje). Do tej pory opuściło je około 700 przedsiębiorstw. Z reguły potrzebowały większej powierzchni dla swojej działalności.

Wielu przedsiębiorców nie trafia jednak do inkubatorów. Średnio co miesiąc zgłasza się tam 15 osób zainteresowanych rozpoczęciem działalności lub kontynuacją swojego biznesu. Jako główny powód szukania innych dróg rozwoju raport podaje ograniczenia prawne i brak procedur transferu technologii, brak środków na wyposażenie i adaptację, brak współpracy ze środowiskiem naukowym, niechęć środowiska naukowego do komercjalizacji osiągnięć naukowych, brak projektów do komercjalizacji, akademicką szarą strefę, brak chętnych do założenia własnej firmy.

| Krakowski Park Technologiczny w 2005 roku otrzymał ponad 13 mln zł na budowę i wyposażenie inkubatora. - Miał być otwarty już w ubiegłym roku, może uda się w maju tego roku - mówi Monika Michalska, kierownik inkubatora. Zabrakło pieniędzy na dokończenie budynku, jego wyposażenie. O szkoleniach, doradztwie można na razie zapomnieć. Krośnieński Inkubator Technologiczny w 2005 roku otrzymał na inwestycje z Ministerstwa Gospodarki i Pracy ok. 96 tys. zł. W inkubatorze pracują obecnie 4 firmy. - W ciągu dwóch lata mieliśmy może ze 3 szkolenia, nie ma na razie pieniędzy na ich organizację, bo pieniądze "idą w budynek" - mówi Piotr Jagiełło, kierownik inkubatora. We Wrocławskim Parku Technologicznym działa obecnie 17 firm. Tu podobnie jak w innych pieniędzy brakuje na szkolenia i doradztwo, co potwierdza Anna Madera, kierownik inkubatora. |
| --- |

Jak wynika z raportu SOOIP, prowadzenie inkubatora kosztuje rocznie około 2 mln zł. 51,7 proc. jest pokrywane wpływami z czynszu i innych opłat eksploatacyjnych od firmy, a w 24,8 proc. z grantów i projektów celowych. Jeśli nie dostaną pieniędzy z grantów i konkursów nie są w stanie wspomóc żadnego przedsiębiorcy. Mogą mu dać biurko i telefon. I tak się z reguły dzieje. Stąd każda firma, który rozwinie swoją działalność, ucieka z inkubatora. Potwierdza to Piotr Bartoszek, kierownik projektu europejskiego z Poznańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Tam działa 70 firm. W 2005 roku inkubator otrzymał 73 tys. zł na projekty doradcze. Jak mówi Bartoszek, kilka firm odeszło z ich inkubatora, bo ten nie był w stanie sprostać ich wymaganiom. Kierujący inkubatorem nie wiedzą co się z nim dalej dzieje na rynku.

Gdzie idą pieniądze?

Skoro nie na innowacyjność, to na co zostały wydane pieniądze? Na rozbudowę i budowę nowych obiektów. Mikroprzedsiębiorstwa nie mają odpowiedniego potencjału, aby rozwijać przedsięwzięcia innowacyjne. A takie najczęściej są dofinansowywane. Problem dotyczy także tych, którzy zabiegają o środki na badania i rozwój. Słabość polskich placówek wręcz nakazuje szukanie nowych form wydawania unijnych pieniędzy - czytamy w raporcie.

Tagi: inkubator, wiadomości, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz